Protesty przeciwko przyjęcia imigrantów z Syrii

Protest ONR przed KPRM. Fot. ONR

Protest ONR przed KPRM. Fot. ONR

Pomimo sprzeciwu m.in. Polski i Wielkiej Brytanii, Bruksela ogłosiła, że każdy kraj ma obowiązkowo przyjąć część imigrantów z Syrii. Polska przyjmie wiec 1200 osób z tego rejonu, a więc niewiele ponad 5 proc. wszystkich ludzi, którzy znajdują się obecnie w obozach dla uchodźców.

„Nie chcemy tutaj imigrantów, którzy są w większości wyznania muzułmańskiego. Którzy pokazali już na co ich stać kilka tygodni temu na Morzu Śródziemnym, gdy wyrzucili z kutra rybackiego kilkunastu chrześcijan tylko dlatego, że modlili się do Boga, a nie był to Allach. Nie chcemy też ponosić konsekwencji za to, że […] Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, dozbrajały rebeliantów w Libii i przyczyniły się do tego, że zdetronizowano, usunięto dyktaturę Kadafiego. Co jest tego wynikiem? Jakie są tego konsekwencje? Konsekwencje są takie, że na horyzoncie widzimy Państwo Islamskie i przez to około milion ludzi jest gotowych do tego, aby wyemigrować do Europy.” – mówił przedstawiciel ONR w Warszawie.

Dlatego 21 maja przed KRPM, a także w innych miastach w Polsce odbył się protest pod hasłem: „Chcemy repatrianta, a nie imigranta”. Według manifestantów Polska powinna przyjąć z Syrii tylko osoby narodowości polskiej oraz ich bliską rodzinę, nie zaś wszystkich. Organizatorem była Młodzież Wszechpolska i RN, a gościem protestów ONR. Nie są jednak w swojej logice odosobnieni. Wg. badanie CBOS prawie połowa Polaków (44 proc.) ma do muzułmanów chłodny stosunek, 23 proc. ciepły, a reszcie ankietowanych są oni obojętni.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.