Przebił barierki, skosił drzewo i dachował. Skończył na BMW
Do niecodziennego i jednocześnie groźnego zdarzenia doszło na ul. Radzymińskiej. Kierowca mercedesa stracił panowanie nad pojazdem, przebił barierki, skosił drzewo, zaczął dachować i skończył kołami na dachu BMW.
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
Do zdarzenia doszło około 13.30 na ulicy Radzymińskiej.
Kierowca mercedesa jadąc w kierunku Marek stracił panowanie nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas ruchu, przebił bariery, skosił drzewo, a następnie zaczął dachować. Skończył kołami na dachu zaparkowanego BMW, uprzednio uderzając jeszcze w audi.
Na miejscu są dwa zespoły pogotowia ratunkowego, trzy zastępy straży pożarnej i dwa radiowozy policji.
Poszkodowani badani są w karetce pogotowia ratunkowego.
[AKTUALIZACJA] Kierowca mercedesa twierdzi, że do wypadku doszło z winy kierowcy autobusu, który z pobliskiego przystanku zjechał od razu na trzeci pas. Policja będzie badać tę wersję zdarzeń.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.


