Przekonywał, że ukradł… własny rower

Zatrzymany przez mokotowskich dzielnicowych 64-latek podejrzany o kradzież roweru z jednego z bloków na warszawskim Mokotowie przekonywał mundurowych, że był pewien, że zabiera swoją własność, ponieważ niedawno skradziono mu bardzo podobny rower.

Fot. Pixabay

Kilka dni temu 45-latek zgłosił mokotowskim policjantom kradzież swojego roweru wartego około 1200 zł. Pokrzywdzony trzymał go na klatce schodowej. Rower był przypięty łańcuchem z kłódką do metalowej barierki zabezpieczającej okno.

Kiedy pokrzywdzony wychodził do pracy, jednoślad jeszcze był. Po powrocie stwierdził jego brak. Sprawa trafiła do wydziału zajmującego się ściganiem przestępstw przeciwko mieniu, ale swoim zainteresowaniem objęli ją również dzielnicowi.

W ciągu kilku dni mundurowi operacyjnie ustalili, że za kradzieżą może stać 64-letni mieszkaniec jednego z osiedli na warszawskim Mokotowie. Postanowili więc złożyć mu wizytę. Mężczyzna przyznał się do kradzieży i wskazał miejsce, w którym trzymał rower.

W trakcie rozmowy z dzielnicowym tłumaczył się, że zabrał jednoślad, ponieważ wyglądem przypominał mu jego własny, który został mu skradziony na początku lipca br. na warszawskim Wilanowie. Nie potrafi jednak udowodnić, że zgłaszał kradzież.

Podejrzany trafił do policyjnej celi, a następnego dnia usłyszał zarzuty, za które może zostać skazany na 5 lat więzienia.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.