Przełomowa decyzja po 159 atakach. W Warszawie będzie można eliminować dziki bez z góry ustalonego limitu
Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę pozwalającą ograniczać populację dzików stwarzających nadzwyczajne zagrożenie w Warszawie. Nie określono maksymalnej liczby zwierząt, które mogą zostać objęte działaniami. Uchwała dopuszcza odstrzał redukcyjny oraz odłów zakończony uśmierceniem. Nie oznacza to jednak rozpoczęcia masowej akcji przeciwko wszystkim dzikom. Każda interwencja ma dotyczyć konkretnego zagrożenia, zostać uzasadniona i udokumentowana.

Skala problemu gwałtownie rośnie. Od początku stycznia do końca lipca 2026 roku Lasy Miejskie – Warszawa otrzymały 14 434 zgłoszenia dotyczące obecności dzików.
To więcej niż przez cały 2025 rok, gdy odnotowano 8804 zgłoszenia, i ponad trzy razy więcej niż w 2023 roku.
W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku mieszkańcy zgłaszali obecność dzików średnio około 68 razy dziennie. Jedno zwierzę mogło oczywiście pojawiać się w wielu zgłoszeniach, jednak dane pokazują skalę kontaktów pomiędzy ludźmi a coraz śmielej poruszającymi się po mieście zwierzętami.
159 ataków na ludzi w ciągu siedmiu miesięcy
Najpoważniejszym problemem nie jest już samo pojawianie się dzików na ulicach i osiedlach.
Do 31 lipca 2026 roku zarejestrowano:
- 159 ataków na ludzi,
- 42 ataki na psy.
Dla porównania w całym 2024 roku odnotowano 59 ataków na ludzi, a w 2025 roku – 121. Oznacza to, że wynik z pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku już o ponad 31 proc. przekroczył liczbę przypadków z całego poprzedniego roku.
Statystycznie do zgłoszonego ataku na człowieka dochodziło w tym okresie średnio częściej niż raz na półtorej doby.
Szczególnie niebezpieczne są spotkania z lochami prowadzącymi młode oraz sytuacje, w których dzik zostaje osaczony, spłoszony przez psa albo próbuje przedostać się przez ruchliwą ulicę.
Najwięcej dzików zgłaszają Białołęka i Wawer
Największą liczbę zgłoszeń odnotowano w dzielnicach posiadających rozległe tereny zielone i leśne:
- Białołęka – 3658 zgłoszeń,
- Wawer – 3047,
- Bielany – 1646,
- Mokotów – 1147.
Dziki pojawiają się jednak również daleko od obrzeży miasta. Do końca lipca mieszkańcy dokonali 503 zgłoszeń na Żoliborzu, 478 na Woli, 198 w Śródmieściu oraz 184 na Ochocie.
Nie jest to już zatem wyłącznie problem osiedli graniczących bezpośrednio z lasami. Zwierzęta przemieszczają się wzdłuż terenów zielonych, torowisk, rzek i nieużytków, docierając do gęsto zabudowanych części Warszawy.
Pilotażowe badanie teledetekcyjne wykonane w 2025 roku pozwoliło oszacować liczbę dzików na objętej analizą części miasta na około 3,5 tys. osobników.
Sejmik pozwolił na redukcję bez określenia maksymalnej liczby
Na wniosek władz Warszawy Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę dotyczącą ograniczenia populacji dzików w granicach administracyjnych stolicy.
Za jej przyjęciem zagłosowało 37 radnych, dwóch było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu.
Najważniejszy zapis nie określa z góry maksymalnej liczby zwierząt przeznaczonych do redukcji. Nie oznacza to jednak nieograniczonego odstrzału wszystkich dzików występujących w Warszawie.
Działaniami mają być obejmowane wyłącznie zwierzęta, które stwarzają nadzwyczajne zagrożenie dla życia, zdrowia lub gospodarki człowieka.
Informację o decyzji radnych oraz wynik głosowania podał również Onet.
Te dziki mogą zostać objęte interwencją
Uchwała określa trzy grupy sytuacji uzasadniających działanie. Interwencja może dotyczyć dzików, które:
- trwale utraciły naturalny lęk przed człowiekiem,
- bytują albo regularnie wchodzą na tereny zwartej zabudowy mieszkaniowej, obiekty użyteczności publicznej lub tereny rekreacyjne,
- przebywają w pasach drogowych dróg publicznych.
Pierwsze kryterium oznacza tak zwaną synantropizację. Zwierzę przyzwyczajone do obecności ludzi przestaje przed nimi uciekać, podchodzi do budynków, śmietników i osób z jedzeniem. Może również reagować agresywnie podczas próby przepłoszenia.
Brak liczbowego limitu ma pozwolić służbom reagować zależnie od faktycznej sytuacji. Nie da się bowiem wcześniej przewidzieć, ile zwierząt stworzy zagrożenie, w których dzielnicach się pojawią ani ile interwencji będzie potrzebnych.
Dopuszczono dwie metody
Uchwała przewiduje:
- odstrzał redukcyjny,
- odłów zakończony uśmierceniem zwierzęcia.
Metoda ma być dobierana do miejsca oraz charakteru zdarzenia. Priorytetem ma pozostać bezpieczeństwo mieszkańców. W gęsto zabudowanym otoczeniu możliwe jest zastosowanie urządzeń odłownych albo środka farmakologicznego.
Miasto wcześniej wyjaśniało, że w przestrzeni miejskiej nie prowadzi się klasycznego odstrzału z użyciem broni palnej pomiędzy budynkami. Stosowana metoda może polegać na odłowie i podaniu preparatu za pomocą aplikatora pneumatycznego. Szczegółowe wyjaśnienia Warszawy znajdują się w miejskim materiale „Dziki w mieście – pytania i odpowiedzi”.
Dlaczego dzików nie można wywieźć poza Warszawę?
Do 2017 roku jednym ze sposobów postępowania było odławianie dzików i przewożenie ich poza obszary zurbanizowane.
Po stwierdzeniu w Warszawie przypadków afrykańskiego pomoru świń możliwość relokacji została zablokowana przez przepisy sanitarne. Chodzi o ograniczenie ryzyka przenoszenia ASF.
Warszawa zwróciła się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zgodę na odstępstwo od zakazu. Odpowiedź była negatywna.
ASF nie jest niebezpieczny dla ludzi, ale jest śmiertelną chorobą świń i dzików. Właśnie przepisy zapobiegające jego rozprzestrzenianiu ograniczają dostępne dla miasta sposoby postępowania ze zwierzętami.
Każde działanie ma zostać opisane w protokole
Nowa uchwała nie daje zgody na dowolne eliminowanie dzików. Dla każdej interwencji ma zostać sporządzony protokół zawierający jej uzasadnienie.
Przewidziano także kwartalne sprawozdania z realizowanych działań. Pozwoli to sprawdzać:
- gdzie przeprowadzono interwencję,
- jaka sytuacja ją uzasadniała,
- ile zwierząt objęto działaniem,
- jaką metodę zastosowano.
Uchwała zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego. Ma być stosowana przez dwa lata.
Nie oznacza to zatem, że odstrzał rozpoczyna się automatycznie w dniu głosowania sejmiku.
Od 2022 roku zredukowano już 1750 dzików
Warszawa prowadzi działania ograniczające populację od kilku lat. Od początku 2022 roku do końca lipca 2026 roku zredukowano łącznie 1750 zwierząt:
- 1200 zostało odłowionych,
- 550 objęto odstrzałem.
W 2024 roku liczba ta wyniosła 466 dzików, w 2025 roku – 465, a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku – 287.
Pomimo tych działań liczba zgłoszeń i niebezpiecznych spotkań nadal rośnie. Jedną z przyczyn jest łatwy dostęp do jedzenia: niezabezpieczonych odpadów, kompostowników oraz karmy celowo pozostawianej zwierzętom.
Dokarmiany dzik szybko przyzwyczaja się do człowieka i regularnie wraca w miejsce, w którym znalazł pożywienie.
Co zrobić, gdy dzik pojawi się na osiedlu?
Najważniejsze jest zachowanie dystansu. Nie należy podchodzić do zwierzęcia, próbować robić zdjęć z bliska, karmić go ani samodzielnie przeganiać.
Podczas spotkania należy:
- zatrzymać się i zachować spokój,
- nie krzyczeć i nie wykonywać gwałtownych gestów,
- powoli oddalić się w przeciwnym kierunku,
- nie zagradzać zwierzęciu drogi ucieczki,
- trzymać psa krótko na smyczy,
- zachować szczególną ostrożność przy lochach z młodymi.
Pies puszczony luzem może sprowokować dzika, zostać zaatakowany, a następnie uciec w stronę właściciela razem z goniącym go zwierzęciem.
Obecność dzika stwarzającego zagrożenie można zgłosić Straży Miejskiej pod bezpłatnym, całodobowym numerem 986. Jeżeli dochodzi do bezpośredniego zagrożenia życia lub ataku, należy dzwonić pod numer 112. Aktualny numer Straży Miejskiej potwierdza Urząd m.st. Warszawy.
Decyzja sejmiku otwiera nowy etap walki z problemem dzików w stolicy. Nie jest zgodą na likwidację całej populacji, ale pozwala reagować wobec zwierząt, które straciły lęk przed człowiekiem i pojawiają się pomiędzy domami, na placach zabaw albo ulicach. Przy ponad 14 tys. zgłoszeń i 159 atakach w ciągu siedmiu miesięcy władze uznały, że dotychczasowe narzędzia są niewystarczające.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.