Przez „głupi żart” na lotnisku kilka karetek nie pomogło gdzie indziej!

Akcja na Lotnisku Chopina dobiegła końca. Okazało się, że informacja o podłożonym ładunku wybuchowym w samolocie była nieprawdziwa. Nie chodzi tu nawet już o straty linii lotniczych czy lotniska, ale o to, że kilka karetek czekało w pobliżu samolotu, by w razie czego przybyć z pomocą. W tym czasie ratownicy mogliby ratować ludzkie życia, pomagać chorym na Covid i ofiarom wypadków.

Fot. Łukasz/Warszawa w Pigułce

Widzimy, jak tablice naszych znajomych wypełniają się wspomnieniami bliskich lub informacją o zakażeniach. Widzimy, jak kolejki ambulansów czekają do szpitali, a na pomoc czeka się dużo dłużej niż zazwyczaj. W czasach, gdy każda karetka i zespół ratowników medycznych jest na wagę złota, ktoś zgłasza Lotnisku Chopina, że samolot tureckich linii lotniczych ma na pokładzie ładunek wybuchowy.

Zaangażowane są służby lotniskowe, Straż Graniczna i pogotowie ratunkowe, które mogłoby pomagać komu innemu. Zapewne służby ustalać będą sprawcę fałszywego alarmu, któremu grożą surowe konsekwencje.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c