Przygotowują się na czarny scenariusz. Ten kraj ćwiczy życie bez telefonów i internetu, a rząd ostrzega przed sabotażem
Jedno z najbardziej zcyfryzowanych państw świata rozpoczęło bezprecedensowe manewry, które mają przygotować społeczeństwo na całkowite odcięcie od cyfrowej infrastruktury. Zamiast smartfonów, bankowości elektronicznej i nawigacji, papierowe mapy, zapasy wody i z góry ustalone punkty zbiórek. Rząd w Oslo wprost ostrzega, że paraliż sieci może być efektem wrogiego sabotażu lub działań wojennych. Zobacz, co musi znaleźć się w każdym domu, by przetrwać pełen tydzień bez łączności!

Paraliż cyfrowego giganta. Norwegia trenuje przetrwanie w cieniu zagrożenia
W poniedziałek, 26 października 2026 roku, w całej Norwegii wystartowały ogólnokrajowe ćwiczenia w ramach corocznego Tygodnia Przygotowania na Sytuacje Kryzysowe (Egenberedskapsuka). W przedsięwzięcie na masową skalę zaangażowały się władze państwowe, samorządy, służby ratunkowe, obrona cywilna oraz organizacje pozarządowe. Tym razem uwaga ekspertów i obywateli została w całości skoncentrowana na jednym z najgroźniejszych scenariuszy współczesnego świata: długotrwałej, powszechnej awarii sieci komórkowych oraz internetu.
Władze w Oslo nie kryją powagi sytuacji. W oficjalnych komunikatach rząd podkreśla, że nagła utrata łączności cyfrowej nie jest jedynie hipotetyczną awarią techniczną, ale realnym zagrożeniem wynikającym z potencjalnych aktów dywersji, hybrydowego sabotażu infrastruktury podwodnej i telekomunikacyjnej lub bezpośrednich działań wojennych w rejonie Północy.
– Norwegia należy do najbardziej zinformatyzowanych społeczeństw świata, a długotrwała awaria łączności może poważnie utrudnić codzienne życie. Wszyscy mają być przygotowani na dłuższe okresy bez sieci komórkowej i internetu – oświadczyła w specjalnym komunikacie norweska minister sprawiedliwości i gotowości kryzysowej Astri Aas-Hansen.
Tylko 30 proc. obywateli wie, co robić. Ukraińskie „Punkty Niezłomności” wzorem dla Północy
Skala wyzwania jest ogromna, co potwierdzają porażające wyniki badań przeprowadzonego przez norweski Urząd ds. Bezpieczeństwa Społecznego i Gotowości Kryzysowej (DSB). Zaledwie trzech na dziesięciu mieszkańców Norwegii zna fizyczne miejsce, do którego należy się udać po wiarygodne informacje i pomoc w sytuacji całkowitego zaniku sygnału telefonicznego i internetowego.
Aby zasypać tę niebezpieczną lukę, rząd w Oslo nakazał gminom wyznaczenie stałych, analogowych punktów informacyjno-pomocowych. Inspiracją dla norweskich rozwiązań stały się doświadczenia zza naszej wschodniej granicy – norweskie władze wprost odwołują się do ukraińskich „Punktów Niezłomności”. Wyznaczone obiekty mają w warunkach kryzysowych zapewniać mieszkańcom nie tylko dostęp do komunikatów państwowych, ale także bezpieczne ogrzewanie, możliwość naładowania akumulatorów ze stabilnych źródeł prądu oraz pierwszą pomoc medyczną i psychologiczną.
20 litrów wody na osobę i tydzień bez prądu. Nowe wytyczne dla gospodarstw
W ramach tegorocznej kampanii norweskie służby zaostrzyły zalecenia dotyczące indywidualnego przygotowania obywateli. Domy i mieszkania nie mają być już buforem na 3 dni, lecz stanowić samowystarczalną twierdzę na pełny tydzień (7 dni). Do podstawowego kanonu domowego wyposażenia ratunkowego zaliczono:
- Minimum 20 litrów wody pitnej na osobę – zapas pozwalający na przetrwanie i higienę przez 7 dni,
- Niezależne źródło ogrzewania – piece na drewno, ogrzewacze gazowe lub naftowe działające bez prądu,
- Zapasy żywności długoterminowej – konserwy, żywność liofilizowana i kuchenki turystyczne,
- Radio na korbkę lub baterie – jedyny kanał odbioru komunikatów obrony cywilnej przy braku internetu,
- Gotówkę w małych nominałach – awaria sieci oznacza natychmiastowy paraliż kart i płatności mobilnych.
Ponadto mieszkańcy są zachęcani do wcześniejszego spisania na papierze kluczowych numerów telefonów, ustalenia z rodziną i sąsiadami stałych fizycznych miejsc zbiórek oraz zasad wzajemnej opieki. Władze zaznaczają: im bardziej samowystarczalni będą zdrowi obywatele, tym więcej sił i środków służby ratunkowe będą mogły skierować do osób niepełnosprawnych, chorych i seniorów.
Lekcja ze Skandynawii dla stolicy Polski: jak na cyfrowy blackout przygotowuje się Warszawa?
Wnioski płynące z norweskich ćwiczeń rezonują również w Polsce, gdzie poziom cyfryzacji usług publicznych i bankowości należy do ścisłej czołówki europejskiej.
W Warszawie eksperci ds. bezpieczeństwa oraz miejskie biura zarządzania kryzysowego zlokalizowane w Śródmieściu z rosnącą uwagą analizują skandynawskie procedury. W gęsto zabudowanym Mokotowie czy w biznesowym sercu stolicy na Woli, gdzie codzienne funkcjonowanie tysięcy biur i osiedli opiera się na stabilnych łączach światłowodowych i stacjach bazowych 5G, ewentualna awaria telekomunikacyjna wywołałaby natychmiastowy paraliż. Dla mieszkańców Śródmieścia, Woli i Mokotowa norweski Tydzień Przygotowania jest wyraźnym sygnałem: posiadanie zapasu gotówki, domowej apteczki, radia tranzystorowego oraz awaryjnego kanistra z wodą to nie panika, lecz elementarz odpowiedzialnego obywatela w niepewnych czasach.
Najważniejsze fakty o ćwiczeniach kryzysowych w Norwegii
Zobacz podsumowanie najważniejszych informacji dotyczących norweskich manewrów obronnych:
- Tydzień bez internetu i telefonów – główny motyw ogólnokrajowych ćwiczeń kryzysowych w Norwegii.
- Zagrożenie sabotażem i wojną – rząd wprost wskazuje na ryzyko celowego zniszczenia infrastruktury.
- Tylko 30% przygotowanych – zaledwie 3 na 10 Norwegów wie, gdzie szukać informacji przy braku sieci.
- Punkty Niezłomności – gminy tworzą fizyczne punkty informacyjne i grzewcze na wzór rozwiązań z Ukrainy.
- 7 dni samodzielnego przetrwania – nowe zalecenie normujące zapas 20 litrów wody na osobę i ogrzewania bez prądu.
- Wskazówka dla Śródmieścia, Woli i Mokotowa – warszawskie samorządy analizują skandynawskie procedury analogowej obrony cywilnej.
Źródło: PAP

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.