Przygotuj dom na pierwsze 72 godziny. Rząd wydał ważne zalecenia dla Polaków
Woda, jedzenie, leki, gotówka, radio, latarka i naładowany powerbank. Do tego rodzinny plan kryzysowy oraz ustalone miejsce spotkania na wypadek utraty łączności. Rząd coraz mocniej zachęca Polaków do przygotowania się na sytuacje, w których przez co najmniej 72 godziny będą musieli radzić sobie samodzielnie. MSWiA właśnie przedstawiło nowe informacje dotyczące prowadzonych działań. Nie oznacza to jednak wprowadzenia obowiązkowych zapasów ani nakazu tworzenia planu kryzysowego.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiedziało 2 września 2026 roku na interpelację poselską dotyczącą „Poradnika bezpieczeństwa”.
Resort potwierdził, że prowadzi systematyczne działania, których celem jest przygotowywanie obywateli do sytuacji kryzysowych. Chodzi m.in. o wiedzę dotyczącą pierwszej pomocy, ewakuacji, przygotowania zapasów oraz funkcjonowania przez pierwsze 72 godziny kryzysu.
To ważne, bo zalecenia nie dotyczą wyłącznie wojny.
Rząd zaleca: przygotuj się na minimum trzy dni
Oficjalny „Dekalog bezpieczeństwa” zawiera dziesięć podstawowych zasad. Jedna z nich brzmi:
„Przygotuj domowe zapasy na minimum 3 dni i regularnie je przeglądaj”.
Inna mówi o opracowaniu i przećwiczeniu rodzinnego planu kryzysowego na wypadek różnych zagrożeń, konieczności ewakuacji albo rozdzielenia członków rodziny.
MSWiA w najnowszej odpowiedzi parlamentarnej potwierdza, że w prowadzonych działaniach edukacyjnych przekazywane są informacje dotyczące m.in. przygotowania do 72 godzin samodzielnego funkcjonowania, kompletowania plecaka ewakuacyjnego, tworzenia rodzinnego planu kryzysowego oraz gromadzenia wody, jedzenia, leków i innych artykułów pierwszej potrzeby.
Ile wody trzeba przygotować?
Tu rząd podaje już bardzo konkretną wartość.
Zalecenie to minimum 3 litry wody na jedną osobę na dobę.
Jeżeli zapasy mają wystarczyć na trzy dni, oznacza to:
1 osoba – minimum 9 litrów wody,
2 osoby – minimum 18 litrów,
4-osobowa rodzina – minimum 36 litrów.
Do tego powinna dojść żywność, którą można zjeść bez skomplikowanego przygotowywania.
Najlepiej wybierać produkty trwałe i regularnie kontrolować ich daty przydatności. Rząd sugeruje, że część zapasów można normalnie wykorzystywać, a następnie na bieżąco uzupełniać.
Na liście także gotówka
Lista jest znacznie dłuższa.
W przesłanym materiale, opartym na rządowym poradniku, wśród rekomendowanych rzeczy znajdują się m.in. żywność, woda, lekarstwa, apteczka, artykuły higieniczne, radio i latarka na baterie, powerbank, koce, śpiwory, ciepła odzież oraz gotówka w różnych nominałach.
Gotówka ma znaczenie przede wszystkim podczas awarii infrastruktury. Długotrwała przerwa w dostawie energii lub problemy z internetem mogą ograniczyć działanie terminali płatniczych, bankomatów oraz bankowości elektronicznej.
Rząd nie podaje jednak konkretnej kwoty, którą każdy Polak powinien przechowywać w domu.
Leki również powinny znaleźć się w zapasie
Osoby przyjmujące leki na stałe powinny uwzględnić je podczas przygotowywania domowych zapasów.
W zalecanej apteczce wymieniono również m.in. leki przeciwbólowe i przeciwzapalne, środki na problemy żołądkowe, gazę, bandaże, środki antyseptyczne, rękawiczki jednorazowe, termometr, nożyczki i folię termiczną.
Chodzi o możliwość funkcjonowania w sytuacji, gdy przez pewien czas wyjście do apteki albo szybkie uzyskanie pomocy może być utrudnione.
Rodzina powinna ustalić własny plan
Drugim istotnym elementem jest rodzinny plan kryzysowy.
Rząd zaleca ustalenie danych kontaktowych oraz miejsc spotkania – zarówno w pobliżu domu, jak i poza miejscowością zamieszkania.
Ma to znaczenie w sytuacji, gdy członkowie rodziny zostaną rozdzieleni i jednocześnie przestaną działać telefony lub internet.
Plan powinien być okresowo aktualizowany i przećwiczony z domownikami.
To prosta rzecz, o której łatwo zapomnieć. Jeżeli kryzys rozpocznie się w środku dnia, jedna osoba może znajdować się w pracy, dzieci w szkole, a pozostali członkowie rodziny w innych częściach miasta.
Brak telefonii komórkowej powoduje wtedy bardzo praktyczny problem: gdzie wszyscy mają się spotkać?
Plecak ewakuacyjny to kolejny element przygotowań
Rząd rekomenduje również wcześniejsze skompletowanie plecaka ewakuacyjnego.
Nie oznacza to, że władze przygotowują obecnie ewakuację mieszkańców Polski.
Oficjalny serwis rządowy wyjaśnia wprost, że ewakuacja jest rozwiązaniem przewidzianym dla wyjątkowych sytuacji i odbywa się na polecenie właściwych służb.
Plecak ma natomiast sprawić, że jeżeli konieczność szybkiego opuszczenia domu rzeczywiście kiedyś wystąpi, podstawowych rzeczy nie trzeba będzie szukać i pakować w ostatniej chwili.
Nie chodzi tylko o wojnę
To szczególnie ważne w obecnej sytuacji geopolitycznej.
Rządowy poradnik uwzględnia zagrożenia militarne, w tym atak z powietrza i konieczność znalezienia schronienia. Jednak został przygotowany dla znacznie szerszego katalogu sytuacji.
Obejmuje również m.in. powodzie, pożary, blackout, awarie infrastruktury, zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne i nuklearne, cyberataki oraz dezinformację.
W materiale źródłowym przywołano także wyjaśnienie ministra obrony narodowej, że sytuacja kryzysowa nie oznacza wyłącznie wojny – może nią być również powódź, pożar, huragan czy sytuacja wymagająca opuszczenia domu.
Czy trzeba to zrobić? Nie ma takiego obowiązku
To najważniejsze wyjaśnienie.
Nie wprowadzono obowiązku posiadania trzydniowych zapasów. Nie ma również przepisu nakazującego każdej rodzinie sporządzenie rodzinnego planu kryzysowego.
Sam rząd odpowiada na pytanie o charakter poradnika jednoznacznie: jest on materiałem informacyjnym i edukacyjnym, a korzystanie z niego jest dobrowolne.
Nie ma więc mandatu za brak 36 litrów wody w czteroosobowym gospodarstwie ani kary za brak plecaka ewakuacyjnego.
Jednocześnie państwo wyraźnie zachęca mieszkańców do przygotowania się wcześniej.
MSWiA rozszerza działania
W odpowiedzi z 2 września wiceminister Wiesław Leśniakiewicz poinformował również o kolejnych działaniach edukacyjnych.
Oprócz materiałów publikowanych przez resort prowadzone są Powszechne Warsztaty Ochrony Ludności dla dorosłych. Przygotowano też zajęcia dla dzieci i młodzieży, a Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad specjalną wersją poradnika dla młodszych odbiorców.
To pokazuje, że przygotowanie ludności cywilnej do sytuacji kryzysowych przestaje być wyłącznie tematem pojedynczej broszury.
Państwo chce, aby Polacy wiedzieli, jak funkcjonować przez pierwsze godziny i dni po poważnej awarii, katastrofie albo innym zagrożeniu.
Podstawowa zasada jest prosta: przygotować rodzinny plan, mieć zapas na minimum 72 godziny i wiedzieć, co zrobić, zanim sytuacja kryzysowa rzeczywiście się wydarzy.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.