Skarbówka dostaje lawinę zgłoszeń na Polaków. 45,5 tys. donosów w pół roku, każde trafia do weryfikacji

Do Krajowej Administracji Skarbowej trafia coraz więcej informacji o możliwych nieprawidłowościach. W pierwszej połowie 2026 roku było ich już 45,5 tys. – aż o 20,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Każde zgłoszenie jest rejestrowane i oceniane, a część może zakończyć się czynnościami sprawdzającymi, kontrolą, mandatem albo decyzją podatkową. Jest jednak druga strona tych statystyk: w niektórych regionach nawet 70–85 proc. zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Skala tzw. informacji sygnalnych kierowanych do skarbówki rośnie bardzo szybko. W pierwszych sześciu miesiącach 2024 roku było ich około 35,5 tys., rok później blisko 38 tys., a w analogicznym okresie 2026 roku już 45,5 tys. Oznacza to wzrost o 28,1 proc. w ciągu dwóch lat.

Nie każdy taki sygnał oznacza jednak, że fiskus natychmiast rozpocznie pełną kontrolę podatnika.

Każde zgłoszenie trafia do systemu

Izba Administracji Skarbowej w Olsztynie wyjaśnia, że każda informacja jest rejestrowana, a następnie podlega ocenie.

Jeżeli dotyczy podatków albo ceł, może zostać skierowana do dalszej analizy. W zależności od ustaleń możliwe są m.in.:

  • czynności sprawdzające,
  • nabycie sprawdzające,
  • kontrola podatkowa,
  • kontrola celno-skarbowa.

Jeżeli sprawa w ogóle nie należy do kompetencji KAS, informacja może zostać przekazana do innej instytucji – np. ZUS, Państwowej Inspekcji Pracy albo policji.

To oznacza, że nawet pozornie błaha informacja przekazana fiskusowi nie znika automatycznie. Najpierw musi zostać przynajmniej wstępnie oceniona.

Nawet 85 proc. zgłoszeń okazuje się bez potwierdzenia

I tutaj pojawia się najbardziej zaskakująca część danych.

Nie wszystkie izby administracji skarbowej prowadzą identyczne statystyki skuteczności zgłoszeń, ale te dostępne pokazują bardzo duży odsetek spraw, w których podejrzenia się nie potwierdzają.

W Rzeszowie około 70 proc. zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia. W Białymstoku szacunki mówią nawet o 75–85 proc. W Lublinie w pierwszej połowie 2026 roku było to ponad 77 proc., a w Krakowie około 56 proc.

Nie musi to oznaczać, że wszystkie takie zgłoszenia były celowo fałszywe. Część może wynikać z błędnej interpretacji sytuacji albo braku wiedzy o przepisach.

Eksperci zwracają jednak uwagę również na znacznie bardziej przyziemne motywacje.

Sąsiedzi, byli małżonkowie i byli pracownicy

Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie wskazuje, że w praktyce zdarzają się zgłoszenia wynikające z zawiści lub konfliktu.

Mogą dotyczyć np. zarzutów o nieopodatkowany wynajem mieszkania czy bliżej niesprecyzowane oszustwa podatkowe. Takie informacje pojawiają się m.in. w konfliktach między sąsiadami, byłymi małżonkami, a także pracodawcami i byłymi pracownikami.

To właśnie dlatego KAS musi oddzielać informacje rzeczywiście wskazujące na naruszenie prawa od takich, które wynikają z prywatnych sporów.

Ale co piąty lub co czwarty sygnał może prowadzić do działań

Nie można jednak uznać, że wszystkie „donosy” są bezwartościowe.

Według danych Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy z poprzednich lat około 20–25 proc. informacji sygnalnych jest uznawanych za wiarygodne i prowadzi do dalszych działań organów KAS.

Mogą to być analizy, czynności sprawdzające, nabycia sprawdzające albo pełne kontrole.

A ich skutki mogą już być bardzo konkretne.

Mandat, korekta deklaracji albo decyzja podatkowa

Jeżeli zgłoszenie się potwierdzi, fiskus może doprowadzić m.in. do:

  • korekty deklaracji lub zeznania podatkowego,
  • nałożenia mandatu,
  • wydania decyzji podatkowej,
  • odzyskania należności,
  • zatrzymania nielegalnych automatów,
  • ujawnienia nielegalnych wyrobów tytoniowych.

Takie efekty działań wszczętych po informacjach od obywateli potwierdzają przedstawiciele administracji skarbowej.

Skarbówka coraz mocniej analizuje dane

Rosnąca liczba zgłoszeń wpisuje się w szerszy trend działania KAS.

Administracja skarbowa coraz częściej wykorzystuje analizę ryzyka i dane do wybierania podmiotów, wobec których prowadzone są dalsze czynności. Jednocześnie KAS prowadzi szeroko zakrojone audyty środków publicznych – pod koniec sierpnia informowała o objęciu nimi 177 podmiotów i wykryciu nieprawidłowości przekraczających 120 mld zł.

Nie są to oczywiście te same działania co informacje sygnalne od obywateli, ale pokazują skalę wykorzystania narzędzi analitycznych i kontrolnych przez administrację skarbową.

45,5 tys. zgłoszeń w pół roku. I liczba nadal rośnie

Najważniejsza informacja jest więc taka: do skarbówki trafia coraz więcej sygnałów dotyczących potencjalnych nieprawidłowości, a każde z nich musi zostać przynajmniej ocenione.

Nie oznacza to, że po każdym zgłoszeniu urzędnik pojawi się u podatnika. W wielu przypadkach sprawa kończy się bez dalszych działań.

Ale przy ponad 45,5 tys. zgłoszeń tylko w pierwszym półroczu 2026 roku nawet niewielki procent wiarygodnych informacji przekłada się na tysiące spraw, które mogą trafić do pogłębionej analizy albo kontroli.

I właśnie dlatego anonimowy lub podpisany sygnał od sąsiada, kontrahenta czy byłego pracownika może czasem stać się początkiem bardzo konkretnego zainteresowania fiskusa.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl