Przypięli się łańcuchami pod osłoną nocy. Chwilę później doszło do tragedii, której nikt nie przewidział
Obrońcy praw zwierząt wyszli na ulice, by zademonstrować głośny sprzeciw wobec decyzji władz. Ich akcja przyniosła jednak koszmarny finał na drugim końcu stolicy. Gdy ranny po potrąceniu łoś walczył o życie, ratownicy nie mogli ruszyć z odsieczą, a cenne minuty bezpowrotnie uciekały.

Blokada w Wawrze i dramat na Bielanach. Koszmarny finał protestu obrońców zwierząt
W piątkowy wieczór przed siedzibą Lasów Miejskich przy ulicy Korkowej w Wawrze doszło do gwałtownego protestu przeciwko niedawnej uchwale Sejmiku Mazowsza, zezwalającej na bezlimitowy odstrzał niebezpiecznych dzików w stolicy. Manifestanci zablokowali bramy wyjazdowe z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt, a część z nich przypięła się łańcuchami do pojazdów patrolowych. Kilkadziesiąt minut później, około godziny 21:30, na drugim końcu miasta – na ulicy Pułkowej na Bielanach – doszło do potrącenia łosia. Zwierzę żyło i potrzebowało natychmiastowej pomocy lekarskiej.
Unieruchomieni przez protestujących łowczowie nie mogli jednak opuścić terenu ośrodka. Dopiero po długich i trudnych negocjacjach przeprowadzonych przez policjantów z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, uczestnicy odblokowali przejazd. Gdy ekipa interwencyjna dotarła na Bielany po godzinie 23:10, na ratunek było już za późno – potrącony łoś skonał z powodu odniesionych obrażeń. Wobec dwóch najbardziej agresywnych uczestników blokady policja skierowała wnioski o ukaranie do sądu.
Apel Lasów Miejskich i gorąca dyskusja na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu
Po tragicznym zdarzeniu Lasy Miejskie wydały stanowcze oświadczenie, podkreślając, że choć każdy ma prawo do wyrażania sprzeciwu, to formy protestu uniemożliwiające ratowanie życia są niedopuszczalne. Tragedia na Bielanach wywołała ożywioną debatę wśród mieszkańców całej stolicy, w tym w zagłębiach mieszkaniowych i biznesowych na Woli, Mokotowie oraz w Śródmieściu.
Mieszkańcy Śródmieścia, Woli czy Mokotowa coraz częściej dostrzegają złożoność problemu dzikiej zwierzyny w mieście. Z jednej strony rozumiemy empatię wobec zwierząt, z drugiej zaś paraliżowanie służb ratunkowych stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Dzikie zwierzęta pojawiają się w pobliżu miejskich osiedli w niemal każdej dzielnicy, a sprawne działanie patrolowców jest kluczowe dla ochrony zarówno ludzi, jak i fauny.
Jak krok po kroku odpowiedzialnie reagować na kryzysy ze zwierzętami w mieście
Zobacz zestaw najważniejszych zasad postępowania i apel służb w sprawach ochrony zwierząt:
- Nigdy nie blokuj wyjazdu pojazdom ratunkowym – bezmyślna blokada w Wawrze uniemożliwiła udzielenie pomocy cierpiącemu zwierzęciu na Bielanach.
- Zgłaszaj potrącone zwierzęta pod numer 112 lub do Straży Miejskiej – szybka informacja pozwala dyspozytorom natychmiast skierować łowczego na miejsce zdarzenia.
- Pozostaw interwencję wykwalifikowanym służbom – pracownicy Lasów Miejskich posiadają specjalistyczny sprzęt do bezpiecznego transportu rannych okazów.
- Wyrażaj sprzeciw bez narażania czyjegoś życia – apele i petycje są bezpieczną alternatywą dla blokowania ciągów komunikacyjnych na Woli, Mokotowie czy w Śródmieściu.
- Zredukuj prędkość na trasach przylegających do kompleksów leśnych – ostrożna jazda minimalizuje ryzyko groźnego potrącenia łosia czy dzika.
Źródło: tvnwarszawa

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.