Puka do drzwi i chce spisać licznik. Oszuści metodą „na inkasenta” kradną tysiące złotych – jak ich rozpoznać?
W dobie cyfryzacji i powszechnego montażu liczników zdalnego odczytu, wizyty fizycznych pracowników energetyki czy wodociągów stają się coraz rzadsze. Mimo to w 2026 roku oszuści nadal chętnie wykorzystują legendę „na inkasenta” lub „na montera”, aby dostać się do mieszkań, zwłaszcza osób starszych. Schemat jest prosty: fałszywy pracownik odwraca uwagę lokatora, prosząc o sprawdzenie ciśnienia wody w łazience, podczas gdy wspólnik plądruje sypialnię w poszukiwaniu gotówki i biżuterii. Jak odróżnić prawdziwą kontrolę od próby kradzieży? Kiedy masz obowiązek wpuścić służby, a kiedy powinieneś wezwać Policję?

fot. Warszawa w Pigułce
Czy w 2026 roku inkasenci nadal chodzą po domach?
To pierwsze pytanie, które powinno nam się nasunąć, gdy słyszymy pukanie do drzwi. Polska jest w trakcie zaawansowanego procesu wymiany liczników energii elektrycznej na tzw. liczniki zdalnego odczytu (LZO). Zgodnie z harmonogramem ustawy Prawo energetyczne, do końca 2026 roku znaczna część gospodarstw domowych ma już posiadać inteligentne urządzenia, które same wysyłają dane do operatora. W przypadku wodomierzy, spółki wodociągowe również masowo instalują nakładki radiowe.
Oznacza to, że wizyty w celu prostego „spisania licznika” są coraz rzadsze. Nie zniknęły jednak całkowicie. Pracownicy operatorów sieci nadal pojawiają się u klientów w 3 konkretnych przypadkach:
- Wymiana legalizacyjna: Liczniki mają określony okres ważności legalizacji (zazwyczaj 5 lat dla wodomierzy, 8 lub więcej dla liczników prądu). Po tym czasie muszą zostać wymienione.
- Kontrola techniczna i sprawdzenie legalności poboru: Jeśli system zdalny wykaże błędy lub nagły spadek zużycia, operator wysyła kontrolerów, by sprawdzili, czy nie doszło do ingerencji w układ pomiarowy (np. magnesami).
- Awaria systemu zdalnego: Nawet nowoczesna technologia zawodzi. Jeśli licznik nie przesyła danych, konieczny jest odczyt ręczny.
Twoje obowiązki: Kiedy musisz otworzyć drzwi?
Choć zasada „mój dom – moja twierdza” jest silna, w przypadku infrastruktury krytycznej (woda, prąd, gaz) doznaje ona ograniczeń. Odbiorca usług ma prawne obowiązki względem dostawców mediów.
Zgodnie z art. 6 ustawy Prawo energetyczne oraz art. 7 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, przedstawiciele przedsiębiorstwa po okazaniu legitymacji i pisemnego upoważnienia mają prawo wstępu na teren nieruchomości w celu:
- Przeprowadzenia kontroli układów pomiarowych.
- Dokonania odczytów (jeśli brak zdalnego).
- Wymiany lub naprawy urządzeń.
Uporczywe uniemożliwianie dostępu do licznika może mieć poważne konsekwencje. Operator ma prawo wstrzymać dostawy mediów, a nawet skierować sprawę do sądu o nałożenie grzywny. Co ważne, jeśli licznik znajduje się wewnątrz mieszkania, wpuszczenie montera jest niezbędne. W nowym budownictwie liczniki są zazwyczaj na klatkach schodowych, co eliminuje problem wchodzenia do lokalu.
Jak rozpoznać oszusta? 5 czerwonych flag
Przestępcy doskonale znają psychologię i wykorzystują autorytet munduru. Często kupują w internecie kamizelki odblaskowe z napisami „GAZ”, „PRĄD” lub „WODA”, co usypia czujność ofiar. Oto sygnały, które natychmiast powinny wzbudzić Twoje podejrzenia:
1. Żądanie gotówki „tu i teraz”
To absolutnie najważniejsza zasada. Prawdziwi inkasenci i monterzy w 2026 roku nigdy nie pobierają gotówki w domach klientów. Nie ma czegoś takiego jak „dopłata do rachunku na miejscu”, „opłata za wymianę licznika do ręki” czy „zwrot nadpłaty w gotówce”. Wszelkie rozliczenia odbywają się bezgotówkowo poprzez faktury przesyłane pocztą lub elektronicznie. Jeśli ktoś prosi o pieniądze przy drzwiach – to na 100 procent oszust.
2. „Przyszliśmy sprawdzić gniazdka w sypialni”
Złodzieje często działają parami. Jeden „monter” prosi właściciela o pójście do kuchni lub łazienki, by „obserwować licznik” lub „spuszczać wodę”, a drugi w tym czasie rzekomo sprawdza gniazdka w innych pokojach. W rzeczywistości plądruje szafki. Prawdziwa kontrola ogranicza się wyłącznie do miejsca, gdzie zainstalowany jest licznik.
3. Brak identyfikatora lub „zapomniałem legitymacji”
Prawdziwy pracownik ma obowiązek wylegitymować się przed wejściem do lokalu. Legitymacja powinna zawierać:
- Imię i nazwisko pracownika.
- Numer służbowy.
- Zdjęcie.
- Nazwę firmy (operatora sieci).
- Datę ważności dokumentu.
Machnięcie „czymś zalaminowanym” przed nosem to za mało. Masz prawo wziąć dokument do ręki i go przeczytać.
4. Presja czasu i nerwowość
Oszuści działają szybko, by nie dać ofierze czasu na myślenie. Używają sformułowań: „Szybko, bo awaria jest w bloku”, „Musi Pani podpisać teraz, bo odetniemy prąd”. Prawdziwy pracownik zazwyczaj zachowuje spokój i rutynę.
5. Oferta „tańszego prądu” przy okazji odczytu
Często pod przykrywką „sprawdzenia licznika” do domów wchodzą nieuczciwi akwizytorzy, którzy podsuwają do podpisu niekorzystne umowy na zmianę sprzedawcy energii, podszywając się pod dotychczasowego operatora. Choć nie okradną Cię z biżuterii, mogą narazić na straty finansowe związane z niekorzystnym abonamentem.
Procedura weryfikacji – krok po kroku
Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do tożsamości osoby stojącej pod drzwiami, nie otwieraj ich szeroko. Zastosuj procedurę bezpieczeństwa:
- Nie otwieraj od razu: Rozmawiaj przez zamknięte drzwi lub uchylone na łańcuchu.
- Żądaj legitymacji: Poproś o pokazanie identyfikatora przez wizjer lub okno.
- Zadzwoń do dostawcy: To najskuteczniejsza metoda. Nie dzwoń jednak na numer podany przez „montera”. Znajdź numer infolinii na swojej ostatniej fakturze za prąd lub wodę. Zapytaj konsultanta, czy na Twoim terenie prowadzane są dziś odczyty i czy pracownik o takim nazwisku jest zatrudniony. Prawdziwy inkasent poczeka te 5 minut, nie będzie robił problemów.
- Sprawdź ogłoszenia: Spółdzielnie mieszkaniowe i zarządcy zazwyczaj wywieszają na klatkach schodowych informacje o planowanych wymianach liczników z kilkudniowym wyprzedzeniem. Brak takiego ogłoszenia przy jednoczesnej wizycie „ekipy remontowej” jest podejrzany.
Co to oznacza dla Ciebie? – Zasada ograniczonego zaufania
Bezpieczeństwo w Twoim domu zależy od Twojej asertywności. Pamiętaj o kluczowych zasadach, które chronią Twój majątek i życie:
- Zamykaj drzwi na klucz: Nawet gdy jesteś w domu. Złodzieje często wchodzą przez otwarte drzwi (tzw. klamkarze), gdy domownik jest w innym pokoju, a „wspólnik” odwraca uwagę na klatce.
- Edukuj seniorów: Jeśli masz starszych rodziców lub dziadków, porozmawiaj z nimi o metodach oszustów. Wydrukuj im numer infolinii do gazowni, elektrowni i wodociągów dużymi cyframi i powieś przy telefonie. Ustal z nimi hasło: „Zanim wpuścisz obcego, zadzwoń do mnie”.
- Żadnych pieniędzy w drzwiach: To zasada, którą należy powtarzać jak mantrę. Urzędnicy i pracownicy techniczni w 2026 roku nie są kasjerami.
- Licznik na zewnątrz: Jeśli planujesz remont lub budowę domu, zadbaj o to, by liczniki mediów znajdowały się w linii ogrodzenia lub w skrzynkach dostępnych z zewnątrz. To całkowicie eliminuje konieczność wpuszczania kogokolwiek na prywatny teren pod Twoją nieobecność.
Pamiętaj, że masz prawo dbać o swoje bezpieczeństwo. Uczciwy pracownik zrozumie Twoją ostrożność, a oszust pod presją weryfikacji najczęściej sam zrezygnuje i ucieknie.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.