Pułapka klimatyczna zatrzaśnięta. Miliony Polaków zapłacą fortunę za ogrzewanie domów i mieszkań
Właściciele domów i lokatorzy bloków w całej Polsce nieświadomie podpisali na siebie finansowy wyrok, inwestując w rozwiązania, które już za dwa lata staną się luksusem. Choć rząd wynegocjował przesunięcie startu unijnego systemu ETS2 na 2028 rok, eksperci ostrzegają: to tylko odroczenie nieuniknionej drożyzny. Nowa opłata klimatyczna, która zostanie doliczona do każdego metra sześciennego gazu i tony węgla, wydrenuje portfele milionów rodzin, niezależnie od tego, czy mieszkają w nowoczesnej willi, czy w starym bloku z wielkiej płyty.

Fot. Warszawa w Pigułce
System ETS2 to rewolucyjny mechanizm handlu emisjami, który po raz pierwszy bezpośrednio uderzy w transport i ogrzewanie budynków mieszkalnych. Od 1 stycznia 2028 roku dostawcy paliw kopalnych zostaną obciążeni kosztami emisji CO2, które natychmiast przerzucą na konsumentów końcowych. Dla przeciętnej polskiej rodziny oznacza to dodatkowe wydatki rzędu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych w ciągu zaledwie kilku lat.
Gazowa pułapka: 6 milionów rodzin na celowniku
Jeszcze niedawno państwo zachęcało do wymiany pieców na gazowe, oferując wysokie dotacje. Dziś te same urządzenia stają się ekonomicznym obciążeniem.
Koniec dofinansowań: Od stycznia 2025 roku program Czyste Powietrze przestał finansować nowe kotły gazowe, stawiając wyłącznie na technologie bezemisyjne.
Skala problemu: Co czwarte gospodarstwo domowe w Polsce (ok. 6 mln rodzin) ogrzewa się gazem. Wszyscy oni zapłacą nową opłatę, bez względu na to, jak nowoczesny piec posiadają.
Realne koszty: Rodzina w dobrze ocieplonym domu zapłaci dodatkowo 24 018 zł w latach 2028-2035. Jeśli budynek jest stary i nieocieplony, kwota ta wzrośnie do blisko 46 000 zł.
Węgiel jeszcze droższy: Dla osób pozostających przy węglu, skumulowane koszty ETS2 w tym samym okresie mogą przekroczyć 39 000 zł, a w skrajnych przypadkach sięgnąć nawet 77 000 zł.
Mieszkańcy bloków nie uciekną przed podwyżkami
Błędne jest przekonanie, że ETS2 dotyczy tylko właścicieli domów jednorodzinnych. Lokatorzy mieszkań w miastach odczują zmiany w swoich czynszach.
- Ciepło systemowe pod lupą: Elektrociepłownie miejskie, spalające węgiel i gaz, od 2028 roku zostaną obciążone gigantycznymi kosztami uprawnień do emisji.
- Wzrost czynszów: Koszty te zostaną doliczone do opłat za centralne ogrzewanie oraz podgrzanie wody. Przeciętne mieszkanie (50-60 m²) zapłaci dodatkowo od 1000 do 2500 zł rocznie.
- Brak wpływu lokatora: Mieszkańcy bloków, w przeciwieństwie do właścicieli domów, nie mogą sami zdecydować o wymianie źródła ciepła na pompę ciepła, co czyni ich „zakładnikami” lokalnych ciepłowni.
Geografia drożyzny: Kto ucierpi najbardziej?
Wysokość nowych opłat będzie ściśle zależała od lokalizacji i technologii stosowanej przez lokalnego dostawcę ciepła.
Najwyższe dopłaty (ponad 2000 zł rocznie): Miasta oparte na węglu, głównie na Śląsku, w Małopolsce i województwie łódzkim, oraz stare osiedla w mniejszych miejscowościach.
Średnie dopłaty (ok. 1500 zł rocznie): Duże metropolie z miksem gazowo-węglowym, takie jak Warszawa, Wrocław czy Poznań.
Najniższe dopłaty (poniżej 800 zł rocznie): Nowoczesne osiedla korzystające z biomasy, geotermii lub własnych wielkoskalowych pomp ciepła.
W 2026 roku musisz uświadomić sobie, że czas tanich paliw kopalnych definitywnie się kończy. Jeśli ogrzewasz dom gazem lub węglem, masz ostatnie dwa lata na przeprowadzenie kompleksowej termomodernizacji – docieplenie ścian i wymiana okien to jedyny sposób, by realnie obniżyć zużycie paliwa, a co za tym idzie, wysokość nowej opłaty CO2.
Jeżeli mieszkasz w bloku, zacznij naciskać na zarząd swojej spółdzielni lub wspólnoty w sprawie montażu fotowoltaiki i modernizacji węzła cieplnego, zanim podwyżki czynszu za dwa lata pochłoną lwią część Twojego domowego budżetu. Pamiętaj, że ETS2 wpłynie również na ceny na stacjach benzynowych, więc planując zakup kolejnego samochodu, warto poważniej rozważyć napędy alternatywne.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.