Pułapka w darowiznach. Jeden błąd w tytule i skarbówka zabierze tysiące złotych
Pomoc finansowa od rodziców na wkład własny, pieniądze od dziadków na pierwsze auto czy solidny zastrzyk gotówki od rodzeństwa na remont. W polskich realiach rodzinna solidarność finansowa ma się świetnie. Przekazując sobie pieniądze, często zapominamy jednak, że dla Urzędu Skarbowego nie ma sentymentów. Liczą się procedury, terminy i… tytuły przelewów. Wiele osób żyje w błędnym przekonaniu, że pieniądze w rodzinie są zawsze zwolnione z podatku. To prawda, ale tylko pod pewnymi, rygorystycznymi warunkami. Wystarczy drobne niedopatrzenie, by prezent od najbliższych zamienił się w podatkowy koszmar.

fot. Warszawa w Pigułce
Kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, czujność fiskusa rośnie. System bankowy jest coraz bardziej transparentny dla organów podatkowych, a algorytmy wyłapują nietypowe przepływy na kontach. O ile przelew na 200 złotych „na zakupy” nikogo nie zainteresuje, o tyle kwoty rzędu 50, 100 czy 200 tysięcy złotych – a takie sumy często krążą w rodzinach przy okazji zakupu nieruchomości – są pod lupą. Najgorsze, co może spotkać podatnika, to wezwanie do wyjaśnienia pochodzenia majątku kilka lat po fakcie, gdy termin na legalne zgłoszenie darowizny dawno minął.
Magiczna „Grupa Zero”. Kto nie płaci podatku i dlaczego to nie dzieje się z automatu?
W polskim prawie podatkowym istnieje pojęcie tzw. zerowej grupy podatkowej. To krąg najbliższej rodziny, w obrębie którego można przekazywać sobie majątek (pieniądze, nieruchomości, ruchomości) bez limitu kwotowego i bez podatku. Do tej uprzywilejowanej grupy należą:
- Małżonek (obecny, nie były),
- Zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki),
- Wstępni (rodzice, dziadkowie, pradziadkowie),
- Rodzeństwo,
- Ojczym, macocha, pasierb.
Wielu Polaków na tym kończy swoją wiedzę: „Dostałem od taty, to nie płacę”. To niebezpieczny skrót myślowy. Zwolnienie z podatku nie przysługuje bowiem „z urzędu”. Aby z niego skorzystać, trzeba spełnić dwa kluczowe warunki formalne, o których często zapominamy w ferworze rodzinnych spraw.
Warunek 1: Pieniądze muszą przejść przez bank. Gotówka do ręki to ryzyko
To jedna z najważniejszych zasad, o której wciąż wiele osób nie wie. Aby darowizna pieniężna od najbliższej rodziny była zwolniona z podatku, musi zostać udokumentowana przelewem bankowym lub przekazem pocztowym. Pieniądze muszą wpłynąć na konto obdarowanego.
Scenariusz z życia: Dziadek trzyma oszczędności w przysłowiowej skarpecie. Wyciąga 50 tysięcy złotych w gotówce i wręcza je wnuczkowi na wesele. Wnuczek wpłaca te pieniądze na swoje konto we wpłatomacie.
Efekt? W razie kontroli, wnuczek traci prawo do zwolnienia z podatku! Przepisy mówią jasno: udokumentowanie otrzymania pieniędzy dowodem wpłaty na rachunek bankowy przez obdarowanego to za mało. Musi być ślad przepływu od darczyńcy do obdarowanego. W takiej sytuacji fiskus może nakazać zapłatę podatku według zasad ogólnych, mimo że pieniądze są od dziadka.
Warunek 2: Formularz SD-Z2 i nieprzekraczalny termin 6 miesięcy
Drugi warunek to zgłoszenie faktu otrzymania darowizny do Urzędu Skarbowego. Mamy na to dokładnie 6 miesięcy od dnia otrzymania przelewu. Służy do tego prosty formularz SD-Z2. Można go złożyć online przez e-Urząd Skarbowy w kilka minut.
Kiedy nie trzeba składać SD-Z2? Tylko wtedy, gdy łączna wartość darowizn od tej samej osoby w ciągu ostatnich 5 lat nie przekroczyła kwoty wolnej, która od 1 lipca 2023 roku wynosi 36 120 zł. Jeśli więc dostałeś od mamy 10 tysięcy złotych – nie musisz nic robić. Ale jeśli dostałeś 40 tysięcy – musisz zgłosić całą kwotę (a nie tylko nadwyżkę!).
Brak zgłoszenia w terminie to katastrofa. Po upływie 6 miesięcy „przepada” przywilej zerowej grupy. Darowizna zostaje opodatkowana na zasadach ogólnych dla I grupy podatkowej. Co więcej, jeśli nie zgłosisz darowizny, a Urząd Skarbowy sam „dopyta” Cię o te pieniądze podczas kontroli (np. gdy kupisz mieszkanie i urzędnik zapyta, skąd miałeś środki), zastosowana zostanie karna stawka podatku w wysokości 20%.
„Tytułem: pożyczka” – czy wiesz, co piszesz w przelewie?
W bankowości internetowej rubryka „tytuł przelewu” często traktowana jest po macoszemu. Wpisujemy tam „dla córki”, „zasilenie”, „na mieszkanie”, albo co gorsza – mylimy pojęcia prawne. Najczęstszym błędem, który może kosztować nas sporo nerwów i pieniędzy, jest wpisanie słowa „Pożyczka” zamiast „Darowizna”.
Dla prawa podatkowego są to dwie zupełnie różne czynności:
- Darowizna: jest bezzwrotna. W grupie zerowej, po zgłoszeniu, jest wolna od podatku.
- Pożyczka: zakłada zwrot pieniędzy. Podlega pod zupełnie inny podatek – PCC (Podatek od Czynności Cywilnoprawnych).
Jeśli rodzic przeleje Ci 100 tysięcy złotych i wpisze w tytule „Pożyczka na mieszkanie”, organ podatkowy ma prawo uznać to za pożyczkę. A pożyczka w rodzinie jest zwolniona z podatku PCC tylko pod warunkiem złożenia deklaracji PCC-3 w terminie 14 dni od zawarcia umowy (przelewu). Jeśli tego nie zrobisz, a wpisałeś „pożyczka”, narażasz się na konieczność zapłaty 0,5% podatku (lub karnej stawki 20% w przypadku kontroli nieujawnionych źródeł). Pomylenie tych dwóch pojęć w tytule przelewu to jeden z najprostszych sposobów na ściągnięcie na siebie kłopotów.
Darowizna od teściów – uważaj, to pułapka!
Bardzo częstym błędem jest wrzucanie „teściów” do jednego worka z rodzicami. W świetle prawa podatkowego, teściowie to tzw. I grupa podatkowa, ale nie należą oni do ścisłej „grupy zero” (chyba że chodzi o pasierbów, ale relacja zięć/synowa-teściowie jest inna).
Jeśli teściowie chcą pomóc młodemu małżeństwu w zakupie mieszkania i przeleją 200 tysięcy złotych na wspólne konto małżonków, powstaje problem. Połowa tej kwoty trafiła do ich dziecka (zwolnienie podatkowe możliwe), ale druga połowa trafiła do zięcia lub synowej. Zięć/synowa nie mogą skorzystać z całkowitego zwolnienia dla grupy zerowej w relacji z teściami! Będą musieli zapłacić podatek od swojej połowy, po odliczeniu kwoty wolnej.
Jak to obejść legalnie? Teściowie powinni przelać całość pieniędzy swojemu dziecku (synowi/córce) na jego konto osobiste (zgłoszenie SD-Z2). Następnie dziecko może przelać połowę swojemu małżonkowi (kolejna darowizna w grupie zero, kolejne zgłoszenie SD-Z2) lub po prostu przeznaczyć środki z majątku odrębnego na majątek wspólny (co zazwyczaj nie wymaga dodatkowych podatków, ale warto to skonsultować przy akcie notarialnym).
Co jeśli przegapiłeś termin? Instytucja „Czynnego Żalu” tu nie zadziała
W przypadku niezłożenia formularza SD-Z2 w terminie 6 miesięcy, sytuacja jest trudna. Instytucja tzw. czynnego żalu (przyznanie się do winy w celu uniknięcia kary) chroni przed mandatem karnym skarbowym, ale nie przywraca prawa do zwolnienia podatkowego. Jeśli spóźnisz się choćby jeden dzień, przepada prawo do „zerowego podatku”.
Wtedy darowizna podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych dla I grupy podatkowej. Podatek jest progresywny (od 3% do 7% w zależności od kwoty). Przy dużych darowiznach, np. na mieszkanie, może to oznaczać konieczność oddania państwu kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, które miały iść na remont.
Co to oznacza dla Ciebie? – Jak bezpiecznie przyjąć pieniądze
Otrzymanie wsparcia od rodziny to powód do radości, a nie stresu. Aby tak pozostało, musisz pilnować formalności. Oto Twoja lista kroków, by fiskus nie uszczknął ani grosza z rodzinnego majątku:
Co to oznacza dla Ciebie? – Procedura bezpieczeństwa
- Pilnuj tytułów przelewów: Uczul rodziców lub dziadków, by w tytule wpisywali jednoznacznie: „Darowizna dla syna/córki [imię]”. Unikaj słów „pożyczka”, „pomoc”, „zwrot”, jeśli nie odzwierciedlają one stanu faktycznego.
- Złóż SD-Z2 od razu: Nie czekaj do końca 6. miesiąca. Złóż formularz online zaraz po otrzymaniu pieniędzy. To nic nie kosztuje, a daje Ci 100% bezpieczeństwa prawnego. Pamiętaj – zgłasza obdarowany, nie darczyńca!
- Unikaj gotówki przy dużych kwotach: Jeśli kwota przekracza 36 120 zł, bezwzględnie korzystaj z przelewu bankowego. Przekazanie gotówki „z ręki do ręki” przy dużych sumach wyklucza możliwość skorzystania ze zwolnienia podatkowego.
- Rozdzielaj przelewy od teściów: Jeśli rodzice Twojego partnera chcą Wam dać pieniądze, niech przeleją je swojemu dziecku, a nie Wam wspólnie. To prosty trik, który pozwala zaoszczędzić tysiące złotych podatku.
- Trzymaj potwierdzenia: Wydrukuj potwierdzenie przelewu i UPO (Urzędowe Poświadczenie Odbioru) deklaracji SD-Z2. Schowaj je w bezpiecznym miejscu. Urząd może pytać o te pieniądze nawet za 5 lat, gdy będziesz kupować dom.
Pieniądze lubią ciszę, ale w kontaktach ze skarbówką pieniądze lubią przede wszystkim papier. Zadbaj o dokumentację, a żaden urzędnik nie podważy Twojego majątku.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.