Rada Pokoju Trumpa dzieli polską politykę. Mocna reakcja Tuska
Premier Donald Tusk ostro skomentował propozycję Donalda Trumpa dotyczącą powołania Rady Pokoju, do której zaproszenie otrzymał prezydent Karol Nawrocki. Szef rządu podkreślił, że decyzje w tej sprawie muszą być podejmowane zgodnie z procedurami konstytucyjnymi i z myślą o bezpieczeństwie państwa.

Fot. Shutterstock
Tusk reaguje na Radę Pokoju Trumpa. „Nie damy się rozegrać”
Premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie zaproszenia, jakie prezydent Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa do udziału w tzw. Radzie Pokoju. Inicjatywa ma dotyczyć nadzoru nad sytuacją na Bliskim Wschodzie, jednak wzbudza kontrowersje ze względu na swój skład oraz polityczny kontekst. Szef rządu podkreślił, że ewentualne zaangażowanie Polski wymaga zgody konstytucyjnych organów państwa.
Stanowisko premiera
Donald Tusk przypomniał, że przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej nie jest wyłączną decyzją prezydenta. Jak zaznaczył, zgodnie z obowiązującymi przepisami konieczna jest zgoda Rady Ministrów oraz ratyfikacja przez Sejm. Premier zapewnił, że rząd będzie kierował się wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa.
„Nie damy się rozegrać” – podkreślił szef rządu, sygnalizując ostrożne podejście do amerykańskiej propozycji.
Zaproszenie dla prezydenta Nawrockiego
Informację o zaproszeniu dla Karola Nawrockiego potwierdził Pałac Prezydencki. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przekazał, że propozycja udziału w Radzie Pokoju faktycznie została skierowana do prezydenta RP przez Donalda Trumpa.
Jak zaznaczył, sprawa będzie przedmiotem rozmów ze stroną amerykańską w najbliższym czasie, a ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Przydacz podkreślił, że odpowiedź prezydenta powinna zostać najpierw przekazana stronie amerykańskiej.
Kontrowersyjny skład Rady
Według dostępnych informacji podobne zaproszenie Donald Trump wystosował także do innych światowych przywódców, w tym do Władimira Putina. Z ustaleń zagranicznych agencji wynika, że propozycję udziału w Radzie Pokoju miały otrzymać przedstawiciele blisko 60 państw, m.in. Kanady, Włoch, Rumunii i Turcji. Wcześniej o swoim zaproszeniu poinformował również premier Węgier Viktor Orbán.
Obecność Rosji w takim gremium budzi szczególne wątpliwości w kontekście wojny w Ukrainie oraz dotychczasowej polityki Polski wobec Kremla.
Decyzja wymagająca konsultacji
Eksperci podkreślają, że ewentualne przystąpienie do Rady Pokoju byłoby decyzją o dużym ciężarze politycznym i dyplomatycznym. Wymagałoby nie tylko współpracy prezydenta z rządem, ale także szerszych konsultacji międzynarodowych, zwłaszcza z partnerami z Unii Europejskiej i NATO.
Na ten moment nie zapadły żadne wiążące decyzje. Zarówno Pałac Prezydencki, jak i rząd sygnalizują, że sprawa jest analizowana, a dalsze kroki będą podejmowane z uwzględnieniem procedur konstytucyjnych i interesu państwa.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.