Reforma Inspekcji Pracy wstrzymana. Przedsiębiorcy mają własny plan
Prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy zostały wstrzymane decyzją premiera Donalda Tuska. Temat jednak nie znika, bo przedsiębiorcy przedstawili własny projekt zmian, który ma spełnić unijne zobowiązania i zmienić zasady dotyczące umów cywilnoprawnych.

Fot. Warszawa w Pigułce
Reforma Inspekcji Pracy wstrzymana. Przedsiębiorcy proponują własne rozwiązania
Prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy zostały wstrzymane decyzją premiera Donalda Tuska. Choć rządowy projekt nie trafił do dalszych konsultacji, temat zmian w PIP nie znika z agendy. Środowiska przedsiębiorców przygotowały własną propozycję reformy, która ma odpowiedzieć na oczekiwania Komisji Europejskiej i jednocześnie być akceptowalna dla rynku.
Rząd wycofał się z reformy PIP
Rządowa reforma Państwowej Inspekcji Pracy była przygotowywana w kilku wersjach, jednak żadna z nich nie została ostatecznie przyjęta. Ostatnia, czwarta wersja projektu nie została nawet oficjalnie opublikowana. Decyzja o wstrzymaniu prac oznacza, że na razie nie dojdzie do zmian wzmacniających uprawnienia inspektorów pracy.
Problem pozostaje jednak otwarty, ponieważ reforma PIP była jednym z elementów zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Presja ze strony Brukseli nie znika
Komisja Europejska oczekuje realizacji tzw. kamieni milowych zapisanych w KPO. Jednym z nich było uszczelnienie systemu zatrudnienia i wzmocnienie kontroli nad nadużywaniem umów cywilnoprawnych. Wstrzymanie reformy nie oznacza więc zamknięcia tematu, a jedynie opóźnienie decyzji.
Brak działań może w przyszłości utrudnić dalsze wypłaty środków unijnych lub wymusić powrót do rozmów na nowych warunkach.
Przedsiębiorcy przejmują inicjatywę
W odpowiedzi na impas legislacyjny przedsiębiorcy postanowili zaproponować własne rozwiązania. Federacja Przedsiębiorców Polskich przygotowała projekt zmian, który ma stanowić alternatywę dla porzuconej reformy rządowej.
Głównym założeniem propozycji jest powrót do koncepcji pełnego oskładkowania umów cywilnoprawnych. To rozwiązanie było wcześniej rozważane, ale budziło sprzeciw części środowisk biznesowych.
Powrót do pierwotnych zapisów KPO
Projekt przedsiębiorców zakłada także powrót do pierwotnego brzmienia kamienia milowego KPO, bez rozszerzania kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy w zakresie samodzielnego przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.
Zdaniem autorów propozycji takie rozwiązanie lepiej równoważy interesy pracowników i pracodawców oraz ogranicza ryzyko sporów prawnych.
Warunek: zgoda rządu
Przedstawiciele środowisk biznesowych deklarują poparcie dla własnego projektu, ale podkreślają, że jego realizacja zależy od decyzji rządu. Bez politycznego zielonego światła projekt nie trafi do dalszych prac legislacyjnych.
Jednocześnie przedsiębiorcy wskazują, że ich propozycja mogłaby zostać zaakceptowana przez Komisję Europejską jako spełnienie unijnych zobowiązań.
Co dalej z reformą PIP?
Na ten moment reforma Państwowej Inspekcji Pracy pozostaje w zawieszeniu. Rząd wycofał się z własnych propozycji, ale presja ze strony Brukseli i rynku nie ustaje. W najbliższych miesiącach możliwy jest powrót do rozmów, tym razem w oparciu o projekt przygotowany przez przedsiębiorców.
Wstrzymanie reformy PIP nie oznacza końca zmian w obszarze prawa pracy. Przedsiębiorcy proponują alternatywną ścieżkę, opartą na pełnym oskładkowaniu umów cywilnoprawnych i powrocie do pierwotnych zapisów KPO. Decydujący głos wciąż należy jednak do rządu.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.