Rodzice przelali Ci pieniądze? Sam przelew nie wystarczy. Po sześciu miesiącach możesz stracić zwolnienie
Pieniądze otrzymane od rodziców mogą być całkowicie zwolnione z podatku bez względu na wysokość darowizny. Trzeba jednak spełnić dwa warunki: udokumentować przekazanie środków oraz – po przekroczeniu ustawowego limitu – zgłosić darowiznę urzędowi skarbowemu na formularzu SD-Z2. Termin wynosi sześć miesięcy. Jego przekroczenie może oznaczać utratę pełnego zwolnienia, a darowizna ujawniona dopiero podczas kontroli może zostać opodatkowana stawką 20 proc.

Rodzice pomagają dzieciom w zakupie mieszkania, spłacie kredytu, organizacji ślubu, remoncie albo kupnie samochodu. Często przekazują kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy złotych. Wiele rodzin zakłada, że skoro pieniądze pochodzą od matki albo ojca, urząd skarbowy nie musi o niczym wiedzieć.
To nie zawsze prawda.
Najbliższa rodzina rzeczywiście może korzystać z bardzo szerokiego zwolnienia z podatku od spadków i darowizn. Samo pokrewieństwo nie wystarczy jednak do zachowania tej preferencji. Przy większej kwocie konieczne jest zgłoszenie, a przy darowiźnie pieniężnej również odpowiednie udokumentowanie jej przekazania.
Sześć miesięcy na formularz SD-Z2
Osoba otrzymująca darowiznę od rodzica powinna pilnować terminu liczonego co do zasady od momentu powstania obowiązku podatkowego, którym przy wykonanej darowiźnie pieniężnej jest najczęściej dzień otrzymania pieniędzy.
Od tego momentu ma:
sześć miesięcy na złożenie formularza SD-Z2
Zgłoszenie składa osoba, która dostała pieniądze, a nie rodzic dokonujący darowizny.
Formularz można przekazać:
- elektronicznie przez system e-Deklaracje;
- papierowo we właściwym urzędzie skarbowym;
- listownie, najlepiej przesyłką pozwalającą zachować dowód nadania.
Warto również zachować Urzędowe Poświadczenie Odbioru, jeżeli dokument został wysłany elektronicznie.
Do 36 120 zł zgłoszenie może nie być potrzebne
Nie każda darowizna od rodziców wymaga składania SD-Z2. Ministerstwo Finansów wskazuje, że zgłoszenie nie jest potrzebne, jeżeli łączna wartość majątku otrzymanego od tej samej osoby w ciągu pięciu lat, doliczona do ostatniej darowizny, nie przekracza:
36 120 zł
Limit dotyczy jednego darczyńcy.
Oznacza to, że darowizny od matki i ojca rozpatruje się odrębnie. Trzeba jednak uważać przy przelewach wykonywanych ze wspólnego rachunku rodziców. Dokumenty powinny jasno wskazywać, kto jest darczyńcą oraz jaka część pieniędzy pochodzi od każdej osoby.
Jeżeli oboje rodzice przekazują darowiznę, każdy z nich jest oddzielnym darczyńcą, a obdarowany może być zobowiązany do wykazania obu darowizn osobno.
Kilka przelewów również trzeba zsumować
Podzielenie większej darowizny na kilka mniejszych przelewów nie powoduje, że obowiązek zgłoszenia znika.
Urząd bierze pod uwagę łączną wartość majątku otrzymanego od tej samej osoby w ustawowym okresie. Jeżeli więc rodzic przekazywał dziecku pieniądze kilka razy, poszczególne kwoty należy zsumować.
Przykład:
- w pierwszym roku rodzic przekazał 15 tys. zł;
- w następnym roku kolejne 10 tys. zł;
- później przelał 20 tys. zł.
Łączna wartość darowizn wynosi 45 tys. zł, a więc przekracza kwotę 36 120 zł. Ostatnia wpłata może uruchomić obowiązek zgłoszenia darowizny w terminie sześciu miesięcy.
Przelew musi zostawić ślad
W przypadku pieniędzy samo złożenie SD-Z2 nie zawsze wystarczy.
Aby skorzystać z pełnego zwolnienia, trzeba również udokumentować otrzymanie środków na:
- rachunek płatniczy obdarowanego;
- jego rachunek bankowy lub rachunek w SKOK;
- albo przekazem pocztowym.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest przelew bezpośrednio z rachunku rodzica na rachunek dziecka. W tytule warto jednoznacznie wskazać, że chodzi o darowiznę, oraz podać dane obdarowanego.
Przykładowy tytuł może brzmieć:
„Darowizna dla córki Anny Kowalskiej”
albo
„Darowizna pieniężna dla syna Jana Kowalskiego”
Sam tytuł przelewu nie tworzy jednak zwolnienia. Najważniejsze są rzeczywiste pochodzenie pieniędzy, sposób ich przekazania, zgłoszenie w terminie i możliwość wykazania, kto był darczyńcą.
Gotówka przekazana do ręki może stworzyć problem
Ryzykownym rozwiązaniem jest przekazanie dziecku pieniędzy w gotówce, a następnie samodzielne wpłacenie ich przez obdarowanego na własny rachunek.
Ministerstwo Finansów wymaga udokumentowania wpływu pieniędzy na rachunek albo otrzymania ich przekazem pocztowym. Przy gotówce urząd może zakwestionować możliwość wykazania, że wpłacone środki rzeczywiście pochodziły od rodzica.
Dlatego przy większych darowiznach najbezpieczniej zrezygnować z przekazywania banknotów i wykonać bezpośredni przelew z rachunku darczyńcy.
Warto również przygotować pisemną umowę darowizny. Nie zastępuje ona przelewu ani zgłoszenia SD-Z2, ale może być dodatkowym dowodem wyjaśniającym pochodzenie pieniędzy, ich wysokość i udziały poszczególnych darczyńców.
Spóźnienie może odebrać pełne zwolnienie
Termin sześciu miesięcy ma ogromne znaczenie. Jeżeli osoba otrzymująca darowiznę nie złoży SD-Z2 w terminie, mimo że była do tego zobowiązana, może stracić prawo do całkowitego zwolnienia przewidzianego dla najbliższej rodziny.
Darowizna nie jest wtedy automatycznie opodatkowana w całości. Jest rozliczana według zasad dotyczących pierwszej grupy podatkowej, z uwzględnieniem kwoty wolnej oraz odpowiedniej skali podatku.
Stawki dla pierwszej grupy podatkowej wynoszą – zależnie od podstawy opodatkowania – 3, 5 albo 7 proc.
Złożenie spóźnionego formularza SD-Z2 nie gwarantuje odzyskania zwolnienia. Jest to termin warunkujący skorzystanie z preferencji, dlatego nie należy odkładać zgłoszenia do ostatniego dnia.
Podatek może wzrosnąć do 20 proc.
Znacznie poważniejsze konsekwencje mogą pojawić się wtedy, gdy podatnik nie zgłosił darowizny i powoła się na nią dopiero podczas:
- czynności sprawdzających;
- postępowania podatkowego;
- kontroli podatkowej;
- kontroli celno-skarbowej.
Jeżeli należny podatek nie został wcześniej zapłacony, ujawniona w takich okolicznościach darowizna może zostać opodatkowana sankcyjną stawką:
20 proc.
Taka sytuacja może wystąpić przykładowo wtedy, gdy urząd zapyta, skąd podatnik miał pieniądze na zakup mieszkania, samochodu albo spłatę dużej części kredytu, a ten dopiero w trakcie sprawdzania wyjaśni, że środki otrzymał od rodziców.
Kto należy do najbliższej rodziny?
Pełne zwolnienie po spełnieniu warunków dotyczy tzw. grupy zerowej. Należą do niej:
- małżonek;
- dzieci, wnuki i prawnuki;
- rodzice, dziadkowie i pradziadkowie;
- pasierb;
- rodzeństwo;
- ojczym;
- macocha.
Lista nie obejmuje wszystkich osób zaliczanych do pierwszej grupy podatkowej. Przykładowo teściowie, zięć i synowa należą do pierwszej grupy, ale nie są objęci tzw. grupą zerową na takich samych zasadach.
Darowizna od teściów nie jest zatem tym samym, co darowizna od własnych rodziców.
Kiedy SD-Z2 nie trzeba składać?
Zgłoszenie nie jest wymagane, gdy:
- łączna wartość nabyć od tej samej osoby w ustawowym okresie nie przekracza 36 120 zł;
- darowizna została dokonana w formie aktu notarialnego;
- oświadczenie jednej ze stron złożono w wymaganej formie notarialnej, a obowiązki informacyjne wykonuje notariusz.
W przypadku zwykłego przelewu od rodzica przekraczającego limit najbezpieczniej założyć, że formularz SD-Z2 będzie potrzebny.
Rodzice dali 100 tys. zł. Co zrobić?
Jeżeli rodzic przekazał dziecku 100 tys. zł przelewem, obdarowany powinien:
- zachować potwierdzenie przelewu;
- przygotować umowę darowizny;
- sprawdzić wcześniejsze darowizny od tej samej osoby;
- złożyć SD-Z2 w terminie sześciu miesięcy;
- zachować potwierdzenie złożenia formularza.
Po spełnieniu warunków podatek może wynieść:
0 zł
Nie istnieje górny limit pełnego zwolnienia dla darowizn w grupie zerowej. Nawet bardzo duża kwota może być nieopodatkowana, ale tylko wtedy, gdy wszystkie wymagania zostaną prawidłowo spełnione.
Najgroźniejsze jest przekonanie, że przelew od rodziców automatycznie pozostaje poza zainteresowaniem urzędu skarbowego. Przy większej darowiźnie liczą się nie tylko rodzinne więzi, lecz także termin, formularz i sposób przekazania pieniędzy.
Źródła: Ministerstwo Finansów – zwolnienia w podatku od spadków i darowizn, Ministerstwo Finansów – aktualne stawki i limity, ustawa o podatku od spadków i darowizn.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.