Rozdzwoniły się telefony Warszawiaków. Burze, wichury, ulewy, przerwy w dostawie prądu
Telefony warszawiaków zaczęły dziś dzwonić około godziny 13:15 – Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert ostrzegający przed pogodą, która ma towarzyszyć miastu przez najbliższą dobę. „Uwaga! Dziś i jutro (05/06.08) prognozowane burze, silny wiatr i intensywne opady deszczu. Możliwe przerwy w dostawie prądu. Unikaj otwartych przestrzeni” – czytamy w wiadomości. Sam alert nie podaje jednak godzin, kiedy burza faktycznie dotrze nad stolicę – tę informację trzeba już sprawdzić w komunikatach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Największe ryzyko dopiero w czwartek i w nocy z czwartku na piątek
Z ostrzeżenia meteorologicznego IMGW dla powiatu warszawskiego, wydanego dziś o godzinie 12:11, wynika, że najbardziej intensywna faza zjawiska wcale nie zacznie się od razu. Ostrzeżenie drugiego stopnia z prawdopodobieństwem 80% obowiązuje dopiero od godziny 0:00 w czwartek 6 sierpnia do godziny 8:00 w piątek 7 sierpnia – a więc alert RCB, mówiący ogólnie o „dziś i jutro”, wyprzedza właściwy szczyt zjawiska o kilka do kilkunastu godzin. W tym oknie czasowym IMGW prognozuje burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 35 do 45 mm oraz porywy wiatru sięgające aż 100 km/h – to wartości odpowiadające sile huraganowej, przy której łamanie gałęzi, przewracanie się drzew i uszkodzenia dachów stają się realnym ryzykiem. Instytut zapowiada też możliwość lokalnego gradu.

Zapowiadane przerwy w prądzie to efekt skali prognozowanego wiatru
Ostrzeżenie RCB przed przerwami w dostawie prądu koresponduje wprost z parametrami podanymi przez IMGW – porywy wiatru rzędu 100 km/h regularnie powodują uszkodzenia linii energetycznych, zwłaszcza napowietrznych, i to właśnie ryzyko przerw w zasilaniu każe służbom apelować o unikanie otwartych przestrzeni w szczycie burzy. Warto już teraz naładować telefon i inne urządzenia do pełna, przygotować latarkę oraz sprawdzić, czy w domu jest zapas wody – to standardowe środki ostrożności na wypadek kilkugodzinnej przerwy w dostawie energii, która przy takich porywach wiatru nie jest scenariuszem czysto teoretycznym.
Na balkonach i tarasach warto już dziś zabezpieczyć donice, suszarki i inne lekkie przedmioty, które przy wietrze tej siły łatwo zamieniają się w niebezpieczne pociski, a samochody, jeśli to możliwe, przestawić pod dach lub z dala od dużych drzew, biorąc pod uwagę zapowiadany grad i ryzyko łamania konarów. W samym szczycie burzy, czyli w nocy z czwartku na piątek, najbezpieczniej pozostać w budynku, z dala od okien, i nie chować się pod drzewami ani na otwartym terenie – dokładnie zgodnie z tym, przed czym przestrzega alert RCB.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.