Ruszyły nowe kontrole. Kary do 10 tys. zł! Kontrolerzy już chodzą po domach!
Ruszyły kontrole pracowników wodociągów. Za naruszenia obowiązują kary do nawet 10 tys. zł.
Zgodnie z przepisami, właściciel nieruchomości jest zobowiązany do przyłączenia jej do miejskiej kanalizacji, jeżeli ta jest dostępna. Tam, gdzie kanalizacji nie ma należy zainstalować szambo. Jednocześnie trzeba wtedy podpisać umowę na wywóz nieczystości. Brak takiej umowy może skutkować nałożeniem kary finansowej. To jednak nie wszystko.
Właściciel ma obowiązek zagospodarowania wód opadowych i roztopowych. Krótko mówiąc, jeżeli nieruchomość zbiera na przykład wodę za pomocą rynien, musi być ona odprowadzona we właściwy sposób. Można to robić na kilka sposobów. Popularne są przydomowe oczyszczalnie ścieków czy też zbiorniki na deszczówkę. Zabronione jest wprowadzanie wód do kanalizacji. Prowadzić to może np. do podtopień.
Art. 9 ust. 1 Ustawy z dnia 07 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, (tekst jednolity Dz. U. 2020r. poz. 2028 z póź. zm.) brzmi: „Zabrania się wprowadzania ścieków bytowych i ścieków przemysłowych do urządzeń kanalizacyjnych przeznaczonych do odprowadzania wód opadowych lub roztopowych będących skutkiem opadów atmosferycznych, a także wprowadzania tych wód opadowych i roztopowych oraz drenażowych do kanalizacji sanitarnej”.
Za niezastosowanie się do tego przepisu grożą surowe kary finansowe, nawet do 10 tys. zł. Pracownicy kanalizacji przeprowadzają kontrolę i sprawdzają w jaki sposób wody opadowe są odprowadzane. Kontroli można spodziewać się w każdym czasie, szczególnie teraz, gdy opady i burze mogą być intensywne.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.