Rząd pracuje nad nowym podatkiem. Obejmie nim smartfony i tablety

Ustawa od platform streamingowych stała się faktem, jednak na horyzoncie widać kolejną. Chodzi o opłatę reprograficzną.

Fot. Pixabay

Opłata reprograficzna to płatność, która obecnie doliczana jest m.in. do każdego czystego nośnika, jak płyta CD czy DVD. Chodzi o to, że mając legalny utwór, możemy zrobić jego kopię na własny użytek.

Organizacje, które mogą pobierać opłatę to ZAiKS, ZPAV i SAWP. Stowarzyszenia te walczą od dłuższego czasu o wpisanie na listę nowych nośników takich, jak telefony i tablety. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje właśnie nad takim projektem. Piotr Gliński, minister kultury w programie WP „Koronawirus” zapowiedział, że właśnie teraz jest jak najlepszy czas na wprowadzenie tego podatku. Za opłatą przemawia fakt, że Polska jest jednym z ostatnich krajów, gdzie tego typu opłata nie została jeszcze nałożona.

Opłata naliczana byłaby tylko raz – przy zakupie urządzenia, dlatego przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że ceny smartfonów wzrosną. Organizacje są natomiast za i wyrażają pełne poparcie dla tego projektu. Odpierają też zarzuty o tym, że urządzenia mogą podrożeć. Twierdzą, że przykłady krajów w których opłata została wprowadzona pokazują, że wcale tak się nie stało.

Obecnie opłata za czyste nośniki wynosi 3 proc., jednak niektóre media donoszą, że może to być nawet 6 proc. Jeżeli tak by się stało i producenci przenieśli by opłaty na klienta, za smartfona o wartości 1000 zł zapłacilibyśmy 60 zł więcej, a za „flagowca” za około 3500 zł aż 210 zł więcej.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c