Rząd zaleca przygotować to w każdym domu. Czteroosobowa rodzina potrzebuje aż 36 litrów

Cztery zgrzewki półtoralitrowych butelek – tyle wody powinna mieć przygotowana czteroosobowa rodzina, aby spełnić minimalne rządowe zalecenie na pierwsze 72 godziny kryzysu. To jednak dopiero początek listy. MSWiA wymienia także jedzenie gotowe do spożycia, leki, gotówkę, radio, latarki i naładowane powerbanki. Nie jest to nakaz ani zapowiedź wojny, lecz plan na czas blackoutu, powodzi, pożaru lub innej poważnej awarii.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Mapa Polski z napisem PILNE.
Fot. Warszawa w Pigułce

Oficjalny „Poradnik bezpieczeństwa” wskazuje, że każde gospodarstwo domowe powinno przygotować zapasy pozwalające na samodzielne funkcjonowanie przez minimum trzy dni. Najwięcej miejsca zajmie woda, ponieważ zalecane minimum wynosi 3 litry na jedną osobę na dobę.

W przypadku czteroosobowej rodziny daje to 36 litrów. Sama woda waży więc około 36 kilogramów, a po doliczeniu opakowań cały zapas będzie jeszcze cięższy.

Cztery zgrzewki dla rodziny. To minimum na trzy dni

Rządowy przelicznik jest prosty:

  • jedna osoba potrzebuje minimum 9 litrów na trzy dni,
  • dwie osoby – 18 litrów,
  • trzy osoby – 27 litrów,
  • cztery osoby – 36 litrów,
  • pięć osób – 45 litrów,
  • sześć osób – 54 litry.

W praktyce 36 litrów to:

  • 24 butelki o pojemności 1,5 litra,
  • 18 butelek dwulitrowych,
  • cztery zgrzewki zawierające po sześć butelek 1,5-litrowych.

Sześcioosobowe gospodarstwo potrzebuje już 54 litrów, czyli sześciu takich zgrzewek. Do tego należy doliczyć osobny zapas wody dla zwierząt domowych. Rząd nie podaje jednego przelicznika dla psa lub kota, ponieważ zapotrzebowanie zależy od gatunku, masy ciała, sposobu żywienia i temperatury. Zaleca jednak przygotowanie karmy, wody pitnej oraz leków dla zwierzęcia na kilka dni.

Dlaczego państwo mówi właśnie o 72 godzinach?

Pierwsze trzy doby po rozległej awarii albo katastrofie mogą być okresem, w którym służby są skoncentrowane przede wszystkim na ratowaniu życia, usuwaniu bezpośredniego zagrożenia i pomocy osobom niesamodzielnym.

Dlatego rodzina, która nie znajduje się w bezpośrednim niebezpieczeństwie, powinna mieć możliwość pozostania w domu bez natychmiastowego wyjazdu do sklepu, apteki czy bankomatu.

„Dekalog bezpieczeństwa” zaleca przygotowanie domowych zapasów na minimum trzy dni, regularne sprawdzanie ich stanu, skompletowanie apteczki oraz opracowanie rodzinnego planu na wypadek rozdzielenia domowników.

Nie oznacza to, że po upływie dokładnie 72 godzin sytuacja zawsze wróci do normy. Trzy dni są minimalnym okresem przygotowania wskazanym w poradniku, a nie gwarantowanym czasem usunięcia awarii.

Brak prądu może oznaczać również brak wody i płatności kartą

Blackout kojarzy się przede wszystkim z ciemnym mieszkaniem. Skutki mogą być jednak znacznie szersze.

MSWiA ostrzega, że długotrwała awaria zasilania może pozbawić mieszkańców dostępu do:

  • wody,
  • ogrzewania,
  • internetu,
  • telefonu,
  • płatności kartą.

W budynkach korzystających z hydroforów lub elektrycznych pomp brak energii może zatrzymać dostawę wody. Nieczynne mogą być również terminale płatnicze i bankomaty, a przeciążona lub pozbawiona zasilania infrastruktura telekomunikacyjna może utrudnić wykonywanie połączeń.

Właśnie dlatego wodę, gotówkę i alternatywne źródło informacji należy przygotować wcześniej, a nie dopiero po wystąpieniu awarii.

Nie chodzi o przypadkową stertę konserw

Rząd nie wskazuje jednej obowiązkowej listy produktów spożywczych. Zaleca żywność trwałą i gotową do spożycia, czyli taką, której nie trzeba długo gotować ani przechowywać w lodówce.

W domowym zapasie mogą znaleźć się między innymi:

  • konserwy mięsne, rybne i warzywne,
  • pieczywo chrupkie i suchary,
  • batony energetyczne,
  • suszone owoce,
  • bakalie,
  • gotowe dania w puszkach lub słoikach,
  • mleko UHT,
  • żywność dla niemowląt,
  • produkty dostosowane do alergii i chorób domowników.

Najlepszym rozwiązaniem jest magazynowanie rzeczy, które rodzina rzeczywiście je. Produkty należy zużywać przed końcem terminu przydatności i zastępować nowymi. Oficjalny poradnik zaleca przeglądanie zapasów raz na kilka miesięcy.

Trzeba również pamiętać o ręcznym otwieraczu do puszek. Zapas konserw z otwieraczem elektrycznym może okazać się bezużyteczny podczas przerwy w dostawie energii.

Gotówka jest na oficjalnej liście, ale rząd nie podaje kwoty

Wśród rekomendowanych rzeczy znalazła się gotówka w różnych nominałach. Nie oznacza to wezwania do opróżniania rachunków bankowych ani trzymania wszystkich oszczędności w domu.

Chodzi o kwotę pozwalającą pokryć podstawowe wydatki, kiedy nie działają terminale, BLIK lub bankomaty. Drobniejsze nominały są istotne, ponieważ sprzedawca może nie mieć możliwości wydania reszty.

Poradnik nie określa jednej sumy odpowiedniej dla każdego gospodarstwa. Rodzina powinna uwzględnić swoją liczebność, przyjmowane leki, potrzeby dzieci, sposób ogrzewania oraz możliwość dojazdu.

Telefon bez prądu i sieci szybko staje się bezużyteczny

Na rządowej liście znajdują się:

  • latarki i zapasowe baterie,
  • radio na baterie lub korbkę,
  • naładowane powerbanki,
  • ładowarki i odpowiednie przewody,
  • alternatywne źródło ogrzewania niezależne od energii elektrycznej.

Podczas awarii należy włączyć w telefonie tryb oszczędzania energii. Radio może natomiast pozostać źródłem komunikatów, gdy internet i sieć komórkowa przestaną działać.

MSWiA zaleca także odłączenie urządzeń elektrycznych od zasilania oraz ograniczenie otwierania lodówki i zamrażarki. Pozwoli to dłużej utrzymać niską temperaturę i ochronić sprzęt przed ewentualnym skokiem napięcia po przywróceniu prądu.

Zapas leków powinien uwzględniać choroby domowników

Apteczka kryzysowa nie może składać się wyłącznie z plastrów. Najważniejsze są leki stale przyjmowane przez domowników.

Oficjalna lista obejmuje również między innymi:

  • środki przeciwbólowe i przeciwzapalne,
  • leki przeciwbiegunkowe i przeciwwymiotne,
  • gazę, bandaże i opatrunki na oparzenia,
  • środki antyseptyczne,
  • rękawiczki jednorazowe,
  • termometr i nożyczki,
  • maseczki FFP3,
  • folię termiczną.

Osoby przyjmujące leki na receptę powinny wcześniej omówić z lekarzem możliwość utrzymywania odpowiedniego zapasu. Nie należy samodzielnie zmieniać dawkowania ani gromadzić leków w sposób sprzeczny z zaleceniami medycznymi.

Rodzina powinna ustalić dwa miejsca spotkania

Zapasy nie rozwiążą problemu, jeżeli kryzys wydarzy się w środku dnia, gdy rodzice są w pracy, a dzieci w szkołach.

Rząd zaleca ustalenie danych kontaktowych oraz miejsc i terminów spotkań:

  • jednego w okolicy domu,
  • drugiego poza miejscowością zamieszkania.

Plan ma pomóc w przypadku rozdzielenia rodziny i utraty łączności. Powinien być regularnie aktualizowany i ćwiczony z domownikami. Dzieci i seniorzy mogą mieć przy sobie identyfikatory z imieniem, nazwiskiem oraz numerem telefonu do bliskiej osoby.

Warto zapisać najważniejsze numery również na papierze. Lista kontaktów przechowywana wyłącznie w rozładowanym telefonie nie będzie przydatna.

Kampania trwa. Rząd pokazuje, jak przygotować dom

MSWiA nie ograniczyło się do jednorazowego opublikowania poradnika. Od 5 września 2026 roku w TVP1 i TVP VOD emitowany jest cykl „Minuta dla Twojego bezpieczeństwa”.

Program obejmuje między innymi domową spiżarnię, blackout, awaryjny portfel, alternatywne źródła informacji, plecak ewakuacyjny oraz rodzinny plan awaryjny. Premierowe odcinki są emitowane w soboty o godzinie 14:15 i w niedziele o 18:25.

To pokazuje, że przygotowanie gospodarstw domowych na pierwsze dni kryzysu pozostaje elementem aktualnej kampanii państwa.

Nie ma nakazu robienia zapasów

Zalecenia mają charakter informacyjny. Nie wprowadzono obowiązku przechowywania 36 litrów wody ani kar za brak zapasów.

Publikacja poradnika nie oznacza również, że rząd posiada informację o nadchodzącym ataku. Wskazówki przygotowano na różne sytuacje: powódź, pożar, ekstremalną pogodę, awarię infrastruktury, blackout, skażenie, cyberatak, a także zagrożenia militarne.

Najprostszy sposób rozpoczęcia przygotowań to zakup dodatkowej zgrzewki wody przy kolejnych zakupach, sprawdzenie apteczki, naładowanie powerbanków i zapisanie na kartce numerów do najbliższych.

W przypadku czteroosobowej rodziny najbardziej konkretna liczba pozostaje jednak niezmienna: minimum 36 litrów wody na trzy dni. To cztery zgrzewki półtoralitrowych butelek – i dopiero pierwszy punkt na rządowej liście.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl