Rządowy zespół cyberbezpieczeństwa ostrzega! Kosztowne literówki: Jak zła nazwa strony może cię drogo kosztować
Rządowa agencja ostrzega: nieostrożne kliknięcie w zmanipulowany link lub wpisanie adresu internetowego z literówką może prowadzić do poważnych strat finansowych. Oszuści internetowi wykorzystują tę technikę, tworząc fałszywe strony internetowe, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak popularne portale sprzedażowe.
Fałszywe strony są zaprojektowane tak, aby przypominać prawdziwe witryny e-commerce, często różnią się od oryginałów jedynie drobnymi szczegółami w adresie – na przykład literówką, dodatkową literą czy zmienionym rozszerzeniem domeny. Na przykład, zamiast oryginalnego „example.com”, oszuści mogą zarejestrować „exampel.com” lub „example.co”. Dla nieostrożnego użytkownika, takie różnice są trudne do dostrzeżenia, szczególnie na urządzeniach mobilnych, gdzie adresy są częściowo ukryte.
Agencja podkreśla, że wpisanie nieprawidłowego adresu może prowadzić do witryn, które nie tylko wyłudzają dane osobowe, ale również proszą o przekazanie danych kredytowych pod pretekstem dokonania zakupu. Taka pomyłka może skutkować utratą oszczędności, a dane mogą zostać wykorzystane do dalszych oszustw finansowych.
Ochrona przed tego typu oszustwami jest możliwa poprzez kilka prostych kroków:
– Zawsze dokładnie sprawdzaj adres strony internetowej, zwłaszcza podczas przejść z linków e-mailowych czy komunikatorów.
– Używaj zakładek do przechowywania adresów stron, które często odwiedzasz.
– Instaluj oprogramowanie antywirusowe i regularnie aktualizuj swoje urządzenia.
Eksperci podkreślają, że świadomość i czujność są najlepszą obroną przed cyberprzestępcami. W obliczu rosnącej liczby oszustw internetowych, rządowe agencje i organizacje z branży bezpieczeństwa IT wzywają użytkowników do zachowania ostrożności i podnoszenia swojej wiedzy na temat zagrożeń w sieci. Każdy, kto podejrzewa, że mógł zostać ofiarą takiego oszustwa, powinien niezwłocznie zgłosić to odpowiednim organom.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
