Są wyniki sekcji zwłok kobiety i jej małej córeczki. Ich ciała wyłowiono z Narwi
W poniedziałek odbyła się sekcja zwłok 39-letniej kobiety i jej 5-letniej córeczki, których ciała zostały wyłowione z Narwi. Według informacji do jakich dotarła Wirtualna Polska, przyczyną śmierci było utonięcie.
Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń to obecnie rozszerzone samobójstwo.
Kamery monitoringu zarejestrowały o 4 nad ranem samochód prowadzony przez 39-latkę, który zaparkował pod budynkiem straży miejskiej. Stamtąd kobieta wraz z dzieckiem poszła w stronę ul. Solnej, do kładki nad rzeką Narwią. Tutaj trop sie urywa.
Rodzina nie zgłosiła zaginięcia, bo nic nie wskazywało na to, że może dojść do tragedii. Dzień wcześniej rodzina wraz z trójką dzieci (5-latka miała jeszcze dwie siostry) wieczorem oglądała telewizję, a potem położyła się spać.
Nada ranem mąż spostrzegł, że żony i najmłodszej córki nie ma w domu, ale nie wzbudziło to w nim podejrzeń, ponieważ często żona z najmłodszą córką chodziły rano na zakupy – ustaliło RMF FM w rozmowie z Moniką Kosińską-Kaim z Prokuratury Rejonowej w Pułtusku.
Pamiętaj, że gdy potrzebujesz pomocy nie jesteś sam! Oto gdzie możesz ją otrzymać:
- Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA: 22 484 88 01
- Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123
- Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111
- Numer alarmowy: 112.
- www.liniawsparcia.pl
- www.pokonackryzys.pl.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
