Sąsiedzka wojna o prawa na balkonie. Jeśli cię zgłosi, możesz otrzymać ogromną kare!
W polskich osiedlach mieszkaniowych rozgorzała nowa odsłona odwiecznego konfliktu – tym razem na celowniku znalazło się palenie na balkonach. Co wydawało się niewinnym nawykiem, stało się zarzewiem gorących sporów i prawnych kontrowersji.
Wyobraź sobie: ciepły letni wieczór, otwierasz okno, by zaczerpnąć świeżego powietrza, a tu nagle – chmura dymu papierosowego wdziera się do twojego mieszkania. Brzmi znajomo? Nie jesteś sam!
Choć polskie prawo nie zabrania wprost palenia na własnym balkonie, sytuacja jest bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Wspólnoty mieszkaniowe coraz częściej wprowadzają własne regulacje, próbując pogodzić prawa palaczy z komfortem innych lokatorów.
„To mój balkon, mogę robić co chcę!” – twierdzą jedni. „A co z moim prawem do czystego powietrza?” – odpowiadają drudzy. Gdzie leży granica między osobistą wolnością a dobrem wspólnym?
Samo palenie na balkonie nie narusza przepisów prawa, jednak w niektórych sytuacjach może prowadzić do nałożenia kary finansowej w wysokości 500 zł
Eksperci ostrzegają: brak jasnych przepisów może prowadzić do eskalacji konfliktów. W skrajnych przypadkach spory o dym papierosowy kończą się nawet w sądzie!
Co zrobić, gdy sąsiad zamienia twój balkon w palarnie? Jakie prawa mają palacze, a jakie osoby niepalące? Czy wspólnota mieszkaniowa może zakazać palenia na balkonie?

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
