Seniorzy zobaczą to na swoich kontach. Rząd pokazał, co może wydarzyć się z emeryturami w najbliższych latach
Najnowsze prognozy przynoszą bardzo konkretne liczby. Przeciętna emerytura w Polsce może w ciągu kilku lat przekroczyć kolejną psychologiczną granicę, a różnica między prognozowaną średnią z 2026 i 2029 roku sięga aż 751 zł brutto miesięcznie. Pierwsza zmiana nadejdzie już 1 marca 2027 roku. Trzeba jednak uważać: nie oznacza to, że każdy senior dostanie dodatkowe 751 zł.

Kwoty wyglądają imponująco.
Według najnowszych prognoz Ministerstwa Finansów, na które powołują się media, przeciętna emerytura może systematycznie zwiększać się w kolejnych latach.
W 2026 roku prognozowany średni poziom świadczenia to około 4468 zł brutto.
Potem kwoty mają wyglądać następująco:
- 2027 rok – 4707 zł brutto,
- 2028 rok – 4963 zł brutto,
- 2029 rok – 5219 zł brutto.
Oznaczałoby to, że między 2026 a 2029 rokiem przeciętna emerytura wzrosłaby nominalnie o około 751 zł brutto miesięcznie. Najnowsze medialne analizy rządowych prognoz wskazują właśnie na przekroczenie poziomu 5,2 tys. zł przeciętnego świadczenia.
Granica 5000 zł może zostać przekroczona
Jeżeli prognozy się sprawdzą, stanie się coś symbolicznego.
W 2028 roku przeciętna emerytura miałaby wynosić jeszcze 4963 zł brutto, czyli pozostawać nieznacznie poniżej 5 tys. zł.
Rok później średnia miałaby wzrosnąć do 5219 zł brutto.
To jednak średnia statystyczna.
Nie oznacza, że każdy emeryt otrzyma właśnie 5219 zł ani że każdy senior dostanie podwyżkę wynoszącą 751 zł.
Indywidualna wysokość emerytury zależy m.in. od dotychczasowego świadczenia, historii ubezpieczeniowej i zastosowanych w kolejnych latach wskaźników waloryzacji.
Pierwsza zmiana już 1 marca
Znacznie bliżej jest waloryzacja emerytur i rent w 2027 roku.
I tutaj pojawiły się nowe wyliczenia.
Według aktualnych prognoz przywoływanych w ostatnich analizach możliwy wskaźnik waloryzacji wynosi około 3,96 proc. Składałaby się na niego prognozowana inflacja emerycka na poziomie 3,3 proc. oraz część wynikająca z realnego wzrostu wynagrodzeń.
Trzeba jednak bardzo wyraźnie podkreślić:
3,96 proc. nie jest jeszcze ostatecznym wskaźnikiem waloryzacji emerytur w 2027 roku.
Rząd wcześniej podawał inną wartość
W czerwcu Rada Ministrów informowała oficjalnie o prognozowanym wzroście emerytur i rent w 2027 roku o co najmniej 3,48 proc.
Przy takim założeniu najniższa emerytura wzrosłaby z obecnych 1978,49 zł do 2047,34 zł brutto, czyli o 68,85 zł. Rząd szacował koszt przyszłorocznej waloryzacji na około 16,7 mld zł.
Późniejsze prognozy dają jednak wariant 3,96 proc.
Jeżeli właśnie taki wskaźnik ostatecznie zostałby zastosowany, najniższa emerytura wzrosłaby do około:
2056,84 zł brutto.
Różnica względem obecnych 1978,49 zł wyniosłaby 78,35 zł miesięcznie.
Przy 3000, 4000 i 5000 zł różnice są większe
Waloryzacja jest procentowa, dlatego im wyższe świadczenie, tym większa nominalna kwota podwyżki.
Przy czysto przykładowym wskaźniku 3,96 proc. wyglądałoby to tak:
emerytura 3000 zł → 3118,80 zł, czyli +118,80 zł,
emerytura 4000 zł → 4158,40 zł, czyli +158,40 zł,
emerytura 5000 zł → 5198 zł, czyli +198 zł.
To pozwala zobaczyć skalę potencjalnej przyszłorocznej zmiany, ale nadal są to symulacje, a nie kwoty zagwarantowane seniorom.
Ostateczna liczba będzie znana dopiero później
Mechanizm waloryzacji nie pozwala obecnie podać ostatecznej wartości.
Wskaźnik zależy od rzeczywistych danych za cały 2026 rok. Uwzględnia odpowiedni wskaźnik wzrostu cen oraz część realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
Rząd określił już natomiast jeden z elementów mechanizmu.
Po braku porozumienia w Radzie Dialogu Społecznego Rada Ministrów przyjęła 28 lipca rozporządzenie dotyczące zwiększenia wskaźnika waloryzacji w części płacowej. Pozostawiono je na poziomie ustawowego minimum, czyli 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku. Rozporządzenie opublikowano 29 lipca 2026 r.
A co z kolejnymi latami?
Prognozy wskazują również, że późniejsze waloryzacje mogą być procentowo niższe.
W przywoływanych obecnie szacunkach pojawiają się wartości około 3,72 proc. w 2028 roku, 3,42 proc. w 2029 roku i 3,4 proc. w 2030 roku.
Nie oznacza to jednak spadku nominalnej wartości emerytur.
Przeciwnie – według przedstawionych prognoz średnia emerytura nadal miałaby rosnąć, osiągając w 2029 roku około 5219 zł brutto.
751 zł brzmi świetnie, ale jest jeden haczyk
To najważniejsze zastrzeżenie.
Kwota 751 zł nie jest zapowiedzianą podwyżką dla każdego emeryta.
Jest różnicą między prognozowaną przeciętną emeryturą w 2026 roku – 4468 zł – a prognozowaną średnią w 2029 roku – 5219 zł.
Ponadto mówimy o wartościach nominalnych.
Jeżeli w kolejnych latach będą rosły ceny, wyższa kwota świadczenia nie przełoży się w całości na wzrost realnej siły nabywczej seniorów.
Dlatego z obecnych prognoz można wyciągnąć jeden pewny wniosek: nominalne emerytury mają rosnąć. Nie można natomiast dziś zagwarantować ani wskaźnika 3,96 proc. w 2027 roku, ani tego, że przeciętny senior rzeczywiście zobaczy na swoim świadczeniu dodatkowe 751 zł.
Ostateczny wynik przyszłorocznej waloryzacji poznamy po publikacji danych niezbędnych do jego ustawowego wyliczenia.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.