Siostrzeniec Morawieckiego zatrzymany przez policję. „Zaczęli mnie kopać, stanął mi na plecach, kopnął mnie w głowę”

Franek Broda, siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, opisuje, że policja potraktowała go brutalnie za rozpalanie racy. Mandatu nie przyjął.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Policja się na mnie rzuciła, wywaliła mnie na ziemię, zgarnęli mnie na bok. Skuli, zaczęli mnie kopać, stanęli na mnie – mówił Franek Broda w rozmowie z dziennikarzem Krzysztofem Boczkiem tuż po zwolnieniu z komisariatu.

Dodał, że boli go głowa, bo „Gość mi stanął na plecach i kopnął mnie w głowę. Trudno, żeby mnie nie bolała”.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl