Skażenia na Woli: mieszkańcy zaprotestowali

„Precz z benzenem!” „Chcemy oddychać!” „Przestańcie nas truć!” – takie hasła skandowali mieszkańcy rejonu ul. Skierniewickiej podczas sobotniego protestu. O godz. 13.00 70 osób zebrało się na rogu ul. Skierniewickiej i Wolskiej, by zaprotestować w obronie jakości powietrza, którym oddychają. Obawiają się o życie i zdrowie swoje oraz swoich najbliższych.

„Problem skażeń na terenach dawnych zakładów fabryki FOTON do tej pory nie został rozwiązany, o czym mieszkańcy alarmowali wielokrotnie. W ostatnich dniach chemiczny zapach, a wraz z nim objawy zdrowotne, takie jak bóle i zawroty głowy, nudności, problemy z oddychaniem powróciły” – wyjaśnia  Aneta Skubida, radna Dzielnicy Wola ze stowarzyszenia Wola Mieszkańców, która wspiera mieszkańców w ich walce.

„Jest to sytuacja, którą uważamy za skandaliczną. Wiemy, iż normy jakości powietrza dla silnie szkodliwych, w tym rakotwórczych substancji takich jak benzen czy toluen, wielokrotnie bywały tu przekroczone” – dodaje Tomasz Kalinowski, mieszkaniec pobliskiego osiedla.

Potwierdzono tu m.in kilkudziesięciokrotne przekroczenia norm jakości powietrza w pomieszczeniach banku i sądu przy ul. Skierniewickiej 21 (badania Sanepidu w lutym br.), blisko 700-krotne przekroczenie normy w maju (badania Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, na wylocie instalacji, która miała oczyszczać powietrze), blisko 270-krotne przekroczenie normy w lipcu (badania Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, na wylocie instalacji, która miała oczyszczać powietrze). Takie przekroczenia udało się wykryć, choć monitoring jakości powietrza nie był tu prowadzony na stałe, mimo licznych próśb mieszkańców i radnej.

Zgodnie z aktualnymi ustaleniami, przyczyną parowania do powietrza groźnych substancji podczas budowy I etapu inwestycji City Link były zanieczyszczenia w gruncie, odkrytym przez wykop pod inwestycją budowlaną oraz skażona woda gruntowa, która zrzucana była do kanalizacji miejskiej. Sytuacja tym bardziej rodzi niepokój mieszkańców, gdyż źródła pierwotnego skażenia wody oraz kierunki jej przepływu dotąd nie zostały ustalone. Jednocześnie znane są dalsze zamiary inwestycyjne w najbliższej okolicy wspomnianej budowy zlokalizowanej w rejonie ul. Skierniewicka/Wolska, m.in. kolejne budynki o charakterze mieszkalno-usługowym oraz budowa metra. Stacja podziemnej kolejki ma być zaledwie ok. 200 m. dalej.

Odór, pojawia się nad studzienkami kanalizacyjnymi, a także w mieszkaniach – tu dochodzi z kanalizacji. Mieszkańcy podejrzewają, iż może wiązać się z pracami remediacyjnymi, czyli usuwaniem skażonego gruntu, które rozpoczęły się kilka dni temu na jednej z działek. Może również dochodzić z drugiej budowy, zlokalizowanej przy skrzyżowaniu ul. Skiernewickiej i Siedmiogrodzkiej.

„Bulwersujące jest, że przy wydawaniu pozwolenia na budowę w naszej dzielnicy został zabezpieczony interes wnioskodawców, ale całkowicie zapomniano o bezpieczeństwie mieszkańców. Przeraża mnie, że wdycham opary jak z lakierni” – nie kryje oburzenia Franciszek Gruszczyński-Ręgowski, mieszkający w okolicy. W załączniku do pozwolenia na budowę wydanego dla Ronson IS znalazły się dostarczone przez inwestora wyniki badań gruntu, które wskazywały na silne zanieczyszczenia gleby.

Na sobotni protest mieszkańcy uzbroili się nie tylko w transparenty i maski. – Przygotowaliśmy również bardzo konkretne postulaty, które pozwolą rozwiązać problem, z którym mieszkańcy borykają się od roku – podkreśla Aneta Skubida:

  1. Ustalenie źródła aktualnie trwającego problemu. Czy jest nim zrzut skażonej wody z remediowanego terenu? Czy też coś innego?
  2. Skuteczne zabezpieczenia dla prowadzonej remediacji i / lub innych przyczyn przedostawania się substancji chemicznych do powietrza.
  3. Stały monitoring i informowanie mieszkańców o wynikach:
  1. Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska (powietrze zewnętrzne)
  2. Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (kanalizacja – to stamtąd znów odczuwamy odór).
  3. c) Sanepidu (powietrza w pomieszczeniach w sąsiadujących budynkach przeprowadzanie badań na każde zgłoszenie Mieszkańców z tego rejonu!)
  1. Wyposażenie mobilnych laboratoriów Straży Miejskiej w moduł do badania zanieczyszczeń takich jak benzen (z dużym prawdopodobieństwem będzie potrzebne w wielu innych miejscach – nie tylko tu, na Woli).
  2. Spotkanie reprezentantów wszystkich właściwych instytucji (WIOŚ, RDOŚ, Sanepid, MPWiK, Urząd Miasta – Biuro Ochrony Środowiska oraz Biuro Architektury, Urząd Dzielnicy Wola, Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego i in.) i przedstawicieli dewelopera z mieszkańcami.

Mieszkańcy i wspierająca ich radna są zdeterminowani by działać. Swoimi działaniami zamierzają zmotywować włodarzy miasta, instytucje ochrony środowiska oraz prywatnego przedsiębiorcę do zastosowania takich zabezpieczeń, które, w ich ocenie, uchronią ich przed szkodliwym oddziaływaniem substancji chemicznych, uwalniających się do powietrza w związku z prowadzonymi tu inwestycjami.

Sobotni protest jest początkiem akcji społecznej „Wola walczy o czyste powietrze”. Mieszkańcy zapowiadają szereg kolejnych działań w tej sprawie.

„Nie odpuścimy dopóki nie będziemy wiedzieli, że w naszych mieszkaniach i na naszych podwórkach możemy oddychać swobodnie, bez obawy o nasze życie i zdrowie” – deklaruje Piotr Kapler, reprezentant rady osiedla sąsiadującego z inwestycją.

Fot. Aneta Skubida, radna dzielnicy Wola

Fot. Aneta Skubida, radna dzielnicy Wola

 


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c