Skonstruował bombę w termosie. Zabił swojego wspólnika

Waldemar O. skonstruował bombę w termosie, który podłożył pod drzwi swojego wspólnika. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran. Dziś mężczyzna usłyszał wyrok w tej sprawie.

Fot. Warszawa w Pigułce

W pierwszej instancji Waldemar O. usłyszał wyrok 25 lat pobawienia wolności.

Obrona wniosła jednak o apelację. Jej zdaniem, Krzysztof M. znęcał się nad oskarżonym i jego rodziną. Sąd drugiej instancji podtrzymał wyrok.

Mężczyźni prowadzili wspólnie interesy. Krzysztof M. znał Waldemara O. od dzieciństwa. Ten pierwszy zajmował się finansami, drugi był „Złotą rączką”. Mężczyźni byli skonfliktowani. Oskarżony twierdził, że jego wspólnik wielokrotnie znęcał się psychicznie i fizycznie nad nim i groził jego rodzinie.

W październiku 2016 roku oskarżony kupił materiały i skonstruował prowizoryczną bombę, którą zostawił na wycieraczce przed blokiem pokrzywdzonego. Po godzinie 19, pokrzywdzony wyszedł z mieszkania. Niedługo potem zmarł w wyniku odniesionych ran.

Prokuratura argumentowała, że pomimo toksycznych relacji Waldemar O. działał z premedytacją i dużą bezwzględnością. „Tak naprawdę, może to zabrzmi brutalnie, ale oskarżony miał szczęście, że dokonał zabójstwa jednej osoby, bo mógł zabić więcej osób” – przekonywał prokurator Rafał Jaroch.

Obrona argumentowała, że jej klient był zastraszany i przeżył próbę samobójczą. Uratowała go jednak jego siostra. Sąd nie dał jednak wiary tłumaczeniom, że do zabójstwa pchnął Waldemara O. jego stan psychiczny.

„To nieważne, czy ktoś był dobrym, czy złym człowiekiem. Kiedy już nie żyje, nie ma szansy się poprawić, a dopóki żyje, ma prawo jeszcze jakieś dobro świadczyć. W tym wypadku tak się nie stało, bo oskarżony przyjął inną drogę” – podsumowała sędzia Ewa-Leszczyńska-Furtak.

Źródło: TVN Warszawa

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.