„Smród jakby ktoś grillował”. Białołęka ma problem… przez Legionowo
Wczoraj przekroczenie norm smogu w samej Warszawie było niewielkie. Co innego jeżeli chodzi o okoliczne miejscowości. W Legionowie normy były przekroczone nawet o 1000 proc. Cierpi na tym Białołęka, która jest w bezpośrednim sąsiedztwie Legionowa. Tam nikt pomiarów już nie wykonuje.
„Śmierdzi, jak przy rozpalaniu grilla marnej jakości podpałką” – pisze do nas Czytelnik i skarży się, że na Białołęce nie widać bloków powyżej trzeciego piętra. W tym samym czasie w centrum przy ul. Marszałkowskiej i w al. Niepodległości pomiary smogu wykazały przekroczenie norm o 300 proc.
Wygląda na to, że mieszkańcy zarówno Legionowa, jak i Białołęki będą musieli używać masek jeszcze przez jakiś czas. Póki co prognozy mówią o bezwietrznych i mroźnych dniach i nocach, które sprzyjają powstawaniu smogu.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.
