Sponsorzy odwracają się od Kuryły, a on… chce odzyskać psa

Po porzuceniu psa przed schroniskiem, Piotr Kuryło w internecie oraz mediach wybuchła prawdziwa burza. My też opisaliśmy ten temat, jako, że był on związany z Warszawą. Sam zainteresowany zrezygnował z maratonu, wrócił do domu i… chce odzyskać psa!

Fot. Schronisko Soniczkowo

Fot. Schronisko Soniczkowo

„Uznałem, że nie ma sensu biec i zostać zdyskwalifikowanym. Zresztą to miał być mój ostatni bieg. Bardzo bym chciał teraz odzyskać psa, bo nigdzie nie będzie mu tak dobrze jak u mnie.” – mówi Piotr Kuryło w komentarzu, jakiego udzielił Gazecie Wyborczej. Tymczasem sponsorzy odwracają się od ultramaratończyka. Ze współpracy zrezygnowała Firma MARATHONFILM, podając jako przyczynę całokszatłt współpracy. To jednak najmniejszy problem z jakim musi zmierzyć się biegacz.

Schronisko złożyło bowiem zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura ma zbadać czy nie doszło do znęcanie się nam zwierzęciem, a za taki czyn można uznać porzucenie psa i przywiązanie go do ogrodzenia w upale. Sam zainteresowany komentuje ten fakt w następujący sposób (pisownia oryginalna):

„SARZE TEŻ POMOGLEM,MAM NADZIEJĘ,ŻE KTOŚ ZBADA DLACZEGO SETKI PSÓW I BYŁY TEGO DNIA BEZ OPIEKI PRZEZ TYLE GODZIN.TAMNT PSY NALEŻĄ DO SCHRONISKA A SARA NIGDY NIE BYŁA MOJA,TYLKO JA JĄ URATOWAŁEM W LISTOPADZIE ODŚMIERCI GŁODOWEJ.
DZIŚ CAŁA LAWINA WYWIADÓW I JUŻ ZA KILKA DNI PRAWDA UJŻY ŚWIATŁO DZIENNE.JUŻ NIE BIEGNĘ,WYJYJADĘ ZA GRANICĘ BO PSEŁDO MIŁOŚNICY GROŻĄ LINCZEM,DOBRZE,ŻE MAM FACH W RĘKU.”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c