Spotkała staruszkę w galerii handlowej, to co zobaczyła nią wstrząsnęło

„Warszawa, parking galerii Mokotów. 19 sierpień 2019, południe. Zaparkowałam auto na parkingu podziemnym kiedy podeszła do mnie zapłakana emerytka – Pani Elżbieta jak się okazało.” – zaczyna swoją opowieść Pani Małgorzata.


 

„Poprosiła mnie o jedzenie ponieważ nie stać jej na to by sama je kupić. Pobiegłam do #carrefour i kupiłam jej podstawowe rzeczy bułki mleko wędliny parówki serki czekoladę. Zanioslam – czekała na mnie przy wejściu ze łzami w oczach. Pokazała mi odcinek swojej emerytury (nie renty!) 848zl!!! Mieszka sama, nie ma dzieci ani męża i nie może liczyć na państwo. Ma 72 lata i jedyne co dostaje od rzadu do ten marny grosz. Nie może tez dostać dofinansowania do czynszu ponieważ uwaga uwaga ma za wysoką emeryturę! Aby dostać dodatek do mieszkania musiałby mieć 600zl. 
LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ! To NIE jest „dobra zmiana”. To nie jest Kur*a dobra zmiana. Emerytów nie stać na jedzenie, żyją w skrajnym ubóstwie licząc na pomoc ludzi z ulicy. Tak właśnie dba o nich nasz rząd. Moja babcia rocznik 1924, ma dzisiaj 95 lat i jej emerytura wyglada podobnie. Chociaż przeżyła druga wojnę ciężko pracując dla okupantów – nie dostaje żadnych repatriacji. 
W roku 2017 rząd przeznaczył z naszych podatków 159mln złotych na Fundusz Kościelny – kościoły błyszczą w złocie a Pani Ela błaga o jedzenie na parkingu galerii.
W Polsce żyje około 6,5mln emerytów – pokazcie mi chociaż jednego, który dostal zapomogę z tzw kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej, na która ochoczo przeznaczane są pieniądze z naszych podatków.” – pisze Pani Małgorzata i prosi o udostępnianie.

 

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.