Stało się. Wyciagnięcie gotówki z bankomatu to teraz przygoda, jak z filmu. Większa kwota będzie kosztowała krocie

Przez półtorej dekady opłaty za wypłatę gotówki z bankomatu były zamrożone. Banki płaciły operatorom stałą stawkę i wszyscy jakoś do siebie dopasowali. Od 1 lutego 2026 r. te czasy skończyły się: Visa i Mastercard podniosły opłaty nawet o ponad 100 proc. przy wyższych kwotach, największa prywatna sieć bankomatów w Polsce obcięła limit wypłaty BLIKiem z 800 do 200 zł, a sektor bankowy stoi przed dodatkowym rachunkiem szacowanym na 100-150 mln zł rocznie. Pytanie nie brzmi już, czy koszty trafią do klientów – tylko w jakiej formie i kiedy.

Fot. Warszawa w Pigułce

15 lat jednej stawki i jeden miesiąc, który to zmienił

Opłata bankomatowa to prowizja, którą bank klienta płaci operatorowi bankomatu za każdą wypłatę z „obcego” urządzenia – czyli takiego, które nie należy do własnej sieci danej instytucji. Od 2010 r. Visa pobierała za to stałe 1,30 zł za transakcję, niezależnie czy ktoś wyciągał 100, czy 1000 zł. Mastercard stosował od 2023 r. nieco bardziej rozbudowany model: 1,20 zł plus symboliczne 0,05 proc. wartości wypłaty. Przy tysiącu złotych dawało to ok. 1,70 zł łącznie.

Od 1 lutego 2026 r. obie organizacje przeszły na model hybrydowy – stała podstawa plus rosnący procent od kwoty. Mastercard stosuje teraz stawkę 1,20 zł + 0,18 proc. wartości transakcji, Visa – 1,20 zł + 0,17 proc. Co to zmienia w praktyce? Przy standardowej wypłacie 1000 zł koszt dla banku skacze z dotychczasowych 1,30-1,70 zł do blisko 3 zł – przy Mastercardzie to wzrost o ok. 75 proc., przy Visie aż o ponad 120 proc. Mastercard potwierdził zmianę PAP, zaznaczając, że „od 1 lutego 2026 obowiązują zaktualizowane stawki opłaty bankomatowej. Zmiana wynika z analizy warunków rynkowych.”

Kto za to zapłaci? Przede wszystkim banki, które nie mają własnej rozbudowanej sieci bankomatów – mniejsze instytucje, fintechy, banki internetowe oferujące „darmowe wypłaty z wszystkich bankomatów w Polsce”. Dr Michał Macierzyński z PKO Banku Polskiego szacuje, że łączne dodatkowe koszty sektora bankowego mogą sięgnąć 100-150 mln zł rocznie. Duzi gracze z własną infrastrukturą – PKO BP z ponad 3 tys. urządzeń, Pekao z ponad 1,3 tys. – są w wyraźnie lepszej sytuacji, bo za wypłaty we własnych maszynach płacą znacznie mniej.

Spór o BLIKa trwa od 2015 roku. Euronet zdecydował się na twarde zagranie

Niezależnie od decyzji Visy i Mastercarda, Euronet – operator największej prywatnej sieci bankomatów w Polsce, liczącej ok. 7,8 tys. urządzeń – wprowadził od 19 lutego 2026 r. własne ograniczenie. Jednorazowy limit wypłaty kodem BLIK w bankomatach tej sieci spadł z 800 do 200 zł. Limit obowiązuje bezterminowo i obejmuje wszystkie wypłaty w bankomatach oraz recyklerach oznaczonych logo Euronetu – nie dotyczy bankomatów banków, które Euronet jedynie obsługuje technicznie.

To nie jest nagły ruch. Stawka, którą Polski Standard Płatności płaci operatorom bankomatów za obsługę wypłat BLIKiem, praktycznie nie zmieniła się od 2015 roku. Euronet napisał w komunikacie z 11 lutego wprost: transakcje BLIKiem są realizowane przez operatorów dwukrotnie poniżej kosztów, jakie ponoszą w związku z tą usługą. Różnicę Euronet przez lata pokrywał sam. W 2025 roku firma posunęła się nawet do jednodniowego strajku – bez skutku. Limit 200 zł to więc nie jest gest wobec klientów, ale narzędzie nacisku na PSP w trwających negocjacjach stawek.

PSP odpowiedział szybko. W stanowisku opublikowanym po ogłoszeniu decyzji Euronetu, operator BLIKa ocenił, że „zmniejszenie kwoty pojedynczej wypłaty w bankomatach sieci Euronet z 800 zł do 200 zł to istotne obniżenie komfortu i bezpieczeństwa transakcji.” Zaznaczył jednocześnie, że limit dotyczy wyłącznie sieci Euronetu, a bez zmian gotówkę BLIKiem można wypłacać z ponad 13 tys. innych bankomatów w Polsce, w tym ponad 8 tys. własnych bankomatów banków, gdzie limity pozostają na znacznie wyższym poziomie.

mBank, ING i pułapka 200 złotych

Limit 200 zł nie uderza po równo we wszystkich. Jego skutki są szczególnie dotkliwe dla klientów banków, które uzależniają darmową wypłatę od minimalnej kwoty transakcji. mBank pobiera prowizję za wypłatę z obcego bankomatu, jeśli kwota jest niższa niż 300 zł. Przy limicie Euronetu wynoszącym 200 zł każda wypłata BLIKiem z tej sieci automatycznie generuje opłatę – klient nie ma jak jej uniknąć, skoro i tak nie może wypłacić więcej jednorazowo. Chcąc wziąć 1000 zł, musi zrobić 5 transakcji po 200 zł. Każda z prowizją. Łączny koszt może przekroczyć 12 zł.

Podobnie wyglądają rachunki klientów ING, w którym kolejne wypłaty po wyczerpaniu miesięcznego limitu darmowych transakcji są już płatne. Przy 200 zł na operację nawet skromna potrzeba gotówkowa szybko zużywa całą pulę. Rozwiązanie jest przy tym banalnie proste: przy bankomatach Euronetu warto wyciągnąć kartę zamiast telefonu. Limit dla kart w tej sieci wynosi 800-1000 zł. Co więcej, po podwyżce interchange kartowego transakcja kartą jest dla Euronetu finansowo korzystniejsza niż BLIKowa – operator nie ma powodów, by ciąć limity kartowe.

Bankomatów jest coraz mniej. Euronet i Planet Cash mają 70 proc. rynku

Za tymi wszystkimi zmianami stoi rynek, który od kilku lat się kurczy. Według danych NBP na koniec 2024 roku w Polsce działało 20 741 bankomatów – o ponad 1300 mniej niż rok wcześniej. W perspektywie siedmiu lat sieć stopniała o ok. 2,5 tys. urządzeń. Równolegle spada liczba wypłat: w IV kwartale 2024 roku Polacy podeszli do bankomatów 113,4 mln razy – o ok. 5 proc. mniej niż rok wcześniej – wypłacając łącznie 104,9 mld zł.

W tym kurczącym się rynku Euronet i Planet Cash (sieć ITCARD, ok. 5,1 tys. urządzeń) kontrolują łącznie blisko 70 proc. wszystkich bankomatów w Polsce. To właśnie w tych sieciach nowe stawki Visy i Mastercarda mają największe przełożenie – bo tam banki płacą pełną opłatę interchange za każdą wypłatę kartą. Planet Cash zresztą od 2 marca 2026 r. wprowadza własne zmiany: zmienne limity BLIKiem zależne od lokalizacji konkretnego bankomatu. Sygnał, że napięcie na rynku nie ogranicza się do jednej sieci.

Paradoksalnie, wyższe stawki interchange mogą w dłuższej perspektywie spowolnić kurczenie się sieci. Operatorzy bankomatów dostaną więcej za każdą transakcję kartową, co może przywrócić rentowność w lokalizacjach dotąd ledwo wychodzących na zero. Efekt ten dotyczy jednak kart – nie BLIKa, który wciąż czeka na renegocjację stawek.

Żabka i Dino zamiast bankomatu – liczby już to potwierdzają

Gdy bankomaty drożeją i znikają, coraz więcej osób sięga po cash back – wypłatę gotówki bezpośrednio przy kasie sklepowej. Dane NBP za I kwartał 2025 r. pokazują 7,1 mln takich wypłat o łącznej wartości 1,16 mld zł, co oznacza wzrost wartości o 9,1 proc. kwartał do kwartału. Średnia wypłata przy kasie to 164 zł. Żabka oferuje cash back w ponad 12 tys. placówek, Dino – w ponad 3 tys. sklepów. Jednorazowa kwota może sięgnąć 1000 zł, bez prowizji po stronie klienta i – na razie – bez limitów BLIKiem obowiązujących u Euronetu.

Perspektywa jest też na poziomie unijnym. Nowe przepisy UE, które wchodzą w życie stopniowo, mają umożliwić wypłatę do 150 euro przy kasie bez obowiązku robienia zakupów – przy minimalnej wartości transakcji wynoszącej 100 euro. Jeśli regulacja wejdzie w życie w planowanym kształcie, cash back stanie się realną alternatywą dla bankomatów nawet wtedy, gdy ktoś nie zamierza nic kupować.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź limity w swoim banku, zanim staniesz przy bankomacie

Pierwsza rzecz do zrobienia: sprawdź w tabeli opłat swojego konta, jaka jest minimalna kwota darmowej wypłaty z obcego bankomatu. Jeśli wynosi 300 zł lub więcej – a tak jest m.in. w mBanku – unikaj BLIKa w bankomatach sieci Euronet, bo 200 zł limit oznacza automatyczną prowizję przy każdej transakcji. Używaj zamiast tego fizycznej karty płatniczej: limit dla kart w bankomatach Euronetu wynosi 800-1000 zł i prowizja nie wchodzi w grę. Jeśli chcesz trzymać się BLIKa, szukaj bankomatów oznaczonych logo swojego banku lub innych sieci niż Euronet – PSP wskazuje, że w ponad 13 tys. urządzeń poza Euronetem limity wypłat pozostają bez zmian. Alternatywą w każdej sytuacji jest cash back w Żabce lub Dino – bez prowizji, bez limitów BLIKiem i coraz łatwiej dostępny nawet w mniejszych miejscowościach.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl