Stowarzyszenie Marsz Niepodległości wygrywa. Bąkiewicz: „Prezydencie Trzaskowski Szach-Mat. Drugi raz”!
Panie Prezydencie Rafale Trzaskowski: Szach Mat! – cieszy się Robert Bąkiewicz, prezes stowarzyszenia.
Zwycięstwo! #MarszNiepodległości zgromadzeniem cyklicznym! Wygraliśmy w Sądzie Najwyższym!
Prezydencie @trzaskowski_ szach mat. Drugi raz! pic.twitter.com/JE4S5yJi3O
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) October 20, 2022
„Zapraszam wszystkich polskich patriotów 11 listopada na godzinę 14:00 na Rondo im. Romana Dmowskiego na Marsz Niepodległości.” – słyszymy na nagraniu.
Odbiór marszu:
W 2017 brytyjski liberalno-lewicowy dziennik „The Independent” uznał marsz za jedno z najliczniejszych zgromadzeń faszystów i innej skrajnej prawicy w Europie, zwracając uwagę na publiczne głoszenie poglądów ksenofobicznych i białej supremacji oraz na antysemickie korzenie części grup organizujących marsz (Młodzież Wszechpolska, Ruch Narodowy). Swoją krytykę marszu „Gazeta Wyborcza” oparła z kolei o informację agencji Associated Press mówiącą o 60000 nacjonalistów i głoszeniu Białej Europy bratnich narodów oraz o doniesieniach zagranicznych mediów, między innymi Al-Dżaziry zwracającej uwagę na antyislamski wydźwięk marszu oraz obecne w ustach uczestników marszu przekleństwa kierowane do uchodźców, Stanów Zjednoczonych, osób o poglądach lewicowych bądź liberalnych[102]. Propagowanie poglądów nacjonalistycznych podczas marszu krytykowało też warszawskie „Nasze Miasto” i „Polityka”. Jako ksenofobiczny i faszystowski określił Marsz Niepodległości z 2017 Parlament Europejski w uchwalonej 15 listopada 2017 rezolucji dotyczącej Polski. PE wezwał władze Polski do zdecydowanego potępienia Marszu oraz podjęcia „stosownych działań” w związku z Marszem.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych 12 listopada 2017 opublikowało oświadczenie, w którym stwierdzono, iż nieuprawnione jest opisywanie jako dominujących tych elementów marszu, które miały charakter wyłącznie incydentalny, oraz że polskie władze zdecydowanie potępiają poglądy bazujące na ideach rasistowskich, antysemickich i ksenofobicznych.
W obronie Marszu Niepodległości wystąpił też profesor Korab-Karpowicz z Uczelni Łazarskiego. W artykule pt. „Demokracja umiera od kłamstw” opublikowanym 30 listopada 2017 w „Rzeczpospolitej” napisał, że „Marsz Niepodległości został w wielu zagranicznych i krajowych mediach przedstawiony nieodpowiedzialnie” oraz że niektórzy dziennikarze zagranicznych gazet, w tym reporter „The Washington Post”, dostarczali na temat marszu nieprawdziwych wiadomości. Tekst angielski rozszerzonej wersji artykułu ukazał się w gazecie „The Post Eagle” w Stanach Zjednoczonych.
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie udzielonym Dziennikowi Gazecie Prawnej przyznał, że na marszu „były hasła, których nie powinno być, i z którymi żaden uczciwy człowiek w Polsce zgodzić się nigdy nie powinien”. Potępił obecność tych transparentów i brak reakcji organizatorów. Jednocześnie nie zgodził się z oceną przedstawioną w Parlamencie Europejskim, potępiając głosowanie części polskich europarlamentarzystów i ich przyłączenie się, w opinii Dudy, do „batalii prowadzonej de facto przeciwko Polsce”. Prezydent wyraził opinię, iż nadużyciem jest uogólnianie, że na marsz niepodległości przychodzą tysiące nazistów: „ci, którzy mieli te transparenty, stanowili jakiś promil, a zdecydowana większość przyszła z patriotycznych pobudek, w radosnej atmosferze świętować odzyskanie przez Polskę niepodległości”.
Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie incydentów i dysponuje opinią biegłych o zakazanych ideologiach na Marszu Niepodległości 11 listopada 2017. Jednak w ciągu roku nie udało się zidentyfikować osób, które niosły transparenty z hasłami propagującymi takie ideologie i nie sporządzono aktu oskarżenia w tej sprawie

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.