Strzelanie z ostrej broni, drony i plecak na 72 godziny! Rewolucja w szkołach, uczniowie będą ćwiczyć na wypadek kryzysu
Koniec nudnej teorii w szkolnych ławkach, polska edukacja szykuje się na bezprecedensowy zwrot ku wojskowemu rygorowi. W obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego eksperci opracowali rewolucyjny program, który ma zamienić sale lekcyjne w poligony szkoleniowe dla młodzieży. Zanim jednak uczniowie chwycą za broń palną i maski przeciwgazowe, samorządy i nauczyciele biją na alarm przed logistyczną katastrofą. Zobacz, czego będą uczyć się nastolatki i dlaczego dyrektorzy łapią się za głowy!

Praktyka zamiast teorii: IBE przedstawia nową podstawę dla EdB
W polskich szkołach ponadpodstawowych szykuje się jedna z najbardziej radykalnych reform programowych ostatnich dekad. Eksperci Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) ukończyli projekt nowej podstawy programowej dla przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa (EdB). Zmiany definitywnie odchodzą od dotychczasowej, biernej nauki regułek z podręczników na rzecz twardego, praktycznego treningu militarnego i obronnego.
Nowy program zakłada, że każdy uczeń liceum, technikum i szkoły branżowej przejdzie kompleksowe przeszkolenie na wypadek bezpośredniego wybuchu kryzysu zbrojnego lub wojny. Wśród najważniejszych i najbardziej wymagających elementów nowej podstawy programowej znalazły się:
- Strzelanie z długiej broni palnej – zajęcia praktyczne na profesjonalnych strzelnicach z wykorzystaniem broni ostrej oraz replik broni ASG i trenażerów laserowych,
- Reagowanie na ataki dronów – identyfikacja bezzałogowych statków powietrznych, zasady maskowania oraz procedury natychmiastowego ukrycia się przed rozpoznaniem i uderzeniem,
- Zestaw przetrwania na 72 godziny – praktyczna nauka kompletowania tzw. plecaka ewakuacyjnego (żywność, woda, apteczka, łączność, dokumenty), pozwalającego przetrwać pierwsze trzy doby od ogłoszenia stanu wyjątkowego lub wojennego,
- Obrona przed bronią masowego rażenia (CBRN) – ćwiczenia ze sprawnego zakładania masek przeciwgazowych oraz dekontaminacji w przypadku skażenia chemicznego, biologicznego czy radiologicznego,
- Ratownictwo taktyczne i orientacja w terenie – ewakuacja rannych z pola walki na noszach, obsługa defibrylatorów AED, tamowanie krwotoków stazami taktycznymi oraz praca z mapą topograficzną i kompasem bez użycia GPS.
Nauczyciele bez uprawnień i broni. Związkowcy ostrzegają przed chaosem
Choć cele projektu spotykają się ze zrozumieniem w dobie zagrożeń militarnych, jego realne wykonanie stawia pedagogów przed gigantycznym murem. Środowisko oświatowe wskazuje, że obecna kadra nauczycielska w zdecydowanej większości nie posiada ani uprawnień instruktora strzelectwa, ani wiedzy z zakresu nowoczesnych technik pola walki.
– Nauczyciele zdecydowanie nie są dziś przygotowani do prowadzenia szkoleń strzeleckich oraz ćwiczeń o charakterze militarnym. Wymagałoby to przejścia profesjonalnych, długotrwałych kursów i zdobycia specjalistycznych licencji. To z kolei pochłonie olbrzymie środki finansowe i wymaga armii certyfikowanych instruktorów obeznanych z bronią i technikami antyterrorystycznymi, których na rynku zwyczajnie brakuje – alarmuje Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”.
Samorządy rozkładają ręce: brak strzelnic, sprzętu i pieniędzy
Równie sceptycznie do ekspresowego wdrażania reformy podchodzą władze lokalne, na które spadnie ciężar finansowania i organizacji bazy dydaktycznej. Zakup atestowanych masek przeciwgazowych, fantomów, sprzętu AED, dronów ćwiczebnych czy opłacenie torów na strzelnicach komercyjnych oznacza wielomilionowe wydatki dla budżetów miejskich.
Marek Wójcik, zastępca dyrektora biura Związku Miast Polskich, przyznaje bez ogródek: samorządy nie mają dziś zaplecza technicznego ani funduszy, by zapewnić powszechny dostęp do tego typu zajęć w każdej placówce. Wdrożenie ambitnych założeń IBE nie będzie możliwe bez potężnych dotacji celowych z budżetu państwa oraz sformalizowanej, stałej współpracy z jednostkami Wojska Polskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) i Policji, które dysponują instruktorami i obiektami szkoleniowymi.
Warszawskie licea przed gigantycznym wyzwaniem: Mokotów, Wola i Śródmieście liczą koszty
W Warszawie, gdzie funkcjonują setki szkół ponadpodstawowych kształcących dziesiątki tysięcy nastolatków, realizacja nowej podstawy EdB wywoła prawdziwe trzęsienie ziemi logistyczne.
W renomowanych liceach w stołecznym Śródmieściu, zlokalizowanych w gęstej, zabytkowej zabudowie bez własnych terenów rekreacyjnych, organizacja zajęć poligonowych czy wyjazdów na strzelnice będzie wymagała skomplikowanej logistyki transportowej. Na Mokotowie, gdzie sieć szkół średnich i techników należy do najgęstszych w stolicy, dyrektorzy już teraz pytają o dostępność krytych strzelnic oraz koszty wynajmu profesjonalnych torów strzeleckich dla tysięcy uczniów. Z kolei placówki na Woli, dysponujące nowoczesnymi kompleksami edukacyjnymi, stają przed dylematem kadrowym – pozyskanie licencjonowanych instruktorów w realiach warszawskiego rynku pracy graniczy z cudem. Władze oświatowe na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu zgodnie podkreślają, że bez rządowego programu budowy szkolnych strzelnic wirtualnych i wsparcia warszawskich brygad WOT projekt pozostanie jedynie na papierze.
Podsumowanie: co zakłada projekt nowej edukacji dla bezpieczeństwa?
Zobacz zestawienie najważniejszych elementów planowanej reformy szkolnej:
- Ostre strzelanie w programie – ćwiczenia z długą bronią palną oraz replikami broni ASG na strzelnicach.
- Obrona przed dronami i BMR – procedury ukrywania się przed bezzałogowcami i maski przeciwgazowe.
- Plecak przetrwania na 72 godziny – nauka kompletowania ekwipunku ratunkowego na wypadek ewakuacji.
- Sprzęt bojowy i medyczny – wykorzystanie fantomów, staz taktycznych, defibrylatorów AED i noszy.
- Sprzeciw związków i samorządów – brak przeszkolonych nauczycieli, licencji i środków na strzelnice.
- Wyzwanie dla Śródmieścia, Mokotowa i Woli – stołeczne szkoły apelują o pomoc wojska i fundusze na infrastrukturę.
Źródło: portalsamorzadowy

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.