Światła przy szkole nie powstaną, bo… nie ma na to czasu

Pan Arkadiusz Ślesicki złożył projekt do budżetu partycypacyjnego na 2016 rok. Obejmował on założenie świateł na skrzyżowaniu ulic Szaserów i Kwatery Głównej. W pobliżu znajdują się szkoły i ważne ośrodki użyteczności publicznej, a w okolicy dochodziło już do wypadków. Pomysł początkowo przeszedł, jednak po analizie został odrzucony. Powód? Za mało czasu na wykonanie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj
Fot. Arkadiusz Ślesicki
Fot. Arkadiusz Ślesicki

„Skrzyżowanie ulic Szaserów oraz Kwatery Głównej pełni bardzo ważną rolę dla mieszkańców okolicznych rejonów. W jego obrębie znajduje się 5 ważnych i często wykorzystywanych placówek o charakterze oświatowo-rekreacyjnym, z którego korzysta wiele osób (dzieci, dorośli, seniorzy). Jest to główna droga prowadząca do położonych niedaleko:
-Szkoły Podstawowej nr 215 im. P. Wysockiego,
-Państwowej Szkoły Muzycznej I st. nr 3 im. Juliusza Zarębskiego,
-Pływalni „Szuwarek”,
-Ogniska Pracy Pozaszkolnej OPP1 „Jordanek”,
-Parku płk. Jana Szypowskiego „Leśnika”.
Obok w/w skrzyżowania usytuowane są także przystanki ZTM „Podolska 01” oraz „Podolska 02”.” –  Tak brzmi opis projektu. Pod spodem można było przeczytać liczne głosy poparcia dla projektu. Dlaczego więc został odrzucony?

„Projekt nie jest możliwy do realizacji w trakcie roku budżetowego 2016. Dotychczasowe doświadczenia Wydziału Infrastruktury w zlecaniu dokumentacji projektowej oraz wykonania na jej podstawie robót budowlanych wskazują, że do ich realizacji niezbędne są dwa lata budżetowe, z czego w pierwszym wykonuje się dokumentację projektową a w kolejnym wykonuje roboty budowlane.”  – czytamy w uzasadnieniu negatywnej weryfikacji

Pan Arkadiusz nie kryje zdumienia odrzuceniem projektu: „Po pierwsze budżet na 2014 rok nie został do końca wykonany, więc nie widzę tu problemu z czasem. Po drugie, wcześniej w tej sprawie wielokrotnie zwracaliśmy się do władz lokalnych, w szczególności do Pana burmistrza Pragi-Południe i sygnalizowaliśmy problem. Czy musi dojść do tragedii, żeby ktoś wreszcie zareagował?”

Pan Arkadiusz zrobił zdjęcia tego miejsca. Na jednym z nich widać, jak dziewczynka przebiega przez przejście. Pan Arkadiusz dzwoni jeszcze po urzędach i pyta czy da się jeszcze zrobić coś w tej sprawie. Jeżeli dowiemy się czegoś w tej sprawie, damy Wam znać.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl