Szokująca sytuacja w metrze, nikt nie pomógł. „Co jak ktoś upadnie bo ma coś z sercem?”

Napisał do nas Czytelnik poruszony sytuacją w metrze. Kiedy dziewczyna zemdlała nikt z osób stojących obok nie zareagował. Zrobił to tylko Pan Dariusz, który opisał nam tę sytuację.

Fot. Pixabay

„Historia z dzisiejszego porannego metra. Od dwóch tygodni przerzuciłem się z samochodu do metra ze względu na wygodę. Dzisiaj rano miałem przygodę która mnie jednak zszokowała” – opisuje nam Czytelnik.

„Siedziałem sobie, metro lekko zatłoczone, po moje prawej stronie jakieś 3m ode mnie dwie dziewczyny stoją i rozmawiają. Jest lekko duszno. Nagle jedna z nich się osuwa (mdleje) druga próbuje ją podnieść. Nie byłem blisko ale kątem oka widzę, że coś nie gra. Starszy Pan który siedział zaraz obok nawet nie zwrócił uwagi.Wstałem pomogłem się jej podnieść i poprosiłem starszego żeby się przesunął, co łaskawie zrobił. Dziewczyna usiadła i doszła do siebie. Wysiadła z koleżanką na stacji Politechnika. Tylko jeszcze jedna starsza Pani podeszła do nas i pytała czy pomóc cała reszta zajęta sobą. Najbardziej zszokowało mnie, że ludzie którzy byli zaraz obok w ogóle nie zareagowali. Tym razem wyglądało na omdlenie ale co jak ktoś upadnie bo ma coś z sercem? Szok po prostu. Życzę wszystkim zdrowia” – dodaje Pan Dariusz.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c