Szokujący list do redakcji. „Koło d*py mi lata co Ty, drogi kliencie, myślisz na temat koronawirusa!”

Do naszej redakcji dotarł szokujący list w sprawie zakupów. Przepisy wymagają stosowania maseczek i przyłbicy, jednak nie wszyscy to rozumieją i szanują.

Fot. Pixabay

Pracuje w Centrum Handlowym do którego, szczególnie w weekend, przyjeżdżają osoby z całego kraju. Śląsk, ludzie upodobali sobie Warszawę i miejsce w którym pracuje (do wiadomości redakcji – dop. red.)

Drodzy klienci, chętnie Wam pomożemy z rozmiarami, doradzimy ale: Centrum Handlowe to obszar zamknięty! Noście maseczki/przyłbice! Boimy się o zdrowie swoje, naszych bliskich i innych klientów! Wasze!!!!!

„Bo my nie uznajemy maseczek”, „Bo nie ma Pani prawa wymagać”. „Bo mam astmę”, „Bo Pani ma obowiązek” Serio???? Ku….wa!!!!!!

Osobiście:mąż ma problemy kardiologiczne-ciężko mu oddychać przy tych temperaturach-nosi maseczkę; koleżanka z pracy – po operacjach – nosi maseczkę. Osobiście: koło d*py mi lata co Ty, drogi kliencie, myślisz na temat koronawirusa! Są osoby, które się boją! Szanuj To!!!! Spisek?! Może. Ale sprzedawcy to nie roboty! Mamy rodziny i przyjaciół! Każdy ma inny pogląd na koronawirusa! Noście maseczki! Noście przyłbice (przy problemach z oddychaniem)!

Szanujcie Tych których macie za ścierwo! To oni dbają o Wasze bezpieczeństwo.

Ministrze Szumowski: Pomóż nam! Bo nie chcemy zamykać sklepów i tracić miejsca pracy!

Pozdrawiam,
mały trybik w machinie


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c