Sztab kryzysowy w Warszawie. Prezydent musi podjąć ważną decyzję

Nadciągająca nad stolicę fala syberyjskich mrozów postawiła warszawski samorząd w stan najwyższej gotowości. Prognozy meteorologiczne nie pozostawiają złudzeń – najbliższe dni będą sprawdzianem nie tylko dla infrastruktury miejskiej, ale przede wszystkim dla wytrzymałości mieszkańców. W reakcji na niepokojące doniesienia synoptyków, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o pilnym zwołaniu sztabu kryzysowego. Na stole leży kontrowersyjny pomysł powrotu do tradycyjnych metod ogrzewania ulicznego, który jednak w 2026 roku budzi więcej emocji niż kiedykolwiek wcześniej. Czy w imię walki z chłodem miasto poświęci jakość powietrza?

Fot. Warszawa w Pigułce

Alarmujące prognozy i szybka reakcja Ratusza

Zima w 2026 roku postanowiła przypomnieć o swoim najbardziej surowym obliczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed gwałtownym spadkiem temperatury, który ma utrzymać się nad Mazowszem przez dłuższy czas. Słupki rtęci – a raczej cyfrowe wyświetlacze termometrów – w nocy mogą spaść znacznie poniżej minus kilkunastu, a lokalnie nawet minus dwudziestu stopni Celsjusza. Takie warunki atmosferyczne to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie dla zdrowia i życia, zwłaszcza dla osób bezdomnych, starszych oraz tych, którzy zmuszeni są do dłuższego oczekiwania na przystankach komunikacji miejskiej.

W obliczu tego zagrożenia prezydent Rafał Trzaskowski nie zwlekał z decyzjami. Zwołane na piątek posiedzenie sztabu kryzysowego ma na celu wypracowanie strategii, która pozwoli miastu funkcjonować w miarę normalnie, mimo ekstremalnych warunków. Służby miejskie, od MPO po zarząd transportu, zostały postawione w stan gotowości. Jednak największą dyskusję – zarówno w mediach, jak i wśród samych urzędników – wywołuje jeden, konkretny punkt obrad: ewentualne rozstawienie na ulicach koksowników.

Ciepło kontra smog. Trudny wybór władz stolicy

Koksowniki, czyli metalowe kosze wypełnione żarzącym się koksem, przez dekady były nieodłącznym elementem polskiego krajobrazu zimowego. Dla wielu warszawiaków ich widok na Placu Defilad czy przy głównych węzłach przesiadkowych budzi sentyment i kojarzy się z jedynym skutecznym ratunkiem przed przenikliwym zimnem. Dają one natychmiastowe ciepło, pozwalają ogrzać zmarznięte dłonie i stanowią swego rodzaju punkty socjalne, przy których gromadzą się ludzie w oczekiwaniu na autobus czy tramwaj.

Jednak w 2026 roku perspektywa jest zupełnie inna niż jeszcze dekadę czy dwie temu. Warszawa od lat prowadzi bezkompromisową walkę o czyste powietrze. Wprowadzenie Strefy Czystego Transportu, likwidacja tysięcy „kopciuchów” w zasobach komunalnych i prywatnych oraz rygorystyczne uchwały antysmogowe to filary polityki ekologicznej miasta. W tym kontekście pomysł, by w centrum miasta ustawić urządzenia emitujące dym i pyły zawieszone, wydaje się krokiem wstecz.

Urzędnicy przyznają wprost: to wybór między mniejszym a większym złem. Z jednej strony mamy realne ryzyko wychłodzeń i odmrożeń u mieszkańców. Z drugiej – ryzyko gwałtownego pogorszenia jakości powietrza w czasie, gdy inwersja termiczna i tak sprzyja gromadzeniu się smogu przy powierzchni ziemi. Spalanie koksu, choć efektywne cieplnie, nie jest procesem neutralnym dla środowiska. W bezwietrzne, mroźne dni, dym z koksowników może znacząco podbić odczyty na czujnikach pyłów PM2.5 i PM10, niwecząc wysiłki miasta w walce o zdrowie płuc warszawiaków.

Co zamiast ognia? Nowoczesne alternatywy w walce z mrozem

Dylemat dotyczący koksowników zmusza do poszukiwania innych rozwiązań. Jeśli sztab kryzysowy zdecyduje, że ryzyko smogowe jest zbyt duże, miasto będzie musiało wdrożyć plan B. Co to może oznaczać w praktyce? W grę wchodzą rozwiązania, które były testowane w poprzednich latach, ale na mniejszą skalę.

Przede wszystkim kluczowa będzie rola komunikacji miejskiej. W przeszłości zdarzało się, że na pętlach autobusowych i tramwajowych podstawiano specjalne, ogrzewane autobusy, w których pasażerowie mogli oczekiwać na swój kurs. To rozwiązanie zeroemisyjne w miejscu postoju (jeśli użyte zostaną pojazdy elektryczne), bezpieczne i skuteczne. Minusem jest jednak konieczność wyłączenia części taboru z regularnego ruchu, co przy mrozach i potencjalnych awariach może być trudne logistycznie.

Kolejnym elementem jest wzmożona praca Straży Miejskiej i streetworkerów. W czasie tak silnych mrozów patrole muszą ze zdwojoną czujnością monitorować miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne – pustostany, altanki działkowe czy węzły ciepłownicze. Miasto dysponuje systemem noclegowni i ogrzewalni, ale kluczowe jest dotarcie do potrzebujących z informacją i transportem. Gorąca herbata czy posiłek regeneracyjny wydawany przez organizacje partnerskie to często kwestia życia lub śmierci.

Zima stulecia czy nowa normalność? Jak zmienia się klimat

Obserwując to, co dzieje się za oknem, wielu zadaje sobie pytanie: czy to anomalia, czy może powrót do „starych, dobrych zim”? Klimatolodzy wskazują, że zmiany klimatu nie oznaczają jedynie prostego ocieplenia. Oznaczają one przede wszystkim destabilizację pogody i występowanie zjawisk ekstremalnych. Rozpad wiru polarnego może powodować, że mroźne powietrze z Arktyki „rozlewa się” na niższe szerokości geograficzne, docierając do Polski. Dlatego, mimo że średnie roczne temperatury rosną, wciąż możemy doświadczać epizodów ekstremalnego zimna.

Dla infrastruktury miejskiej w 2026 roku takie wahania są ogromnym wyzwaniem. Nowoczesne budownictwo jest projektowane z myślą o efektywności energetycznej, ale sieci przesyłowe – wodociągi, trakcja elektryczna czy zwrotnice tramwajowe – wciąż są narażone na fizyczne skutki niskich temperatur. Pęknięcia rur (tzw. awarie wodociągowe) czy pęknięcia szyn to scenariusze, na które miasto musi być przygotowane. Decyzja o zwołaniu sztabu kryzysowego przez Rafała Trzaskowskiego to sygnał, że Ratusz zdaje sobie sprawę z ryzyka paraliżu komunikacyjnego.

Zdrowie w czasie mrozów. Jak przetrwać falę zimna?

Niezależnie od tego, czy na ulicach pojawią się koksowniki, czy też nie, odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo spoczywa w dużej mierze na nas samych. Lekarze alarmują, że przy temperaturach rzędu -15 stopni Celsjusza organizm wychładza się błyskawicznie. Szczególnie narażone są nieosłonięte części ciała: twarz i dłonie. Odmrożenia mogą pojawić się szybciej, niż nam się wydaje, a pierwszym objawem jest nie ból, lecz utrata czucia i bladość skóry.

Eksperci zalecają stosowanie zasady „na cebulkę”. Kilka cieńszych warstw odzieży izoluje lepiej niż jedna gruba, ponieważ powietrze zatrzymane między warstwami działa jak doskonały izolator. Niezbędne są czapka (przez głowę ucieka duża ilość ciepła) oraz szalik osłaniający usta i nos – wdychanie bezpośrednio mroźnego powietrza może prowadzić do infekcji górnych dróg oddechowych. Warto też pamiętać o tłustych kremach ochronnych na twarz, unikając tych na bazie wody, która na mrozie może zamarzać w porach skóry.

Dieta również ma znaczenie. W mroźne dni nasz organizm potrzebuje więcej energii na utrzymanie stałej temperatury ciała. Warto sięgnąć po ciepłe, sycące posiłki bogate w węglowodany złożone i zdrowe tłuszcze. Rozgrzewające przyprawy, takie jak imbir, cynamon czy chili, dodane do herbaty lub potraw, mogą poprawić krążenie i dać uczucie ciepła od wewnątrz. Absolutnie należy unikać alkoholu – choć daje złudne uczucie rozgrzania, w rzeczywistości rozszerza naczynia krwionośne i przyspiesza utratę ciepła, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do hipotermii.

HCU – Co to oznacza dla Ciebie? – Praktyczny poradnik na mroźne dni

Jak decyzje Ratusza wpłyną na Twój dzień?

Decyzja o ewentualnym postawieniu koksowników zapadnie najpewniej w piątek. Jeśli Ratusz da zielone światło, możesz spodziewać się ich w newralgicznych punktach miasta: przy stacjach metra (np. Centrum, Wilanowska), dworcach kolejowych oraz dużych węzłach przesiadkowych. Jeśli jednak przeważy troska o jakość powietrza, przygotuj się na brak zewnętrznych źródeł ciepła na przystankach. Warto wtedy zainstalować aplikację monitorującą komunikację miejską w czasie rzeczywistym, by minimalizować czas oczekiwania na mrozie.

Jakość powietrza a Twoje zdrowie

Pojawienie się mrozów i ewentualnych koksowników (lub wzmożone palenie w domowych piecach w „obwarzanku” warszawskim) drastycznie pogorszy jakość powietrza. W najbliższych dniach:

– Regularnie sprawdzaj poziom smogu w aplikacjach mobilnych.

– Jeśli poziom pyłów PM2.5 przekroczy normy, a Ty cierpisz na astmę lub choroby krążenia, ogranicz przebywanie na zewnątrz do minimum.

– Rozważ noszenie maseczki antysmogowej z filtrem HEPA, która chroni nie tylko przed wirusami, ale przede wszystkim przed pyłami zawieszonymi.

Bądź czujny i reaguj

Ekstremalne mrozy to czas próby dla naszej społecznej empatii. Widząc osobę leżącą na ławce, przystanku czy w innym miejscu publicznym, nie zakładaj, że jest pod wpływem alkoholu. Może to być ofiara hipotermii, cukrzycy lub nagłego zasłabnięcia. Twój telefon na numer alarmowy 112 lub do Straży Miejskiej (986) może uratować komuś życie. To nie jest donos, to akt obywatelskiej odpowiedzialności.

Zadbaj o zwierzęta

Pamiętaj o swoich czworonożnych przyjaciołach. Sól drogowa jest zabójcza dla psich łap – po każdym spacerze dokładnie je myj lub stosuj specjalne wazeliny ochronne. Skróć czas spacerów do niezbędnego minimum. Jeśli widzisz błąkające się zwierzę lub psa trzymanego na łańcuchu bez odpowiedniego schronienia, zgłoś to natychmiast odpowiednim służbom. Prawo nakłada na właścicieli obowiązek zapewnienia zwierzętom ochrony przed mrozem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl