Szybcy, wściekli i z TikTokiem w ręku! Czy młodzież na e-hulajnogach to nowa subkultura?

Kiedyś o miejską przestrzeń walczyli skejci na deskorolkach, rolkarze i pasjonaci rowerów BMX. Dziś na chodnikach i ścieżkach rowerowych króluje nowa generacja młodzieży na szybkich hulajnogach elektrycznych. Wraz z ich pojawieniem się w języku potocznym zagościło nowe słowo „kukiryniarz”. Choć określenie to brzmi groźnie i odnosi się do młodych ludzi łamiących przepisy ruchu drogowego, eksperci przestrzegają przed łatkowaniem całej młodzieży. 

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Hulajnoga elektryczna | Fot. Warszawa w Pigułce
Hulajnoga elektryczna | Fot. Warszawa w Pigułce

Stereotyp, TikTok i sprzęt za tysiące złotych. Skąd wzięli się „Kukiryniarze”?

Nazwa „kukiryniarz” pochodzi bezpośrednio od marki KuKirin, producenta popularnych, szybkich i podatnych na tuning hulajnóg elektrycznych. W dyskursie publicznym słowo to zyskało pejoratywne znaczenie i opisuje nastolatka przemykającego z dużą prędkością między pieszymi, zakłócającego spokój i nagrywającego swoje wyczyny na social media. Eksperci zaznaczają jednak, że nie mamy do czynienia z nową zorganizowaną subkulturą o własnej ideologii, lecz z różnorodnymi grupami rówieśniczymi. Część młodych jeździ wyczynowo w skateparkach, dla części to czysty środek transportu, a dla jeszcze innych – sposób na budowanie pozycji w grupie.

Kluczową rolę w tym zjawisku odgrywają media społecznościowe, zwłaszcza TikTok. Młodzież montuje tak zwane edity, prezentując skoki i triki. Nie wynika to wyłącznie z chęci zdobycia taniego poklasku – to naturalna forma komunikowania się w epoce cyfrowej. Co więcej, wyczynowe i tuningowane hulajnogi zastąpiły dawne symbole statusu. Podstawowa hulajnoga ma niski próg wejścia, ale modyfikowane modele wyższej klasy, osiągające znaczne prędkości, stają się sposobem na zademonstrowanie rówieśnikom swojego kapitału i niezależności od dorosłych, którzy na co dzień kontrolują dzieci za pomocą aplikacji lokalizacyjnych czy dzienników elektronicznych.

Prawo na chodnikach i brak miejsc dla młodzieży w Śródmieściu, Woli i na Mokotowie

Z punktu widzenia przechodniów największym problemem pozostaje bezpieczeństwo na miejskich ciągach pieszych. Poruszanie się hulajnogami elektrycznymi w Polsce precyzyjnie reguluje ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2023 r. poz. 1042 z późn. zm.). Przepisy jasno nakazują korzystanie z dróg dla rowerów, ograniczają maksymalną prędkość e-hulajnogi do 20 km/h oraz zabraniają jazdy po chodniku, chyba że brakuje wydzielonej ścieżki, a dozwolona prędkość na jezdni przekracza 50 km/h (wówczas jazda po chodniku musi odbywać się z prędkością pieszego).

Urbanistyka polskich miast rzadko uwzględnia jednak potrzeby nastolatków. W Warszawie – w takich dzielnicach jak Śródmieście, Wola czy Mokotów – młodzi ludzie na hulajnogach bywają często wypychani z przestrzeni publicznej. Zamiast ciągłych zakazów miasto potrzebuje nowoczesnych centrów sportów miejskich, bezpiecznych skateparków oraz otwartych stref na Bulwarach Wiślanych, gdzie młodzież może spędzać czas na własnych zasadach bez stwarzania zagrożenia dla starszych mieszkańców.

Jak krok po kroku bezpiecznie i odpowiedzialnie korzystać z e-hulajnogi w mieście

Zobacz zestaw praktycznych porad dla młodych kierowców oraz ich rodziców, które pozwolą uniknąć mandatów i wypadków:

  • Przestrzegaj limitu prędkości do 20 km/h – nie modyfikuj oprogramowania hulajnogi w celu odblokowania fabrycznych ograniczeń prędkości.
  • Zawsze ustępuj pierwszeństwa pieszym na chodnikach – poruszaj się po drogach dla rowerów, a po chodniku jedź wyłącznie z prędkością idącego człowieka.
  • Stosuj kask ochronny i ochraniacze podczas jazdy wyczynowej – chroń głowę i stawy zwłaszcza podczas prób wykonywania trików i skoków.
  • Wybieraj certyfikowane skateparki na Woli, Mokotowie lub w Śródmieściu – do ćwiczenia ewolucji używaj wyznaczonych obiektów sportowych, a nie pociągłych chodników.
  • Nie jeźdź w dwie osoby na jednej hulajnodze – przewożenie pasażerów na e-hulajnodze jest surowo zakazane przez Prawo o ruchu drogowym i grozi mandatem.

 

Źródło: PAP

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl