Tajemniczy obiekt na plaży nad Bałtykiem. Służby wykluczyły trzy zagrożenia. Są nowe informacje z MON

Niecodzienne znalezisko na polskim wybrzeżu. Na plaży w Karwi w województwie pomorskim odkryto fragmenty niezidentyfikowanego obiektu przypominającego drona. Na miejsce skierowano policję, Żandarmerię Wojskową i prokuratorów. Służby wykluczyły już zagrożenie chemiczne, radiologiczne oraz obecność materiałów wybuchowych. Tymczasem pojawiły się nowe informacje dotyczące pochodzenia maszyny. Według ustaleń RMF FM ma to być polski dron wojskowy wykorzystywany podczas ćwiczeń.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Żołnierz Żandarmerii Wojskowej.
Żołnierz Żandarmerii Wojskowej. | Fot. Shutterstock.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek, 13 października 2026 roku. Wieczorem przypadkowy spacerowicz natrafił na plaży w Karwi na częściowo zasypany piaskiem obiekt przypominający bezzałogowy statek powietrzny.

O znalezisku natychmiast powiadomiono służby. Teren zabezpieczono, a sprawą zajęła się Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

W środę, 14 października, przekazano pierwsze wyniki badań oraz nowe ustalenia dotyczące pochodzenia urządzenia.

Nieznany obiekt na plaży w Karwi. Spacerowicz zawiadomił służby

Zgłoszenie o nietypowym znalezisku wpłynęło do Komendy Powiatowej Policji w Pucku około godziny 18:30.

Jak poinformowała asp. Agnieszka Selewska, rzeczniczka puckiej policji, informacja została przekazana za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren oraz powiadomili prokuraturę i odpowiednie służby.

Według ustaleń RMF FM znalezione urządzenie ma około dwóch metrów długości. Jego fragmenty były częściowo przysypane piaskiem.

Do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia zaangażowano również specjalistyczne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa.

Żandarmeria Wojskowa przekazała nowe informacje. Wykluczono trzy zagrożenia

W środę rano rzecznik komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej, ppłk Dariusz Rozkosz, przedstawił najnowsze ustalenia dotyczące odnalezionego obiektu.

Przeprowadzone badania pozwoliły wykluczyć zagrożenie chemiczne, radiologiczne oraz obecność materiałów wybuchowych.

Nie oznacza to jednak zakończenia wszystkich czynności.

Służby nadal prowadzą badania mające wyeliminować ewentualne zagrożenie biologiczne.

Dopiero po zakończeniu tej procedury śledczy będą mogli przystąpić do szczegółowych oględzin, wydobycia i zabezpieczenia znalezionych fragmentów.

Zabezpieczony materiał zostanie następnie poddany dalszym badaniom.

Czy to polski dron wojskowy? Nowe ustalenia Ministerstwa Obrony Narodowej

Początkowo nie było wiadomo, skąd pochodzi znalezione urządzenie ani w jakich okolicznościach znalazło się na plaży.

W środę pojawiły się jednak nowe informacje.

Według ustaleń dziennikarza RMF FM Krzysztofa Zasady, uzyskanych w Ministerstwie Obrony Narodowej, odnalezione fragmenty należą do polskiego drona testowego z Instytutu Techniki Wojsk Lotniczych.

Maszyna miała uczestniczyć w ćwiczeniach wojskowych.

Doniesienia te wskazują, że urządzenie może mieć związek z działalnością polskich jednostek i instytucji wojskowych, a nie z działaniami obcych sił.

Nie wyjaśniono jednak jeszcze publicznie, w jakich dokładnie okolicznościach dron znalazł się na plaży.

Nie podano również szczegółów dotyczących przebiegu ćwiczeń, podczas których maszyna była wykorzystywana.

Informacje o pochodzeniu urządzenia przekazało RMF FM, powołując się na ustalenia w MON. Równolegle Żandarmeria Wojskowa prowadzi formalne czynności wyjaśniające.

Prokuratura nadzoruje działania. Decyzja o śledztwie jeszcze przed służbami

W sprawę zaangażowana została również Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Jej rzecznik, prok. Mariusz Duszyński, przekazał, że prokurator przybył na miejsce we wtorek około godziny 21:00.

Pod jego nadzorem Żandarmeria Wojskowa przeprowadziła pierwsze czynności, w tym wyznaczenie i zabezpieczenie terenu, na którym znaleziono fragmenty obiektu.

Ze względu na późną porę działania przerwano.

W środę rano czynności zostały wznowione. Na miejsce skierowano kolejnych prokuratorów z 8. Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dopiero po zakończeniu czynności na plaży zostanie podjęta decyzja dotycząca ewentualnego wszczęcia śledztwa.

Na obecnym etapie nie poinformowano o zarzutach ani o osobach podejrzewanych o popełnienie przestępstwa.

Co zrobić po znalezieniu podejrzanego obiektu?

Zdarzenie w Karwi przypomina o zasadach bezpieczeństwa obowiązujących w przypadku odnalezienia nieznanych przedmiotów, które mogą pochodzić ze sprzętu wojskowego.

Nawet jeżeli obiekt wygląda na uszkodzony lub porzucony, nie należy zakładać, że jest całkowicie bezpieczny.

Służby zalecają, aby w takich sytuacjach nie dotykać znaleziska, nie próbować go przenosić ani samodzielnie sprawdzać jego zawartości.

Należy oddalić się na bezpieczną odległość i powiadomić odpowiednie służby, korzystając z numeru alarmowego 112.

Tak właśnie postąpiono w Karwi, gdzie zgłoszenie od przypadkowej osoby umożliwiło szybkie zabezpieczenie miejsca znalezienia obiektu.

Co wiadomo o znalezisku na plaży w Karwi?

Na środę, 14 października, potwierdzono, że na plaży znaleziono fragmenty obiektu przypominającego drona, a teren pozostaje pod kontrolą służb.

Wykluczono zagrożenie chemiczne, radiologiczne i obecność materiałów wybuchowych. Trwają jeszcze badania dotyczące ewentualnego zagrożenia biologicznego.

Według informacji uzyskanych przez RMF FM w Ministerstwie Obrony Narodowej znalezione szczątki pochodzą z polskiego drona testowego używanego podczas ćwiczeń.

Nie wyjaśniono natomiast wszystkich okoliczności, w jakich urządzenie znalazło się na plaży.

Żandarmeria Wojskowa i prokuratura kontynuują czynności, których wyniki mają pomóc w ostatecznym ustaleniu przebiegu zdarzenia.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl