Telefony w Polsce mogą przestać działać. Brak zasięgu, Internetu i kontaktu z rodziną. Rząd wskazuje, co zrobić w takiej sytuacji
Na ekranie telefonu nagle pojawia się „brak sieci”. Nie można zadzwonić do bliskich, Internet nie działa, a właśnie trwa poważna awaria lub inna sytuacja kryzysowa. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” wprost zaleca przygotowanie się również na scenariusz, w którym stracimy dostęp do telefonu i internetu. W takiej chwili smartfon nie powinien być jedynym sposobem zdobywania informacji i kontaktowania się z rodziną.

Brak zasięgu może mieć różne przyczyny. W sytuacji kryzysowej problemem może być m.in. awaria infrastruktury, brak zasilania albo przeciążenie sieci. Dlatego najważniejsze działania warto ustalić zanim pojawi się problem.
Nie możesz się dodzwonić? Spróbuj wysłać SMS
Jeżeli telefon nadal widzi sieć, ale połączenia głosowe nie dochodzą do skutku, warto spróbować krótkiej wiadomości tekstowej. SMS wymaga przesłania znacznie mniejszej ilości danych niż ciągłe połączenie głosowe i może być praktyczną alternatywą przy przeciążeniu sieci.
Nie należy jednak traktować tego jako gwarancji. Jeżeli telefon rzeczywiście nie ma dostępu do żadnej sieci komórkowej, zwykły SMS również może nie zostać wysłany.
Dlatego zamiast wielokrotnie próbować dzwonić do wszystkich członków rodziny, można przygotować wcześniej prostą zasadę: jeśli komunikacja jest jeszcze możliwa, wysyłamy krótką wiadomość zawierającą najważniejsze informacje – gdzie jesteśmy, czy jesteśmy bezpieczni i dokąd się przemieszczamy.
Zero kresek nie zawsze oznacza, że nie warto spróbować 112
Tutaj pojawia się bardzo ważne rozróżnienie.
Jeżeli telefon pokazuje brak sieci własnego operatora, w sytuacji rzeczywistego zagrożenia życia, zdrowia lub mienia warto spróbować zadzwonić pod 112. Numer jest bezpłatny, a oficjalne materiały przypominają również, że można wykonać połączenie alarmowe z telefonu bez karty SIM.
Nie oznacza to jednak, że 112 działa „bez zasięgu”.
Telefon nadal potrzebuje technicznej możliwości połączenia się z dostępną siecią komórkową. Jeśli w danym miejscu nie ma żadnej osiągalnej sieci albo infrastruktura nie działa, sam numer alarmowy nie stworzy połączenia.
Jeżeli uda się dodzwonić, trzeba możliwie dokładnie podać swoją lokalizację. Rządowe wskazówki dotyczące 112 zalecają podanie m.in. miejscowości, adresu oraz charakterystycznych punktów znajdujących się w pobliżu. Gov.pl
Telefon może stać się bezużyteczny, jeśli rozładuje się bateria
Podczas długiej awarii nie wiadomo, kiedy wróci możliwość ładowania urządzeń. Dlatego rządowy poradnik wymienia wśród domowych zapasów naładowany telefon, ładowarkę, naładowany powerbank, odpowiednie przewody oraz baterie.
Jeżeli wiadomo już, że sytuacja może potrwać wiele godzin, rozsądne jest ograniczenie zużycia energii: zmniejszenie jasności ekranu, wyłączenie niepotrzebnych aplikacji i transmisji danych, gdy nie są potrzebne, oraz unikanie ciągłego sprawdzania telefonu.
W sytuacji, w której nie ma żadnego zasięgu, można również okresowo włączać telefon tylko po to, aby sprawdzić, czy sieć wróciła.
Nie ma internetu? Rząd wskazuje rozwiązanie, o którym wielu zapomniało
Radio.
Wśród rzeczy, które według rządowego poradnika warto mieć przygotowane w domu, znajduje się radio na baterie lub na korbkę.
Ma to znaczenie właśnie wtedy, gdy zawiodą urządzenia wymagające internetu albo zasilania z gniazdka.
Władze wykorzystują do ostrzegania mieszkańców nie tylko telefony. Oficjalny system obejmuje także syreny alarmowe, megafony, radio, telewizję, Regionalny System Ostrzegania oraz bezpośrednie komunikaty służb.
Jeżeli usłyszymy syrenę alarmową, rząd zaleca włączenie radia lub telewizji i stosowanie się do oficjalnych komunikatów.
Nie możesz skontaktować się z rodziną? To trzeba ustalić wcześniej
Najtrudniejszy scenariusz może wyglądać bardzo zwyczajnie: rodzice są w pracy, dzieci w szkole, ktoś inny jest w domu. Nagle przestają działać telefony.
Dopiero wtedy ustalanie, gdzie wszyscy mają się spotkać, jest już niemożliwe.
Dlatego „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca opracowanie rodzinnego planu kryzysowego. Domownicy powinni wcześniej uzgodnić dane kontaktowe oraz miejsca i terminy spotkań. Co szczególnie istotne, należy przewidzieć miejsce w najbliższej okolicy oraz poza miejscowością zamieszkania. Rząd wskazuje wprost, że ma to znaczenie na wypadek rozdzielenia rodziny i braku łączności.
Plan powinien być regularnie aktualizowany i przećwiczony z domownikami.
Papier z numerami może nagle okazać się bardzo ważny
W telefonie przechowujemy dziś praktycznie wszystko – kontakty, adresy, mapy i dokumenty. Problem pojawia się, kiedy urządzenie zostanie zgubione, uszkodzone albo po prostu się rozładuje.
Oficjalne zalecenia dotyczące numeru 112 wskazują na bardzo proste zabezpieczenie: najważniejsze numery telefonów warto mieć również zapisane na kartce.
Podobnie jest z nawigacją. Rząd zaleca posiadanie papierowej mapy lub atlasu samochodowego, a także wcześniejsze pobranie map offline. Poradnik zastrzega, że system GPS może nie działać.
Telefon to tylko jeden element planu
Najważniejszy wniosek z rządowych zaleceń jest prosty: w sytuacji kryzysowej nie można zakładać, że telefon i internet będą dostępne przez cały czas.
Naładowany powerbank, radio na baterie lub korbkę, zapisane na papierze numery, ustalone wcześniej miejsca spotkania oraz znajomość numeru 112 mogą wydawać się drobiazgami. Gdy na ekranie pojawi się jednak „brak sieci”, właśnie takie przygotowanie może zdecydować o tym, czy rodzina będzie wiedziała, co robić dalej.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.