Tragiczna historia rodzinna. Lekarz nie przekonał ojca do szczepienia. Jego tata nie żyje

Lekarz rodzinny Jacek Bujko opisał tragiczną historię rodzinną. Nie udało mu się przekonać ojca do szczepienia. Jego tata zmarł na powikłania po zakażeniu. Do końca nie odzyskał świadomości.

Fot. Shutterstock

Tata lekarza miał wątpliwości. Radził się syna, ale mimo jego zapewnień, kilkukrotnie odwoływał termin szczepienia.

8 maja źle się poczuł i poprosił drugiego syna o przywiezienie pulsoksymetru. „Urządzenie wskazało saturację (czyli nasycenie krwi tlenem) o wartości 67 proc. – przy takich wartościach spokojne leżenie w łóżku jest wysiłkiem niczym wspinaczka wysokogórska” – napisał dr Bujko. W szpitalu potwierdziły się obawy – mężczyzna zakażony był Covid-19, a jego płuca zajęte były już chorobą. 60 proc. organu nie funkcjonowała prawidłowo.

Lekarze dzielnie walczyli o jego życie. Został podłączony do respiratora i wykonano mu tracheostomię. Jest to otwór w tchawicy, aby w dalszym ciągu podawać tlen. Infekcja w końcu ustąpiła, ale mężczyzna nie odzyskał już świadomości. „Wciąż przebywał jednak w stanie uśpienia a jego płuca były tak zniszczone, że nie mógł sam oddychać bez podawania tlenu i stosowania respiratora. Co chwilę tworzyły się przecieki powietrza poza płuca – tak zwane odmy – z którymi nie szło sobie poradzić” – tłumaczy lekarz.

1 czerwca tata lekarza zmarł. Na koniec padły ważne słowa. „Nie uwierzył, że szczepionka kosztująca $2 może uchronić go przed zarazą, obawiał się jej powikłań. Czytał w internecie i w SMSach od znajomych o amantadynie, o “Mike’u Yeadon’ie” i jego przestrogach – koszmarnie bzdurnych zresztą, będących fake-newsem pierwszej klasy. Nie uwierzył mi jako lekarzowi specjaliście i nie zaufał mi jako synowi.

Jako zespół medyczny @przychodnia szczecińska zaszczepiliśmy już łącznie pięć tysięcy osób wszystkimi szczepionkami jakie są dostępne w Polsce. Osobiście zaszczepiłem około tysiąca osób.

Jeżeli chcesz się zaszczepić przeciw COVID-19 to wiesz czego lekarz Ci nie powie? Nie powie Ci, że to zły pomysł. Nie powie Ci też pewnie: “dziękuję, że tu jesteś”. Dlatego w imieniu lekarzy i wszystkich członków zespołów medycznych chciałem Ci powiedzieć – “DZIĘKUJĘ”.

Dziękuję za to, że chronisz siebie i swoich bliskich.

Dziękuję Ci za to, że choć może i bez szczepionki ciężko nie zachorujesz to być może dzięki Tobie i Twojej odporności czyjś rodzic nie podzieli losu, który spotkał mojego ojca.”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c