Trujące grzyby na warszawskim bazarze. Jest reakcja Sanepidu

Kilka dni temu napisała do nas Czytelniczka, która na jednym z warszawskich bazarów kupiła śmiertelnie trujący grzyb. Kobieta pragnie ostrzec innych. Pamiętajcie, nie kupujcie grzybów niewiadomego pochodzenia, a zbierajcie tylko te, które znacie i macie pewność, że się nimi nie zatrujecie. Jest reakcja sanepidu.

Fot. Czytelniczka

„Kupiliśmy dziś na targu grzyby sprzedawane jako smardze, okazało się, że były to śmiertelnie trujące piestrzenice kasztanowate. Na policję się nie da dodzwonić, szukam możliwości dotarcia do ludzi, którzy kupili te grzyby.” – pisze Pani Diana.

Jak dodaje Pani Diana udała się nawet na policję, jednak nie otrzymała wsparcia, jakiego oczekiwała.

Jest to grzyb trujący, często mylony ze smardzem. Zawiera lotną substancję toksyczną – gyromitrynę, która powoduje zaburzenia żołądkowo-jelitowe, uszkodzenia wątroby, śledziony, nerek, szpiku kostnego i wzroku.

Dawniej piestrzenica masowo była sprzedawana na straganach i spożywana. Gdy ustalono, że była przyczyną zatruć, zakazano jej sprzedaży. Piestrzenicę kasztanowatą można odtruć przez suszenie lub długotrwale gotowanie. Ponieważ jednak trudno ustalić po jakim czasie obróbki termicznej gyromitryna traci swoje trujące własności, w większości krajów Europy jest uważana za grzyb trujący i nie jest dopuszczona do obrotu handlowego.

Sprawę opisała także redakcja o2.pl:

„Dostaliśmy zgłoszenie, obecnie trwa postępowanie wyjaśniające. (…). W powyższej sprawie skierowano pisma do zarządców warszawskich targowisk przypominające, ze grzyby mogą być wprowadzane do obrotu tylko z atestem wydanym przez klasyfikatora grzybów lub grzyboznawcę” – czytamy we fragmencie pisma przesłanym do redakcji o2.pl

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl