Trwają kontrole w domach i mieszkaniach. Te osoby mogą spodziewać się kontroli [08.08.2023]
Kontrole RTV cały czas trwają. Kary są dotkliwe, ale ważne jest nie tylko kiedy, ale kogo kontrolują kontrolerzy Poczty Polskiej.

Fot. Warszawa w Pigułce / Shutterstock
Każda osoba, która posiada radio lub telewizor, zobowiązana jest do opłacania abonamentu RTV zgodnie z prawem. Niemniej jednak, większość Polaków unika tej opłaty.
Kontrolerzy z Poczty Polskiej regularnie monitorują regulaminowe opłaty abonamentowe
Wbrew niektórym opiniom, kontrolerzy, którzy dokonują inspekcji, to wyspecjalizowani pracownicy, a nie listonosze. Prawo stanowi, że powinniśmy pozwolić kontrolerowi na przeprowadzenie kontroli, ale nie jest to obowiązkowe. Co więcej, kontroler powinien wyjaśnić cel swojej wizyty zanim go wpuścimy. W przeciwnym wypadku, kontrola nie jest ważna.
Gdy kontrolerzy spełnią wszystkie wymagane procedury i zdecydujemy się ich wpuścić, nie ma już odwrotu. Mają prawo do przeglądania każdego pokoju i sprawdzenia, czy posiadamy odbiornik i czy opłacamy za niego abonament. Nie możemy odmówić, jeśli kontroler poprosi nas o dowód tożsamości. Jeżeli pracownik Centrum Obsługi Finansowej wykryje jakiekolwiek nieprawidłowości, możemy zostać obciążeni wysoką karą. Wysokość kary wynosi 30 razy wartość miesięcznej stawki abonamentu. Jeżeli mamy zaległości w opłatach za radio, zapłacimy 261 zł, a za odbiornik radiowo-telewizyjny 819 zł.
Najbardziej narażeni nie są wcale użytkownicy domowi
Kontrolerzy mogą odwiedzić każdego, ale firmy są najbardziej narażone na inspekcje. Najczęściej kontrolowane są siedziby firm, ponieważ odbiorniki w firmach wymagają oddzielnych opłat. Wysokość kary jest jednak taka sama, niezależnie od tego, czy posiadamy firmę czy nie.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.