Uber wprowadza rewolucję w Warszawie. Przejazd zamówisz nawet bez smartfona
Korzystanie z Ubera właśnie stało się jeszcze prostsze. Firma uruchomiła w Polsce pierwsze specjalne terminale Tap to Ride, dzięki którym przejazd można zamówić bez aplikacji, smartfona, a nawet bez zakładania konta. Pierwsze urządzenia pojawiły się już na Lotnisku Chopina w Warszawie.

Zamów Ubera przy terminalu
Nowe urządzenia, określane przez firmę jako „Uberomaty”, stanęły w hali przylotów warszawskiego lotniska. Korzystanie z nich jest bardzo proste – wystarczy podejść do terminala, wybrać miejsce docelowe i opłacić przejazd kartą płatniczą.
To rozwiązanie skierowane przede wszystkim do osób, które nie korzystają z aplikacji Uber lub nie mają przy sobie smartfona. Dzięki temu zamówienie samochodu po przylocie do Warszawy ma być szybsze i bardziej dostępne.
Bez aplikacji i bez zakładania konta
Największą zmianą jest to, że do skorzystania z usługi nie trzeba instalować aplikacji ani tworzyć konta użytkownika. Cały proces odbywa się bezpośrednio przy terminalu, co może okazać się szczególnie wygodne dla turystów, seniorów czy osób rzadko korzystających z przewozów zamawianych przez Internet.
To dopiero początek
Uber zapowiada, że Lotnisko Chopina nie będzie jedynym miejscem, w którym pojawią się nowe terminale. W przyszłości podobne urządzenia mogą zostać zainstalowane również na dworcach kolejowych oraz w szpitalach.
Firma liczy, że dzięki temu z jej usług będą mogły korzystać także osoby, które do tej pory nie używały aplikacji mobilnej.
Jeśli projekt spotka się z zainteresowaniem pasażerów, niewykluczone, że sieć terminali będzie stopniowo rozszerzana na kolejne lokalizacje w Polsce.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.