Udało się! 12-letni Wiktor leci do USA na operację guza mózgu! Wszystko dzięki wpłatom!

Jeszcze dzisiejszego popołudnia prosiliśmy Was o pomoc w zbiórce na rzecz 12-letniego Wiktora. Dzięki zaangażowaniu mediów i Filipa Chajzera, który zaangażował w akcje kawiarnie, udało się uzbierać astronomiczną kwotę.

Fot. SiePomaga

18 listopada dostaliśmy rozpoznanie: szyszyniak zarodkowy, pineoblastoma – bardzo rzadki, szybko rosnący i wysoce złośliwy guz mózgu, charakteryzowany w klasyfikacji WHO jako nowotwór IV stopnia.

Wiktor rozpoczął ciężką i wyniszczającą chemioterapię. Niestety zaczynamy przegrywać… Planowe 4 cykle chemii zmniejszyły guza, ale nie na tyle, by można go było wyciąć. W tym stanie radioterapia też jest niebezpieczna – guz może się rozsiać po całym organizmie!

Rokowania były tragiczne, dlatego wspólnie z lekarzami zdecydowaliśmy o dodatkowych 2 cyklach chemii. Pierwszy właśnie się rozpoczął. Wiktor bardzo ciężko go znosi…

W obliczu całego naszego dramatu jest ogromna nadzieja! Jest tylko jedno miejsce na świecie, gdzie Wiktor ma szansę wyzdrowieć raz na zawsze – Szpital Dziecięcy w St. Louis w Stanach Zjednoczonych. Lekarze wypracowali tam metodę leczenia tego typu guzów, która – według medycznych publikacji wyników badań – daje aż 85% szans na całkowite wyleczenie!

Terapia polega na podawaniu dużych dawek chemii celowanej, przy wcześniejszym pobraniu, a potem przeszczepieniu komórek macierzystych ze szpiku. Gdy chemia zniszczy cały organizm, komórki są w stanie to odbudować. Proces powtarzany jest nawet trzykrotnie.

To metoda, którą stosuje się wyłącznie u dzieci. Żaden dorosły by jej nie przeżył – nikt, poza dzieckiem, nie ma tak silnego organizmu… Po zakończonym leczeniu organizm jest “wyzerowany”, całkowicie wyczyszczony. Dziecku trzeba powtórzyć wszystkie szczepienia, które przyjmowało od urodzenia.

To ogromna szansa, którą daje nam medycyna. Obecnie w Polsce czekamy na kolejną chemię i mamy olbrzymią nadzieję, że po niej guz zmniejszy się na tyle, że lekarze tutaj na miejscu będą w stanie go usunąć w całości. To da nam jeszcze większe szanse na powodzenie terapii w USA.

Dostaliśmy już wycenę – jej koszt to 2,2 MILIONA DOLARÓW. Mamy czas tylko do połowy maja na zebranie tej gigantycznej kwoty… Prosimy, pomóżcie nam! My wciąż wierzymy, że się uda, jak już wielu dzieciom, które przeszły leczenie w tej klinice w USA.

Beata, mama Wiktora


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c