Ulubiony przysmak Polaków drożeje na potęgę, a producenci po cichu zabierają nam gramy
Eksperci prześwietlili anonimowe paragony Polaków i nie mają dobrych wieści dla miłośników słodyczy. Ceny czekolady szybują w górę, a producenci stosują podstępny zabieg, by ukryć skalę podwyżek. Płacimy coraz więcej za opakowania, w których produktu jest coraz mniej. Analiza dowodów zakupu ujawnia brutalną prawdę o tym, jak bardzo drenowane są nasze portfele.

Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce
Do systemu aplikacji PanParagon trafia miesięcznie prawie dwa miliony dowodów zakupu, co daje ekspertom rzetelny obraz tego, co dzieje się z cenami. Wnioski z najnowszej analizy obejmującej ostatnie lata są zatrważające. Głównym winowajcą drożyzny jest malejąca dostępność i gwałtownie rosnące ceny kakao, które jest kluczowym składnikiem słodyczy. Jednak to nie tylko cena na metce powinna martwić konsumentów.
Płacisz więcej, dostajesz mniej. Cicha kradzież na wadze
Najbardziej drastyczny przykład „paragonowej grozy” dotyczy najpopularniejszej czekolady mlecznej. Jeszcze w 2024 roku za standardową, 100-gramową tabliczkę Polacy płacili średnio 5,99 zł. Zaledwie rok później mediana ceny skoczyła do 6,59 zł, ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
Eksperci alarmują, że producenci zastosowali tzw. downsizing. Opakowanie popularnej czekolady zostało „odchudzone” do 90 gramów. Oznacza to, że płacimy o 60 groszy więcej za produkt, którego jest o 10 procent mniej. Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon ostrzega, że przez to ciche zmniejszanie gramatury klientom bardzo trudno jest ocenić realną skalę podwyżek w sklepach.
Wszystko idzie w górę. Nawet „Ptasie Mleczko” nie ocalało
Drożyzna rozlewa się na inne kategorie słodyczy. Choć czekolada mleczna z orzechami uchroniła się przed zmniejszeniem wagi, jej cena poszybowała w górę. W 2024 roku kosztowała 8,69 zł, a rok później już 9,49 zł, co oznacza wzrost o ponad 9 procent.
Jeszcze mocniej po kieszeni dostali fani mleczka w czekoladzie (340 g). Tutaj podwyżka wyniosła aż 10,5 procent – cena skoczyła z 18,99 zł w 2024 roku do 20,99 zł w roku kolejnym.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdzaj gramaturę!
Mimo szalejących cen, nie potrafimy zrezygnować z przyjemności. Oto jak wyglądają nasze zakupowe nawyki w dobie kryzysu:
- Królowa jest jedna: Najczęściej kupujemy czekoladę mleczną, która w 2025 roku pojawiła się na blisko 48 procentach paragonów z tą kategorią produktów.
- Alternatywy: Na drugim miejscu są czekolady nadziewane (ponad 43 procent), a podium zamykają te z orzechami (10 procent).
- Margines rynku: Najrzadziej sięgamy po figurki czekoladowe (0,36 proc.), które są towarem typowo sezonowym.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.