Uwaga emeryci. ZUS może zmniejszyć albo zawiesić wypłatę. Od 1 września trzeba pilnować nowych kwot
Ważna zmiana dla dorabiających emerytów i rencistów. Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe – i tym razem niższe – limity dodatkowych zarobków. Przekroczenie pierwszej granicy może oznaczać zmniejszenie świadczenia, a przekroczenie 12 003,10 zł brutto miesięcznie – jego zawieszenie. Zmiana nie dotyczy jednak wszystkich seniorów. Osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, co do zasady mogą dorabiać bez tych ograniczeń.

Wrzesień przyniósł ważną zmianę dla części osób pobierających świadczenia z ZUS i jednocześnie pozostających aktywnych zawodowo.
Od 1 września zmieniły się kwoty przychodu, których trzeba pilnować. Tym razem są niższe niż w okresie od czerwca do sierpnia.
Różnica jest znacząca. Pierwszy próg zmniejszył się o 230,90 zł, natomiast drugi aż o 428,70 zł miesięcznie.
Pierwsza ważna kwota: 6463,20 zł
Od 1 września 2026 roku kwota odpowiadająca 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia wynosi:
6463,20 zł brutto miesięcznie.
Jeżeli dodatkowy przychód osoby objętej limitami nie przekracza tej wartości, nie powoduje zmniejszenia emerytury lub renty.
Problem zaczyna się po przekroczeniu tego poziomu.
Jeżeli przychód jest wyższy niż 6463,20 zł, ale nie przekracza drugiego progu, ZUS może zmniejszyć wypłacane świadczenie.
Druga granica jest jeszcze ważniejsza: 12 003,10 zł
Drugi próg odpowiada 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
Od 1 września wynosi:
12 003,10 zł brutto miesięcznie.
Przekroczenie tej granicy powoduje zawieszenie emerytury lub renty objętej ograniczeniami.
To właśnie tej kwoty szczególnie powinny pilnować osoby, które oprócz świadczenia uzyskują stosunkowo wysokie dochody z pracy.
Pomiędzy progami ZUS może obciąć świadczenie
Nie jest tak, że po przekroczeniu 6463,20 zł emerytura lub renta od razu znika.
Jeżeli miesięczny przychód znajdzie się pomiędzy 6463,20 a 12 003,10 zł brutto, świadczenie zostanie zmniejszone o kwotę przekroczenia pierwszego progu, ale nie więcej niż o określoną maksymalną kwotę zmniejszenia.
Od 1 marca 2026 roku maksymalne miesięczne zmniejszenie wynosi:
- 989,41 zł – w przypadku emerytury oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy,
- 742,10 zł – dla renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
- 841,05 zł – dla renty rodzinnej przysługującej jednej osobie.
To już kwoty, które mogą być bardzo wyraźnie odczuwalne w domowym budżecie.
Limity właśnie spadły
I właśnie ten element jest szczególnie istotny we wrześniu.
Jeszcze od 1 czerwca 2026 roku pierwszy próg wynosił 6694,10 zł, a drugi 12 431,80 zł.
Od 1 września jest to odpowiednio:
6463,20 zł – pierwszy próg,
12 003,10 zł – drugi próg.
Oznacza to spadek odpowiednio o 230,90 zł i 428,70 zł.
Kto przez ostatnie miesiące ustalał wysokość swoich dodatkowych zarobków pod poprzednie limity, powinien więc ponownie sprawdzić rachunki.
Ale uwaga: większość zwykłych emerytów nie musi się tego obawiać
To bardzo ważne, żeby nie przestraszyć wszystkich seniorów.
Ograniczenia dotyczą m.in. wcześniejszych emerytów, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz części rencistów.
Powszechny wiek emerytalny wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Po jego osiągnięciu emeryt może co do zasady uzyskiwać dodatkowe przychody bez ograniczeń wynikających z progów 70 i 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia. ZUS nie zmniejszy ani nie zawiesi z tego powodu zwykłej emerytury.
Istnieją jednak szczególne wyjątki dotyczące konkretnych sytuacji świadczeniobiorców.
Niektórych rent również te ograniczenia nie dotyczą
ZUS wskazuje także grupy świadczeń, których nie zmniejsza ani nie zawiesza ze względu na osiągane przychody.
Należą do nich m.in. renty inwalidy wojennego i renty rodzinne po takim inwalidzie, a także określone renty inwalidów wojskowych, gdy niezdolność do pracy pozostaje w związku ze służbą wojskową, oraz renty rodzinne po takich osobach.
Dlatego przed ograniczeniem własnej aktywności zawodowej warto przede wszystkim sprawdzić, czy konkretne świadczenie rzeczywiście podlega limitom.
Skąd w ogóle biorą się te kwoty?
Limity nie są ustalane raz na cały rok.
Zależą od wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i zmieniają się co trzy miesiące.
Pierwsza granica odpowiada 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a druga – 130 proc.
Dlatego kwoty mogą zarówno rosnąć, jak i spadać.
I właśnie z takim spadkiem mamy do czynienia od września.
Nowe kwoty obowiązują od 1 września
Dla osoby dorabiającej do wcześniejszej emerytury albo renty najważniejsze są obecnie trzy przedziały:
do 6463,20 zł brutto – przychód nie powoduje zmniejszenia świadczenia,
powyżej 6463,20 zł do 12 003,10 zł brutto – świadczenie może zostać zmniejszone,
powyżej 12 003,10 zł brutto – świadczenie zostaje zawieszone.
Nowe wartości obowiązują od 1 września 2026 roku.
Dla osób, których dotyczą ograniczenia, szczególnie istotne jest to, że oba progi są teraz niższe niż latem. Kto jeszcze w sierpniu mieścił się w obowiązujących limitach, we wrześniu przy takich samych zarobkach może znaleźć się znacznie bliżej granicy zmniejszenia albo zawieszenia świadczenia.
ZUS trzeba również informować o dodatkowych zarobkach
Osoby objęte ograniczeniami powinny pamiętać również o obowiązkach informacyjnych wobec ZUS.
Przy podejmowaniu pracy należy poinformować Zakład o dodatkowych przychodach i ich przewidywanej wysokości. Po zakończeniu roku ZUS rozlicza osiągnięty przychód i sprawdza, czy świadczenie było wypłacane w prawidłowej wysokości.
Dlatego szczególnie przy zarobkach znajdujących się w pobliżu jednego z progów warto pilnować kwot na bieżąco.
Od września granica bezpieczeństwa jest bowiem niższa: 6463,20 zł brutto. A po przekroczeniu 12 003,10 zł brutto konsekwencją dla osób objętych limitami może być zawieszenie wypłaty świadczenia.
Pod Discover dałbym jeszcze mocniej: „ZUS może wstrzymać wypłatę świadczenia. Od 1 września obowiązuje nowa granica 12 003,10 zł”. To mocne, konkretne i – w przeciwieństwie do ogólnego „emeryci mogą stracić świadczenie” – od razu daje się obronić oficjalnymi danymi ZUS.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.