Uważaj. Jeden dokument dzieli Cię od drastycznych dopłat za prąd
Polskie rodziny mogą wkrótce zderzyć się z brutalną rzeczywistością rynkowych cen energii, jeśli w porę nie dopełnią biurokratycznych formalności. Chociaż systemy osłonowe wciąż chronią nasze portfele, to prawo do wyższych limitów taniego prądu nie jest przyznawane z urzędu – wymaga aktywnego działania ze strony odbiorcy. Czas na złożenie odpowiednich oświadczeń nieubłaganie ucieka, a zapominalscy muszą liczyć się z tym, że ich rachunki wzrosną o setki złotych miesięcznie.

Fot. Shutterstock
Mechanizm wsparcia gwarantuje preferencyjne stawki tylko do określonego poziomu zużycia energii. Dla większości jest to standardowy próg, jednak wybrane grupy społeczne mają ustawowe prawo do znacznie szerszej ochrony. Sprzedawcy prądu nie mają jednak obowiązku samodzielnego sprawdzania, komu przysługują większe ulgi, dlatego bez formalnego wniosku system automatycznie naliczy droższą taryfę po przekroczeniu podstawowego limitu.
Kto musi pilnować terminów? Grupy uprawnione do ulg
Przywilej korzystania z wyższych progów taniej energii jest ściśle powiązany z konkretną sytuacją życiową lub zawodową.
Rodziny wielodzietne: Posiadacze Karty Dużej Rodziny muszą potwierdzić swoje uprawnienia, aby utrzymać prawo do tańszego prądu przy większym zużyciu.
Rolnicy: Osoby prowadzące gospodarstwa rolne są uprawnione do zwiększonych limitów, pod warunkiem terminowego dostarczenia dokumentacji.
Osoby z niepełnosprawnościami: Ta grupa również może liczyć na wyższe progi ochrony, ale wymaga to złożenia oświadczenia o spełnianiu warunków.
Nowi uprawnieni: Jeśli w ostatnim czasie nabyłeś prawo do zniżek (np. urodziło Ci się trzecie dziecko), musisz zgłosić to u swojego dostawcy.
Skutki braku reakcji: Nawet kilkaset złotych straty miesięcznie
Zignorowanie komunikatów od dostawcy energii (takiego jak PGE, Tauron czy Enea) to najkrótsza droga do finansowych kłopotów.
- Automatyczne przejście na taryfę rynkową:** Brak oświadczenia oznacza zgodę na rozliczanie według standardowych, znacznie wyższych stawek zatwierdzonych przez URE.
- Drastyczny wzrost kosztów:** Po przekroczeniu ustawowego limitu cena za każdą kilowatogodzinę może wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent.
- Utrata ochrony:** Wyznaczone terminy są ostateczne – ich przekroczenie powoduje bezpowrotną utratę niższych stawek za dany okres rozliczeniowy.
- Biurokratyczna pułapka:** Zakład energetyczny nie ma litości dla zapominalskich; ochrona rządowa działa tylko wtedy, gdy dokumentacja jest kompletna.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.