W piaskownicy znaleziono tajemniczą skrzyneczkę i list. Pomóżcie nam znaleźć właścicielkę

Warszawa w Pigułce otrzymała nietypową wiadomość od czytelniczki. Dzieci Pani Aleksandry znalazły w piaskownicy skrzyneczkę, a w niej kilka rzeczy i tajemniczy list. Wygląda na to, że znalezisko przeleżało w piaskownicy… niemal 60 lat! Poszukujemy właścicielki!

„Chciałabym odnaleźć właścicielkę pewnego pudełeczka. Wnuki mojej teściowej postanowiły wykopać ogromny dol w piaskownicy. W ten sposób znalazłam się w posiadaniu tajemniczego pudełeczka. Pudełko jest drewniane, najprawdopodobniej napis znajdujący się na nim jest w języku hiszpańskim (contenido 5 hilos hechos a mano tripa larga). Z jednej i drugiej strony osoba napisała „otwórz mnie!!!”. W środku są oklejone kartki,a na nich kilka wypisanych modlitw. Autorka nazwała je „Tajemnica szczęścia”. Oprócz tego jest połamane plastikowe lusterko, rozerwany pozłacany łańcuszek,3 klucze z breloczkiem i list (!). Teraz napisze trochę o liście. Jak widać w załączniku jest bardzo zniszczony ale można trochę poczytać.
– List jest napisany 11.12.1959r
– autorka jest na pewno dziewczyna
– klucze są od mieszkania
– pisze ze łańcuszek z pudelka dostała od mamy
– podany jest pesel ale niestety jest ciężki do odczytania cztery pierwsze liczby to 4406, chociaż tego 0 nie jestem pewna.adekwatnie do tego kobieta jest z czerwca 1944r.
– jej rodzice to Władysław i Aniela K. (niestety nie napisała nazwiska tylko pierwsza literę)
– siebie sama opisuje, ze jest ruda i ma brązowe oczy, mama jest blondynka, a tata brunetem. Chciałam odnaleźć właścicielkę o ile jeszcze żyje. Z wyliczeń wychodzi ze ma 72 lata ,w chwili pisania 15 lat. Pudełko zostało znalezione na warszawskiej Woli, po miedzy ulicami Jana Olbrachta, a Pustola. Aktualnie znajduje się w tym miejscu plac zabaw z opowieści wiemy ze w 59′ był to teren zarośnięty i w okolicy nie było żadnych kamienic tylko pojedyncze domki jednorodzinne. Oczywiście jest parę nie spójności. Miedzy innymi numer PESEL zaczął funkcjonować od lat 70′, ale możne któryś czytelnik wie jak to funkcjonowało. Wiadomo ze od średniowiecza prowadzono spis ludności,wiec każdy miał jakiś swój numer. Mam podejrzenie, ze osoba jest z zagranicy. Pudełko najprawdopodobniej hiszpańskie a breloczek przy kluczach firmy duńskiej. Nie raz Facebook pokazał swoja siłę i może tym razem pomoże. Chciałabym aby ten mały skarb wrócił do właścicielki.”

Zwrócimy się do varsavianisty, aby pomógł nam rozszyfrować te zagadkę historyczną, ale zwracamy się też do naszych czytelników: jeżeli wiecie do kogo może należeć pudełeczko, prosimy, pomóżcie!


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c