Warszawa pozazdrościła Krakowowi. Chcą wprowadzić to rewolucyjne rozwiązanie także do nas. Ratusz jest zainteresowany
W Krakowie stanął butelkomat, który za zwrot plastikowych butelek, wyrzuca się siebie drobne. Podobne rozwiązanie chce teraz wprowadzić warszawski radny.
- Fot. Tomasz Cichocki
- Fot. Tomasz Cichocki
- Fot. Tomasz Cichocki
Z inicjatywy radnego Łukasza Wantucha, przy wsparciu Funduszu Promocji Miasta Krakowa w urzędzie miejskim stanął butelkomat. Maszyna za wrzucenie i sprasowanie plastikowej butelki, wyrzuca z siebie losowo od 10 do 20 groszy.
Bartoszowi Zawadzkiemu, radnemu z warszawskiego projektu Ursynów bardzo się ten pomysł spodobał i zamierza wprowadzić go na szerszą skalę w Warszawie. Napisał wiec interpelację, a, jak dowiedziała się stołeczna „Gazeta” ratusz nie mówi nie i jest tym pomysłem zainteresowany.
Okazało się też, że jedno takie urządzenie w stolicy już się pojawiło. Znajduje się ono przy Instytucie Ochrony Środowiska przy ul. Kruczej. Nigdy jednak nie zostało odpowiednio rozpromowane i w efekcie mało kto o nim wie.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.


