Wąż amurski pełzał po Warszawie. Wygrzewał się przed garażem
Środowe przedpołudnie na jednym ze strzeżonych osiedli przy ulicy Górczewskiej zapowiadało się całkiem zwyczajnie. Do momentu, gdy pracownicy ochrony zauważyli, że przed jednym z garaży, w ostatnich promieniach kończącego się lata, wygrzewa się… wąż.
Widok był niecodzienny i wprawił przypadkowych odkrywców w lekkie oszołomienie. Gdy pierwszy szok minął, pracownicy ochrony wezwali na pomoc Ekopatrol straży miejskiej. Funkcjonariusze po przybyciu pod wskazany adres stwierdzili, że pełzający gość to wąż amurski, często spotykany w hodowlach.
Ten miał już około metra długości, był więc dorosłym osobnikiem. Nie miał żadnych ran – prawdopodobnie uciekł z hodowli lub został wyrzucony przez właściciela. Strażniczka i strażnik umieścili węża w transporterze i przewieźli go do Centrum CITES przy Warszawskim ZOO, które teraz stanie się jego nowym domem.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
